Rozdział 1: Pomysł na prezent
Mały, niebieski smok o imieniu Fikuś mieszkał z tatą w małym, kolorowym domku, tuż przy rzece w wesołym miasteczku Bąbelkowo. W Bąbelkowie wszyscy mieszkańcy świętowali Dzień Taty bardzo radośnie. Na rynku pojawiały się balony, a z kominów pachniało słodkimi ciastkami.
Pewnego ranka Fikuś obudził się i zawołał:
– Dzisiaj Dzień Taty! Hura!
Tata smoka już pił kakao w kuchni.
– Cześć, maluchu! – zawołał tata.
Fikuś się uśmiechnął szeroko.
– Mam pomysł! Zrobię dla taty prezent! – powiedział do siebie szeptem, żeby tata nie słyszał.
– Co robisz, Fikuśku? – zapytał tata.
– Nic, nic! – odpowiedział Fikuś, chowając łapki za siebie.
Rozdział 2: Fikuś tworzy prezent
Fikuś podreptał do swojego pokoju. Tam już czekała jego najlepsza przyjaciółka – wesoła żaba Kropka.
– Kropko! Pomóż mi, chcę zrobić prezent dla taty! – powiedział Fikuś.
– Super! Co zrobimy? – zapytała Kropka, podskakując.
– Może laurkę? – zapytał smok.
– Tak! Albo koronę z papieru! – zaproponowała Kropka.
– Zróbmy jedno i drugie! – zawołał Fikuś.
Fikuś wyciągnął kolorowy papier, kredki i klej. Kropka skakała w kółko i śpiewała:
– Kolorowy papier, dużo bibuły, dla taty prezent – to jest to!
Fikuś rysował wielkie serce, a potem przykleił do laurki różowe kropki. Kropka dorzuciła zielone paski.
Potem razem zrobili papierową koronę.
– Ta korona jest dla najlepszego taty na świecie! – śmiał się Fikuś.
– Najlepszy tata to twój tata! – śmiała się Kropka.
Rozdział 3: Czas na świętowanie
Fikuś schował prezenty za plecami i pobiegł do kuchni. Tata właśnie czytał gazetę.
– Tatusiu, zamknij oczy! – poprosił Fikuś.
– Już zamykam! – odpowiedział tata i zamknął oczy.
Fikuś postawił laurkę i koronę przed tatą.
– Teraz otwórz!
Tata otworzył oczy i zobaczył prezenty.
– Och, Fikuś, jakie piękne! – ucieszył się tata.
– To dla ciebie, bo cię bardzo kocham! – powiedział Fikuś.
Tata założył koronę na głowę i wyglądał bardzo śmiesznie.
– Teraz jestem tatą-królem! – zaśmiał się.
Fikuś przytulił się mocno do taty.
– Kocham cię, tatusiu!
– Ja ciebie też, Fikusiu!
Kropka skakała w kółko i wołała:
– Sto lat dla najlepszego taty!
A w Bąbelkowie wszyscy świętowali razem, śmiejąc się i jedząc słodkie ciastka.