Słońce świeci przez okno i maluje na podłodze żółte plamy. Mały Jaś patrzy na nie i uśmiecha się szeroko. Dziś jest bardzo ważny dzień. Dziś jest Dzień Taty! Jaś tupie bosymi stopami po kuchni. Mama stoi przy blacie i miesza coś w dużej misce.
– Mogę pomóc? – pyta Jaś i patrzy na mamę z nadzieją.
– Oczywiście, kochanie. Potrzebujemy dziś super pomocnika – mówi mama i daje mu drewnianą łyżkę.
Jaś zanurza łyżkę w puszystej masie. Miesza powoli, raz w prawo, raz w lewo. Trochę mąki ląduje na jego nosie. Mama śmieje się cicho.
– Jasiu, masz biały nos jak misio polarny!
Jaś kiwa głową i śmieje się głośno.
– Jestem misiem kucharzem!
W kuchni pachnie słodko. Jaś czuje się ważny, bo dziś pomaga przygotować niespodziankę dla taty.
– Chcę zrobić jeszcze coś dla taty – mówi Jaś.
Mama pochyla się do niego.
– Co byś chciał?
Jaś myśli chwilę.
– Chcę napisać list. Albo wierszyk dla taty.
Mama podaje mu kolorową kartkę i kredki. Jaś siada przy stole. Na kartce rysuje wielkie serce. Potem pisze, literka po literce. „Kocham Cię, Tato.”
Zastanawia się. Chce napisać coś jeszcze. Myśli, co tata lubi najbardziej. Tata lubi śmiać się z żartów. Lubi, gdy Jaś robi śmieszne miny. Lubi wspólne zabawy samochodami.
Jaś bierze niebieską kredkę i pisze:
„Tato, jesteś najlepszy,
śmieszny i wesoły,
jeździsz autkiem po podłodze,
robisz miny wesołe!”
Mama czyta wierszyk i przytula Jasia.
– Tata będzie zachwycony.
Jaś czuje dumę. Znowu miesza ciasto, tym razem szybciej. Z miski wyfruwa trochę ciasta i ląduje na blacie. Mama patrzy i mruga oczkiem.
– To chyba znak, że ciasto już gotowe.
Jaś wkłada paluszek do ciasta.
– Pycha! – mówi zadowolony.
Mama wlewa ciasto do foremki. Wkłada je do piekarnika. W kuchni robi się ciepło i miło. Jaś patrzy przez szybkę, jak ciasto rośnie.
Po chwili słychać, jak tata otwiera drzwi.
– Tato wrócił! – krzyczy Jaś i biegnie do przedpokoju.
Tata kuca, a Jaś rzuca mu się na szyję.
– Mamy dla ciebie niespodziankę! – mówi Jaś.
Tata wchodzi do kuchni. Czuje zapach świeżego ciasta. Jaś wręcza mu kartkę.
– To dla ciebie, tato. Sam napisałem.
Tata czyta wierszyk i mocno przytula Jasia.
– Dziękuję, Jasiu. To najpiękniejszy prezent na świecie.
Wszyscy siadają razem przy stole. Jedzą ciasto, śmieją się i opowiadają żarty.
Jaś patrzy na tatę i czuje się bardzo szczęśliwy. Wie, że tata go kocha. Wie, że tata jest dumny.
A w serduszku Jasia rośnie ciepło, jak to ciasto w piekarniku. Dzień Taty jest naprawdę wyjątkowy.