Rozdział 1: Strach przed Halloween
Był sobie raz chłopiec o imieniu Kuba, który miał siedem lat. Kuba nie lubił Halloween. Wszyscy jego koledzy z klasy cieszyli się na myśl o przebierankach i zbieraniu słodyczy, ale on zawsze kręcił nosem. "Czemu wszyscy muszą się tak przebierać w straszne rzeczy?" myślał Kuba. "Nie rozumiem, czemu to jest takie fajne."
Pewnego dnia, jego najlepsza przyjaciółka, Zosia, przyszła do niego z wielkim uśmiechem. "Kuba, w tym roku idziemy na wielką polowanie na cukierki w lesie! Będzie super!" powiedziała, machając rękami. "Przebierzemy się za czarownice, potwory i inne straszne stwory!"
Kuba spojrzał na nią z niepewnością. "Ale co, jeśli spotkamy prawdziwego potwora?" zapytał, czując, jak jego serce bije szybciej. Zosia zaśmiała się. "Nie ma takich potworów! To tylko zabawa, a my jesteśmy odważni!"
Kuba westchnął, ale wiedział, że nie może jej zawieść. "Dobrze, pójdę, ale tylko jeśli przyniesiesz mi dużo cukierków!" odpowiedział i uśmiechnął się niepewnie.
Rozdział 2: Tajemniczy las
Nadszedł dzień Halloween. Kuba założył kostium małego potwora, który wyglądał bardziej zabawnie niż strasznie. Zosia była przebrana za czarownicę, a reszta ich przyjaciół dołączyła do nich: Franek był wampirem, a Basia przebrała się za duch. Wszyscy trzymali się razem, pełni energii i radości.
Kiedy dotarli do lasu, Kuba poczuł dreszcz emocji i strachu. Drzewa wyglądały na wyższe i ciemniejsze niż zwykle. "To tutaj, zaczynamy polowanie!" krzyknęła Zosia, a dzieci ruszyły w głąb lasu.
Kuba próbował być odważny, ale co chwilę słyszał dziwne dźwięki. "Co to było?" zapytał, gdy usłyszał szelest liści. "Może to potwór!" Zosia zaśmiała się i powiedziała: "To tylko wiewiórka, Kuba! Nie bój się!"
Dzieci zbierały słodycze, a Kuba dostrzegł coś błyszczącego w krzakach. "Patrzcie, co tam jest!" zawołał. Podszedł bliżej i zobaczył starą, zakurzoną latarnię. "Czy to nie wygląda jak magiczna latarnia?" zapytał z zaciekawieniem.
Zosia pokiwała głową. "Może to latarnia czarownicy! Może spełni życzenia!" Wszyscy zaczęli się śmiać, a Kuba poczuł, że strach powoli znika.
Rozdział 3: Magiczne przygody
Kiedy dzieci zaczęły bawić się latarnią, nagle z ciemności wyskoczyła mała, szara myszka. "Cześć, dzieci!" powiedziała myszka, zaskakując wszystkich. "Nie bójcie się, przybyłem, aby wam pomóc!"
Dzieci były zaskoczone. "Jak możesz nam pomóc?" zapytał Kuba. Myszka uśmiechnęła się szeroko. "Znam wszystkie tajemnice tego lasu! Jeśli chcecie, mogę pokazać wam, gdzie są ukryte najsłodsze cukierki!"
Kuba spojrzał na Zosię, a ona skinęła głową. "Dobrze, idźmy za nią!" zawołała. Myszka poprowadziła ich przez gęste zarośla, a dzieci śmiały się i biegały za nią. Mijali dziwne, świecące grzyby, które wyglądały jak małe lampiony.
W pewnym momencie dotarli do polany, na której stało ogromne drzewo. "To jest magiczne drzewo!" powiedziała myszka. "Pod jego korzeniami znajdują się skarby Halloween!"
Dzieci zaczęły kopać, a po chwili znalazły małe woreczki pełne cukierków. "Hurra!" krzyknęły. Kuba był zachwycony. "Nie wiedziałem, że Halloween może być takie fajne!"
Rozdział 4: Odwaga i przyjaźń
W miarę jak zbierali cukierki, Kuba poczuł, że strach zniknął całkowicie. "To jest niesamowite!" powiedział, a Zosia dodała: "Cieszę się, że przyszliśmy razem!"
Kiedy słońce zaczęło zachodzić, dzieci postanowiły wrócić do domu. "Dzięki, myszko! Było super!" krzyknęli wszyscy. Myszka pomachała im na pożegnanie. "Pamiętajcie, że odwaga jest w każdym z was!"
W drodze powrotnej, Kuba zdał sobie sprawę, że Halloween nie jest straszne, ale pełne magii i przygód. "Może w przyszłym roku znowu pójdziemy na polowanie?" zapytał Zosię. "Oczywiście!" odpowiedziała z uśmiechem.
Kiedy dotarli do domu, każdy miał w rękach pełne torby słodyczy, a serca były pełne radości i przyjaźni. Kuba wiedział, że Halloween może być naprawdę wspaniałe, gdy jest się odważnym i ma się przyjaciół. I od tej pory, Halloween stało się jego ulubionym świętem!