Rozdział 1: Tajemniczy Klub Poduszek
W kolorowym pokoiku na końcu regału mieszkały dwie poduszki. Były to nie byle jakie poduszki! Jedna z nich nazywała się Pufka, a druga była jej bliźniakiem – Pufcio. Pufka była okrąglutka i puszysta jak obłoczek. Pufcio miał śmieszny, kwadratowy kształt, a jego rogi zawsze sterczały w różne strony.
Pewnego puszystego poranka Pufka stuknęła Pufcia rogiem i powiedziała:
– Słuchaj, Pufciu, dziś jest idealny dzień na coś tajemniczego!
– Tajemniczego? – zapytał Pufcio, oblizując zamek błyskawiczny. – Co masz na myśli?
– Musimy założyć własny klub! Klub Poduszek! Tylko dla najbardziej mięciutkich, najbardziej sprężystych i najbardziej zabawnych poduszek na świecie!
Pufcio aż zadrżał z emocji. Przeturlał się na środek pokoiku i wykrzyknął:
– Pufka, to genialne! Klub Poduszek! Ale... musimy wymyślić zasady.
– Tak! – zgodziła się Pufka. – I nasz klub będzie najsekretniejszy ze wszystkich sekretów!
Usiadły więc obok siebie, mięciuśko się przytuliły i zaczęły wymyślać najdziwniejsze, najśmieszniejsze zasady Klubu Poduszek.
– Po pierwsze, każdy członek klubu musi codziennie zrobić przynajmniej trzy przewroty – zaproponowała Pufka.
– Po drugie, nie wolno używać powagi, tylko śmiech – dodał Pufcio.
– Po trzecie, trzeba umieć robić śmieszne miny! – krzyknęły obie jednocześnie i zaczęły stroić głupkowate miny. Pufka zrobiła buzię jak mały księżyc, a Pufcio przewrócił oczka aż mu się rogi poplątały.
– Po czwarte, tajny uścisk poduszkowy na powitanie!
Obie poduszki przytuliły się mocno i aż zachichotały.
– To już cztery zasady! – zauważył Pufcio.
– I jeszcze jedna! Po piąte, śmiech na dobranoc jest obowiązkowy! – zakończyła Pufka.
Poduszki były bardzo zadowolone. Właśnie założyły najwspanialszy klub na świecie.
Rozdział 2: Wielka Kłótnia o Przewroty
Nazajutrz Pufka i Pufcio obudzili się bardzo wcześnie. Były tak podekscytowane, że od razu zaczęły przygotowywać Klub Poduszek do działania.
– Pufciu, dziś będziemy robić przewroty! – ogłosiła Pufka.
– Ale ile przewrotów? – zapytał Pufcio.
– Trzy! – odparła Pufka.
– Nie, pięć! – upierał się Pufcio.
– Ale w zasadach było napisane trzy!
– Ale w mojej głowie były już pięć! – bronił się Pufcio.
– Nie chcę robić pięciu! – fuknęła Pufka.
– No to ja nie chcę robić trzech! – odburknął Pufcio.
I tak zaczęła się ich wielka poduszkowa kłótnia.
– W takim razie ja robię przewroty na własnym rogu! – zapowiedział Pufcio i przeturlał się do kąta, gdzie zaczął kręcić się w kółko.
– A ja będę przewracać się tylko z lewej na prawą! – oświadczyła Pufka i potoczyła się w przeciwną stronę.
Obie poduszki przewracały się, aż były całkiem rozczochrane. Ale przewroty same w sobie były takie komiczne! Pufcio raz zaplątał sobie rogi i był jak wielka buła z dżemem, a Pufka nie mogła przestać śmiać się z własnych min.
– Pufciu, wyglądasz, jakby ktoś cię napełnił balonami! – śmiała się Pufka.
– Pufko, twój minowy księżyc leci na zderzenie z moimi rogami! – odpowiadał Pufcio.
Po chwili poduszki nie potrafiły już się gniewać. Parły się ze śmiechu, zapominając o kłótni.
Rozdział 3: Zakręcone Zasady i Śmieszny Uścisk
Kiedy już się wyśmiały, Pufka przysunęła się do Pufcia.
– Może ustalmy, że dzisiaj robi się tyle przewrotów, ile chce się śmiać? – zaproponowała.
– Dobry pomysł! – zgodził się Pufcio.
Poduszki zrobiły więc przewroty razem. Raz, dwa, trzy, pięć, siedem, dziesięć! Przewracały się do góry brzuchem, na boki i z powrotem. Za każdym razem, gdy któreś z nich się przewracało, wybuchały jeszcze większym śmiechem.
Potem przyszła pora na miny. Pufka zrobiła minę “rozweselonego pieroga”, a Pufcio minę “smutnego rogala”. Było tak zabawnie, że aż im się szwy trzęsły.
– Ej, Pufko! – Pufcio zaczął śmiesznie mówić przez zamknięty suwak. – A pamiętasz nasz tajny uścisk poduszkowy?
– Pewnie! Tajny uścisk poduszkowy to jest najlepsza rzecz! – odpowiedziała Pufka.
Obie poduszki zbliżyły się do siebie i miażdżyły się nawzajem tak delikatnie, jak tylko poduszki potrafią. Ich tajny uścisk był pełen radości, dobra i... oczywiście śmiechu!
– Uścisk, śmiech, przewrót! – wykrzykiwały na zmianę.
Zasady klubu nagle stały się bardzo proste: śmiech, przewroty, miny i uściski. Wszystko inne się nie liczyło.
Rozdział 4: Najlepszy Klub Na Świecie
Tego wieczoru Pufka i Pufcio leżeli obok siebie. Pokój był cichy, ale w powietrzu czuć było ciepło i szczęście. Pufka zerknęła na Pufcia.
– Pufcio, lubię nasz Klub Poduszek – powiedziała mięciutko.
– Ja też! Najlepszy klub na świecie, bo mamy siebie! – odpowiedział Pufcio i zrobił śmieszną minkę.
– Najlepszy, bo zawsze możemy się śmiać – dodała Pufka.
– Najlepszy, bo nawet jak się kłócimy, to się śmiejemy – podsumował Pufcio.
Obie poduszki przytuliły się po raz setny tego dnia.
– Dobranoc, Pufka.
– Dobranoc, Pufcio.
I jak głosiła zasada piąta – śmiech na dobranoc jest obowiązkowy. Obie zachichotały cichutko na dobranoc. Klub Poduszek trwał dalej, pełen radości, śmiechu i puszystych przygód. I nawet jeśli czasem się sprzeczały, zawsze kończyły śmiejąc się razem.
A czy wiesz, co jest najważniejsze w Klubie Poduszek?
Zawsze pamiętać, że braterskie lub siostrzane przytulasy są najwspanialsze na świecie!