Rozdział 1: Tajemnicze Lustro w Parku
Czterech chłopców – Staś, Michaś, Kacper i Olek – codziennie spotykało się na placu zabaw. Uwielbiali się wspólnie bawić, śmiać i wymyślać nowe gry. Pewnego słonecznego popołudnia, gdy wszyscy biegali po parku, Staś nagle zatrzymał się przed czymś dziwnym.
Na końcu ścieżki stało wielkie, stare lustro. Lustro wyglądało bardzo, bardzo magicznie. Miało srebrną ramę, która mieniła się kolorami tęczy. Lustro było czyste i błyszczące, a w słońcu świeciło jak gwiazda.
— Chodźcie, zobaczcie, co tu jest! – zawołał Staś do kolegów.
Wszyscy podeszli do lustra i spojrzeli w nie. W lustrze widzieli swoje twarze, ale… coś było inaczej! Gdy Kacper uśmiechnął się szeroko, w lustrze jego uśmiech był jeszcze większy. Gdy Michaś zmarszczył brwi, w lustrze jego brwi marszczyły się jeszcze mocniej. Lustro pokazywało uczucia jeszcze wyraźniej.
— To lustro pokazuje nasze emocje! – zauważył Olek.
— Zobaczcie, jak wyglądam, gdy jestem zły! – powiedział Staś i udawał, że się złości. W lustrze Staś wyglądał na bardzo rozgniewanego. Jego policzki były czerwone, a oczy błyszczały.
Wszyscy chłopcy zaczęli się śmiać. Lustro pokazywało emocje naprawdę śmiesznie! Ale Staś poczuł się trochę dziwnie. Przypomniał sobie, jak wczoraj pokłócił się z bratem i był bardzo zły. Wtedy nie było mu do śmiechu.
Rozdział 2: Gdy Pojawia się Złość
Chłopcy postanowili sprawdzić, jak lustro pokazuje inne emocje. Olek udawał, że płacze, Michaś udawał, że jest przestraszony, a Kacper udawał, że się cieszy. Lustro wszystko pokazywało bardzo wyraźnie.
Nagle Staś naprawdę się zezłościł. Kacper przypadkiem potrącił jego wiaderko z piaskiem i cały piasek się wysypał.
— Och, Kacper! Zepsułeś mój zamek! – Staś krzyknął głośno, a jego twarz w lustrze była bardzo czerwona.
Kacper zrobił smutną minę. W lustrze wyglądał na jeszcze bardziej smutnego. Michaś i Olek stanęli cicho obok.
Staś poczuł, jak jego złość rośnie. Jego serce biło szybciej, a ręce zacisnęły się w pięści. Chciał krzyknąć jeszcze głośniej. Lustro pokazywało jego złość bardzo dokładnie. Chłopcy patrzyli na niego i widzieli, że Staś jest naprawdę zły.
Po chwili Staś poczuł się zmęczony. Złość była bardzo silna, ale zaczęła powoli znikać. Staś spojrzał w lustro i zobaczył, że jego twarz już nie jest tak bardzo czerwona. Oczy przestały błyszczeć, a usta powoli się rozluźniały.
— Złość przyszła i… złość odeszła – powiedział cicho Staś.
— Widzisz, Staś? Emocje się zmieniają – powiedział spokojnie Michaś.
Rozdział 3: Co Robić, Gdy Czujesz Złość?
Chłopcy usiedli razem na trawie i zaczęli rozmawiać. Olek powiedział, że czasem też się złości, gdy brat zabiera mu zabawkę. Michaś przyznał, że złości się, gdy nie może wygrać w grze. Kacper powiedział, że złość sprawia, że chce tupać nogami.
— Każdy czasem się złości – powiedział Michaś. – Ale złość nie trwa wiecznie.
Chłopcy zaczęli wymieniać sposoby, jak sobie radzić ze złością. Staś powiedział, że czasem pomaga mu głębokie oddychanie. Olek lubi policzyć do dziesięciu, Kacper woli pójść pobiegać, a Michaś lubi rysować złość na kartce.
— Moja mama mówi, że złość to taka chmurka. Przyleci, ale potem odlatuje – powiedział Olek.
Wszyscy się uśmiechnęli. Staś spojrzał w lustro i zobaczył, że teraz wygląda spokojnie. Lustro pokazywało jego łagodne oczy i delikatny uśmiech.
Rozdział 4: Magia, Która Zostaje w Sercu
Chłopcy postanowili, że już zawsze będą sobie pomagać, gdy któryś z nich się zezłości. Ustalili, że zamiast krzyczeć, będą rozmawiać i wspólnie szukać rozwiązania. Lustro w parku już zawsze będzie im przypominać, że każda emocja jest ważna, ale żadna nie zostaje na zawsze.
Złość pojawia się i odchodzi, tak jak deszczowa chmurka na niebie. Można ją poczuć, można o niej mówić, można ją narysować albo wybiegać. Najważniejsze to pamiętać, że po złości znów przyjdzie spokój i radość.
Chłopcy pobiegli dalej się bawić, a kiedy ktoś znowu poczuł złość, przypomniał sobie, że to tylko uczucie – pojawia się i znika. I zawsze można poprosić przyjaciela o pomoc.
Tak właśnie czterech przyjaciół nauczyło się rozpoznawać swoją złość i radzić sobie z nią. A magiczne lustro w parku wciąż czekało na kolejne dzieci, które chciały się czegoś nauczyć o swoich emocjach.