Trwa ładowanie...
Opowieść o sporcie 3-4 lat Czytanie 4 min.

Maks i jego pierwszy mecz

Maks, niepewny swoich umiejętności, dołącza do dzieci na boisku i uczy się przełamywać strach, próbować oraz cieszyć się wspólną zabawą.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Czterolatek Maks, radosny i nieco nieśmiały, krótkie blond włosy, okrągłe policzki, w za dużej żółtej koszulce i niebieskich butach sportowych, delikatnie kopie miękką piłkę na trawie; starszy chłopiec Kuba, ok. 9 lat, pewny siebie i uśmiechnięty, brązowe potargane włosy, dopasowana żółta koszulka, stoi kilka kroków przed Maks, klaszcze i dopinguję; mama ok. 30 lat, życzliwa, włosy związane, siedzi na drewnianej ławce przy boisku, trzyma butelkę wody i uśmiecha się do Maksa; w tle inne bawiące się dzieci (6–10 lat) biegają i śmieją się, niektóre w kolorowych koszulkach; miejsce: małe trawiaste boisko osiedlowe z zieloną trawą i mniszkami, lekko wyblakłymi białymi liniami, białą metalową bramką i niskimi drzewami, miękkie jasne poranne niebo; sytuacja: chwil radości i wsparcia podczas kopnięcia piłki, ciepła atmosfera, żywe kolory, zaokrąglone wyraziste rysy, łagodne światło i kontrasty, dziecięcy, zabawny styl z doodlami małych gwiazdek i nut radości wokół piłki. zgłoś problem z tym obrazem

Maks miał cztery lata i bardzo lubił biegać po swoim podwórku. Pewnego dnia rano zobaczył przez okno, jak dzieci na boisku obok grają w piłkę nożną. Piłka toczyła się po trawie, dzieci śmiały się i biegały razem. Mama Maksa podeszła do niego i powiedziała ciepło: „Chciałbyś spróbować zagrać z nimi, Maksiu?” Maks przez chwilę się zastanawiał. Lubił biegać, ale nigdy nie grał w piłkę nożną. Trochę się bał, że sobie nie poradzi. Mama go przytuliła i szepnęła: „Nie musisz być najlepszy, wystarczy, że spróbujesz i będziesz się dobrze bawić”.

Kiedy Maks poszedł na boisko, dzieci przyjęły go z uśmiechem. Kuba, starszy chłopiec, zapytał: „Chcesz być z nami w drużynie?” Maks skinął głową. Dostał żółtą koszulkę, taką samą jak inni chłopcy z jego drużyny. Poczuł się trochę dumny i bardzo podekscytowany.

Piłka była miękka i lekka. Kiedy przyszła kolej Maksa, żeby ją kopnąć, poczuł motylki w brzuchu. Delikatnie kopnął piłkę, a ona potoczyła się kawałek dalej. Dzieci zaklaskały i powiedziały: „Brawo!” Maks uśmiechnął się szeroko. Próbował jeszcze raz i kopnął piłkę trochę mocniej. Piłka poturlała się w stronę kolegi, a kolega od razu mu ją oddał. „Spróbuj jeszcze!” zachęcił Kuba.

Maks ćwiczył razem z dziećmi. Raz kopnął piłkę słabo, raz mocniej, a czasem piłka zupełnie nie chciała słuchać. Ale dzieci zawsze go chwaliły i pomagały mu. Mama Maksa siedziała na ławce i machała do niego z uśmiechem.

Po chwili zaczęła się gra. Jeden chłopiec z drużyny przeciwnej przejął piłkę. Maks trochę się przestraszył, że przegrają, ale Kuba powiedział spokojnie: „To tylko zabawa, Maks. Najważniejsze, że jesteśmy razem”. Maks pobiegł za piłką, próbował ją dogonić, ale nie zdążył. Koledzy z drużyny pocieszyli go: „Nic się nie stało! Gramy dalej!”.

Gra trwała dalej, dzieci biegały, śmiały się i pomagały sobie nawzajem. Kiedy Maks poczuł się zmęczony, usiadł na chwilę na trawie. Mama przyniosła mu wodę. „Jestem z ciebie dumna, Maksiu. Ćwiczyłeś dzielnie” – powiedziała. Maks napił się wody i wrócił do gry.

Pod koniec meczu Maks kopnął piłkę tak mocno, jak potrafił. Piłka poturlała się do bramki, a wszyscy zaczęli klaskać. Kuba poklepał Maksa po plecach. „Świetnie, Maks! Dzięki, że próbowałeś i grałeś z nami!”.

Kiedy mecz się skończył, wszystkie dzieci ustawiły się w dwóch rzędach i przybiły sobie piątki. „Dziękujemy za wspólną grę!” – powiedzieli. Maks uśmiechał się szeroko. Wiedział, że nie jest najważniejsze, kto wygrał. Najważniejsze było, że próbował, ćwiczył i miał dużo radości z gry z innymi dziećmi.

Wracając do domu, Maks czuł się szczęśliwy i dumny. Opowiedział mamie: „Na początku było trudno, ale nie poddałem się. Bardzo mi się podobało!”. Mama przytuliła go mocno. „Jestem z ciebie bardzo dumna, Maks. Najważniejsze, że się starałeś i dobrze bawiłeś”.

Wieczorem Maks zasnął szybko, zmęczony, ale szczęśliwy. Wiedział, że jutro znowu może pobiegać, zagrać w piłkę i nauczyć się czegoś nowego. Bo kiedy ćwiczymy i nie poddajemy się, każdy dzień może być wesoły i pełen przygód.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Podwórku
Miejsce obok domu, gdzie dzieci mogą biegać i bawić się.
Boisku
Miejsce z trawą lub piaskiem, gdzie gra się w piłkę i inne gry.
Piłkę nożną
Gra, w której kopie się piłkę, żeby strzelić gola.
Przytuliła
Objęła kogoś mocno, żeby pokazać miłość i poczucie bezpieczeństwa.
Zastanawiał
Myślał chwilę, zanim podjął decyzję.
Podekscytowany
Bardzo radosny i pełen chęci do zabawy.
Motylki w brzuchu
Ciepłe i trochę nerwowe uczucie, gdy się czegoś boimy lub cieszymy.
Delikatnie
Robić coś bardzo miękko i ostrożnie, żeby nie zrobić krzywdy.
Potoczyła
Poruszyła się i toczyła po ziemi.
Zaklaskały
Uderzyły dłońmi razem, żeby pokazać radość i pochwałę.
Zachęcił
Powiedział coś miłego, żeby ktoś spróbował dalej.
Zmęczony
Czuję, że potrzebuję odpoczynku i snu.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o sportach dla 3-4 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.