Trwa ładowanie...
Zabawna opowieść o zaczarowanym królestwie 7-8 lat Czytanie 6 min.

Książę Fryderyk i balonik śmiechu

Książę Fryderyk wyrusza z zamku do Śmiechowca, spotyka Alchemika Poplątka i magiczne baloniki śmiechu, które uczą go przyjaźni, szacunku i wspólnej zabawy.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Młody książę chłopiec, uśmiechnięty i zdziwiony, w żółtych spodniach w kropki i jasnobłękitnym płaszczyku, z kręconymi blond włosami trzyma kapelusz jedną ręką, a zabawny balon przykleił mu się do nosa; wesoły stary alchemik z brodą i okrągłymi okularami w pasiastym kitlu stoi przy drewnianej półce z kolorowymi fiolkami; zielona, pulchna i kokieteryjna żabka podskakuje na brzegu miniaturowego stawu obok księcia; nieśmiały elf z zielonymi włosami i liściastymi skrzydłami klaska stoi za księciem; pulchny troll chłopiec w tle, pokryty zagubionymi skarpetkami, trzyma pasiastą skarpetę i się uśmiecha; pracownia z jasnym dachem „piernikowym”, zastawionymi półkami i śpiewającymi girlandami baniek oraz okrągłym oknem na bajkowy ogród; scena skupiona na księciu z balonem przyklejonym do nosa, otoczonym śmiejącymi się przyjaciółmi pomagającymi mu, radosna atmosfera, jaskrawe kolory, miękkie faktury i wyraźne kontury. zgłoś problem z tym obrazem

Był sobie raz książę Fryderyk, który mieszkał w bajkowym królestwie o nazwie Śmiechowiec. To było miejsce, gdzie elfy miały skrzydła w kształcie liści sałaty, a trolle nosiły kapcie z puchatych chmurek. Wszystko tu było trochę śmieszne, trochę magiczne i bardzo wesołe. Fryderyk był księciem dość samotnym, bo większość książąt miała poważne miny, a Fryderyk zawsze się uśmiechał i żartował, nawet do własnego odbicia w lustrze.

Rozdział 1: Książę i śmiechowa niespodzianka

Pewnego dnia Fryderyk postanowił, że nie chce już dłużej siedzieć sam w zamku i liczyć krople deszczu na parapecie. Założył swoje najśmieszniejsze spodnie w żółte grochy i ruszył na spacer po królestwie. Gdy mijał Staw Gadających Żab, usłyszał znajomy rechot:

„Kum, kum, książę Fryderyku, dokąd tak pędzisz?” – zapytała żaba Tadeusz.

„Idę tam, gdzie mnie nogi poniosą! Chciałbym dziś przeżyć coś śmiesznego i magicznego. Może znajdę nowego przyjaciela?” – odpowiedział Fryderyk z uśmiechem szerokim jak most nad rzeczką.

Żaby zaczęły rechotać jak na komendę, aż woda zadrżała.

„Idź do Alchemika Poplątka! On zawsze ma coś śmiesznego w swoim gabinecie!” – doradziła żaba Matylda.

Fryderyk pomachał żabom, które w podzięce wyskoczyły z wody, by zatańczyć dla niego kankana (żabiego, rzecz jasna).

Rozdział 2: Magiczny gabinet Alchemika Poplątka

Gabinet Alchemika Poplątka znajdował się tuż za zakrętem, za domkiem, którego dach był cały z piernika. Drzwi otworzyły się same, a z wnętrza wyfrunęły bańki mydlane śpiewające piosenkę o lodach truskawkowych.

„Wchodź, książę Fryderyku!” – zawołał Alchemik Poplątek, który miał brodę tak zaplątaną, że czasem sam się o nią potykał.

Fryderyk rozejrzał się z ciekawością. Na półkach stały słoiczki z etykietkami: „Eliksir na czkawkę śmiechu”, „Krem do smarowania uszu elfom” i „Proszek na odrastające skarpetki”.

„Po co ci proszek na odrastające skarpetki?” – dopytywał Fryderyk.

„To dla trolli! Oni zawsze gubią jedną skarpetkę. A teraz patrz!” – Poplątek wyciągnął różdżkę, która była cała w groszki, jak spodnie Fryderyka.

„Mam dzisiaj nowy wynalazek: magiczne baloniki śmiechu!” – ogłosił alchemik.

W mig po gabinecie zaczęły fruwać baloniki, które, gdy pękały, rozśmieszały każdego w okolicy. Fryderyk śmiał się tak, że aż mu kapelusz spadł z głowy.

Rozdział 3: Kłopot z balonikami

Nagle jeden balonik śmiechu przykleił się Fryderykowi do nosa. Książę próbował go odczepić, ale balonik piszczał:

„Zostaw mnie! Lubię twojego nosa!”

Alchemik Poplątek roześmiał się:

„Baloniki są trochę uparte, ale bardzo grzeczne. Spróbuj poprosić go ładnie.”

Fryderyk popatrzył na balonik i powiedział:

„Baloniku, bardzo proszę, czy mógłbyś już zejść z mojego nosa? Muszę jeszcze dziś zjeść lody malinowe!”

Balonik zamrugał oczkami (tak, miał oczka!) i odpowiedział:

„No dobrze, ale pod warunkiem, że się ze mną zaprzyjaźnisz.”

„Zgoda! Przyjaźń jest lepsza niż malinowe lody!” – odparł książę.

Balonik zsunął się z nosa Fryderyka i zatańczył wokół niego, bąbelkując radośnie.

Rozdział 4: Lekcja szacunku i wspólna zabawa

Alchemik Poplątek spojrzał na Fryderyka i balonik z uśmiechem.

„Widzisz, książę, w naszym królestwie nawet baloniki lubią, gdy traktuje się je z szacunkiem!” – powiedział.

Fryderyk pokiwał głową.

„To prawda! Lepiej być miłym i słuchać innych, nawet jeśli są balonikami śmiechu!” – roześmiał się książę.

Wtedy do gabinetu weszły żaby, trolle i kilka elfów w sałatowych skrzydełkach. Wszyscy razem zaczęli grać w „Balonikowy Berek”. Każdy, kogo balonik dotknął, musiał opowiedzieć najzabawniejszy żart, jaki znał. Śmiechu było tyle, że okna się zaparowały, a wiszące na ścianie portrety mrugały do siebie wesoło.

W trakcie zabawy Fryderyk zauważył, że nawet najbardziej nieśmiałe elfy śmieją się razem z trollami, a żaby przestały się spierać o najlepszy liść na stawie. Wszyscy poczuli się częścią wesołej, szanującej się gromady.

Rozdział 5: Magiczne zakończenie i różdżka na miejsce

Gdy zmierzchało, Alchemik Poplątek klasnął w dłonie:

„Czas na ostatni numer! Kto pomoże mi odłożyć różdżkę na półkę?”

Książę Fryderyk zgłosił się pierwszy.

„Ja! Ale tylko, jeśli balonik mi pomoże!”

Balonik podskoczył ochoczo i razem, ostrożnie jak mrówki niosące okruszek, odłożyli różdżkę na miejsce.

„Dziękuję wam, moi przyjaciele!” – uśmiechnął się Alchemik Poplątek. – „Pamiętajcie, że magia śmiechu działa najlepiej, gdy się szanujemy i bawimy razem.”

Fryderyk pomachał nowym przyjaciołom i wracał do zamku, nucąc pod nosem piosenkę o malinowych lodach. Wiedział, że już nigdy nie będzie czuł się samotny, bo w Śmiechowcu każdy, kto jest miły i szanuje innych, znajdzie przyjaciela – nawet jeśli jest to balonik śmiechu z oczkami.

A różdżka grzecznie błyszczała na półce, gotowa do kolejnych wesołych przygód, kiedy tylko ktoś poprosi ją o pomoc… ale to już zupełnie inna historia.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Bajkowym
Coś, co jest jak w bajce, bardzo fantastyczne i kolorowe.
Parapecie
Wąski kawałek przy oknie, na którym można stawiać kwiaty.
Rechot
Głośny śmiech, który brzmi jak dudnienie.
Zakrętem
Miejsce na drodze, gdzie trzeba skręcić.
Piernika
Rodzaj ciasteczka lub ciasta z przyprawami i miodem.
Eliksir na czkawkę śmiechu
Specjalny napój, który ma pomóc na śmieszne czkawki.
Krem do smarowania uszu elfom
Maść lub krem, który nakłada się na uszy, tutaj wymyślony dla elfów.
Proszek na odrastające skarpetki
Magiczny proszek, który pomaga, gdy skarpetki znikają lub odrastają.
Różdżkę
Cieńszy kijek używany w bajkach do robienia magii.
Groszki
Małe, okrągłe wzorki albo kulki, tu jako wzór na ubraniu.
Piszczał
Wydawał niski, ciągły dźwięk, jak pisk.
Bąbelkując
Robić małe kulki powietrza w cieczy, jak bańki.
Magiczne baloniki śmiechu
Baloniki, które mają moc wywoływać śmiech u ludzi.
Szacunkiem
Traktowanie kogoś miło i z uprzejmością.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści zabawne z zaczarowanego królestwa dla 7-8 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.