Rozdział 1: Nowe koło i mały smok
Maks jest cichy. Maks jest bardzo ciekawy świata. Ma trzy lata i lubi patrzeć, jak inni chłopcy bawią się na dworze. Dziś Maks stoi pod domem i patrzy na rower. To piękny, żółty rower. Kółka się błyszczą.
Nagle obok Maksa pojawia się mały, zielony smok. Smok macha ogonkiem i mówi:
– Cześć, Maks! Lubię sport! A ty? Chcesz spróbować jazdy na rowerze?
Maks patrzy na smoka. Smok ma śmieszne, wielkie łapy i bardzo wesołe oczy.
– Boję się – szepcze Maks cichutko.
– Nie bój się! – śmieje się smok. – Razem damy radę. Możemy jechać powoli. Lubię jeździć na rowerze. To jest super zabawa! Pomogę ci.
Maks patrzy na rower. Patrzy na smoka. I kiwa głową.
– Dobrze, spróbuję – mówi Maks.
Wskakuje na rower. Smok stoi obok i trzyma rower za siodełko.
– Jesteśmy drużyną, Maks – mówi smok ciepłym głosem.
– Jesteśmy drużyną – powtarza po cichu Maks i uśmiecha się.
Rozdział 2: Razem raźniej
W tym czasie do Maksa podchodzą jego trzej koledzy: Kuba, Franek i Michał. Wszyscy mają po trzy lata. Wszyscy lubią się bawić. Wszyscy patrzą na Maksa na rowerze i na zielonego smoka.
– Maks, umiesz jeździć? – pyta Kuba.
– Jeszcze nie – mówi Maks. – Ale próbuję. Smok mi pomaga.
– My też możemy pomóc! – mówi Franek.
– Ja będę dopingować! – woła Michał.
Chłopcy stają obok Maksa. Smok kiwa głową i uśmiecha się szeroko.
– Teraz jesteśmy wielką drużyną! – mówi smok. – W drużynie jest raźniej. Pomagamy sobie i razem się bawimy.
Maks naciska pedały. Rower rusza powoli. Smok trzyma siodełko. Kuba trzyma kierownicę. Franek biegnie obok i śmieje się wesoło. Michał klaszcze w dłonie.
– Dasz radę, Maks! – wołają chłopcy.
Maks czuje się odważniejszy. Rower jedzie coraz szybciej. Maks czuje wiatr na twarzy. Uśmiecha się szeroko.
Nagle na ścieżce pojawia się wielka kałuża.
– Ojej! – woła Maks. – Kałuża!
– To wyzwanie, Maks! – mówi smok. – Ale pamiętaj, jesteśmy drużyną.
– Ja pokażę, którędy pojechać! – mówi Kuba.
– Ja będę trzymał rower – mówi Franek.
– Ja będę wołał: dasz radę! – mówi Michał.
Smok uśmiecha się jeszcze szerzej.
– Razem przejdziemy przez kałużę! – mówi smok.
Maks bardzo się stara. Trzyma mocno kierownicę. Wszyscy krzyczą: „Dasz radę!”. Smok pomaga. Kuba pokazuje drogę. Franek trzyma siodełko. Michał klaszcze. I… udało się! Rower przejeżdża przez kałużę.
– Udało się! – wołają wszyscy.
– Byliśmy drużyną! – mówi Maks. – Razem daliśmy radę!
Rozdział 3: Radość drużyny
Po wycieczce wszyscy siadają na trawie.
– Bardzo się cieszę, że spróbowałem – mówi Maks. – Lubię jeździć na rowerze. To fajna zabawa.
– Ja lubię pomagać! – mówi Kuba.
– Ja lubię się śmiać! – mówi Franek.
– Ja lubię kibicować! – mówi Michał.
Smok patrzy na chłopców i mówi cicho:
– Sport to radość, sport to zabawa. Razem jest najlepiej. Kiedy się pomagamy, wszystko jest łatwiejsze.
Maks patrzy na smoka i na kolegów. Czuje się szczęśliwy.
– Dziękuję, drużyno – mówi Maks.
– Dziękujemy, Maks! – mówią wszyscy.
Chłopcy się przytulają. Smok podskakuje z radości.
Od dziś Maks wie, że sport jest fajny. Najfajniejszy jest razem. Po prostu razem.