Trwa ładowanie...
Opowieści o futurystycznym mieście 7-8 lat Czytanie 7 min.

Miasto, które uczyło się razem

Lola i jej przyjaciółki Mira razem z mówiącym miastem Groblin odkrywają Park Pamięci i Salon Chmur. Wspólnie uczą się prosić o pomoc i doceniać swoją delikatność.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Są cztery postacie: Lola, ok. 9 lat, brązowe włosy w dwóch kitkach, lekka zielona sukienka, stoi na środku z dłonią na świetlnym panelu tworzącym chmury, skupiona; Mira, ok. 9 lat, krótkie blond włosy, czerwony pasiasty sweter, stoi po lewej, uśmiechnięta, wskazuje w niebo; Mina, ok. 9 lat, czarne włosy w warkoczu, niebieska kurtka, po prawej, przykuca przy małym robotycznym wózku (wózek na kółkach z LED-owym uśmiechem), wkłada srebrną baterię, zadziałała po podłączeniu; robot ma czerwony piktogram baterii, potem świeci na zielono. Miejsce: salon Chmur na dachu drzewa — okrągły taras z jasnego drewna, lekki wiatr, maszyny dmuchające puszyste chmury, żółte girlandy lamp, pastelowe niebo, zielone lakierowane rury i świecące rośliny doniczkowe. Sytuacja: trzy dziewczynki razem tworzą dużą chmurę w kształcie serca wznoszącą się w górę; Mina podłącza baterię do wózka, Lola obsługuje panel, Mira świętuje podniesioną ręką — ciepła, jasna, dynamiczna scena w nasyconych kolorach i miękkich konturach stylu kreskówki lat 90. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1 — Poranne światło w mieście-bosku

W mieście, które wyglądało jak ogród na sterydach, drzewa miały numery i świeciły delikatnym zielonym światłem. Ulice były miękkie jak ścieżki w parku, a wysokie budynki przypominały pnie drzew z oknami jak liście. Miasto nazywano Groblin — uczyło się od ludzi i zmieniało, żeby im pomagać.

"Dzień dobry, Lolu!" zawołała Mira, kiedy podjeżdżała na małym wózku z bąbelkami powietrza. Wózek miał uśmiech na przedzie i potrafił sam opowiadać dowcipy.

Lola uśmiechnęła się cicho. Była delikatna, jak płatek jabłoni. Miała włosy związane w dwa kucyki i patrzyła na miasto z ciekawością. "Dzień, Mira. Gotowa na wycieczkę?"

"Zawsze!" Mina rozłożyła mapę, ale mapa wcale nie była papierowa. To był ekran, który zmieniał się, kiedy miasto słyszało rozmowę. "Groblin mówi, że dziś pokaże nam nowe miejsca."

"Groblin mówi?" zapytała Lola.

"Tak!" Mira dotknęła liścia-lampy obok i usłyszały miękki, dźwięczny głos jak wiatr w gałęziach. "Witaj, przyjaciółki. Co chcecie zobaczyć?"

Lola poczuła, że jej serce podskoczyło. Była trochę nieśmiała, ale uwielbiała, kiedy miasto rozmawiało. "Pokaż nam Park Pamięci i Salon Chmur."

"Idziemy," odpowiedział Groblin, a chodnik pod ich kołami lekko zawibrował i utworzył drogę z kwitnących pąków.

Rozdział 2 — Park Pamięci

Park Pamięci był miejscem, gdzie miasto przechowywało wspomnienia mieszkańców jak delikatne szkatułki. Drzewa miały kieszenie, w których błyszczały małe światła. Kiedy ktoś dotknął światła, słyszał ważne chwile — pierwsze pęknięcie lodu pod stopami, zapach domowego chleba, odgłos śmiechu babci.

"Tu, patrz!" Mina wskazała na jedno światło. "To twoje, Lola. Zawiera twoją pierwszą wyprawę na mostek."

Lola pochyliła się i dotknęła. Usłyszała szmer deszczu, miękkie kroki i swoje małe stchórzenie przed skokiem. "Ojej," wyszeptała. "To brzmi jak mnie."

Mira uśmiechnęła się i dotknęła innego światła. "A tu jest moje lato z robotem do podlewania. On śpiewał fałszywie, ale wszyscy tańczyliśmy."

W parku spotkali Panią Zieloną — starą ogrodniczkę, która opiekowała się pamięciami. Miała okulary, które przewijały obrazy, i kołnierz uszyty z mchu. "Miasto pamięta każdego. Ale pamięć to też odpowiedzialność," powiedziała cicho. "Kiedy Groblin się uczy, prosi uważnie. Nie wszystko musi się zmieniać."

Lola spojrzała na liście, które zmieniały kolor. "Czy Groblin może mnie zmienić, żeby... być odważniejszą?" zapytała.

Pani Zielona uśmiechnęła się. "Groblin nie robi ludzi na siłę. On przypomina im, co już potrafią. Odwaga zaczyna się od małego kroku."

Lola poczuła ciepło w piersi. "To mogę spróbować," powiedziała i podeszła do mostku nad rzeką świetlną. "Chodźcie ze mną."

"Idziemy!" Mina i Mira zaśmiały się i poszły razem. Most śpiewał cicho pod ich stopami, jakby zachęcał.

Rozdział 3 — Salon Chmur i mała awaria

Salon Chmur znajdował się na dachu jednego z drzew-budynków. Tam powietrze było miękkie jak wata, a urządzenia tworzyły chmury, które można było uformować w kształty. Dzieci lubiły tam siedzieć i wysyłać chmury do nieba z wiadomościami dla przyjaciół.

"Zrobimy chmurę w kształcie serca," zaproponowała Mina, a Groblin natychmiast uniósł ich platformę.

Lola powoli poprowadziła wózek na środek. Kiedy dotknęła panelu tworzącego chmury, ekran pokazał kłębek kodu. "Ups," powiedziała Mira. "Coś się zacina."

Groblin zadrżał. Małe gwiazdy w liściach zgasły na chwilę. "Przepraszam," powiedział cicho głos miasta. "Uczę się i czasem potrzebuję pomocy."

Mira pochyliła się nad panelem i zaczęła mówić spokojnie: "Ok, Groblin. Spróbujmy po kolei. Najpierw oddech." Oddech miał znaczenie dla systemu, bo Groblin uczył się rytmów ludzkiego oddychania. Dziewczynki razem liczyły: "Raz, dwa, trzy." Chmury zadrżały i zaczęły nabierać kształtu.

"Patrzcie!" Lola klasnęła. Chmura zrobiła serce i lekko poderwała się w stronę nieba. Ale nagle wózek Loli wydał cichy dźwięk: bateria zaczęła się wyczerpywać szybciej niż zwykle.

"Nie martw się," powiedziała Mina. "Mój plecak ma zapasową baterię." Wyjęła małą puszkę jak baton i włożyła ją do portu. Wózek westchnął i znowu się uśmiechnął.

Lola poczuła ulgę. "Dziękuję," powiedziała. "Czasem potrzebuję, żeby ktoś podał mi rękę."

"Albo baterię," dodała Mira z żartobliwym błyskiem w oku. Wszyscy zaśmiali się lekko.

Groblin odetchnął z ulgą. "Dziękuję, dziewczynki. Uczę się, że proszenie o pomoc to też część mądrości."

Dziewczynki wysłały serce w niebo. Chmura uniosła wiadomość: "Bądźmy dla siebie mili." Nad miastem pojawił się jasny ślad, jakby ktoś napisał kredą po niebie.

Rozdział 4 — Wiadomość do nieba

Po południu Groblin zaprosił je na Wzgórze Echo — miejsce, gdzie miasto zbierało prośby i życzenia. Wzgórze było obsadzone małymi sadzonkami, które szeptały, kiedy ktoś szeptał swoje marzenie. "Chcę, żeby wszyscy czuli się bezpiecznie," powiedziała Lola, dotykając jednej z roślin.

Mira trzymała ją za rękę. "A ja chcę, żeby Groblin uczył się wolno, żeby nie gonił."

"To piękne życzenia," odpowiedział Groblin. "Możemy je wysłać razem."

Dziewczynki stanęły obok siebie, trzymając sieć chmurek, które utrzymywały przesłanie. Groblin przemówił teraz głośniej, jakby chciał, żeby całe miasto słyszało: "Pamiętam, uczę się, dopasowuję." Jego głos rozbrzmiewał w listowiu, w fontannach i w lampeczkach.

"Wyślijmy to tam, gdzie wiatr zabierze nasze słowa," zaproponowała Lola.

Chmury uformowały się w długi pasek, który lekko migotał. Zawierał proste słowa: "Bądźmy mili, uczmy się razem." Kiedy chmura uniosła się, wszystkie latarnie w mieście rozbłysły na biało, jakby potakiwały.

Mira i Lola patrzyły w górę, a ich twarze były rozświetlone złotym blaskiem. "Dobrze to brzmi," powiedziała Mina.

Lola poczuła, że jej serce jest ciche i mocne jak korzeń drzewa. "Czasem myślałam, że jestem za delikatna, by coś zmieniać," wyszeptała. "A teraz widzę, że delikatność też jest siłą."

Groblin odpowiedział cicho: "Twoja delikatność uczy mnie uważności."

Na niebie pojawił się prosty, jasny napis z chmur: "Uczymy się razem." Wyglądało jak wiadomość wysłana do gwiazd. Ludzie, ptaki i roboty spojrzeli w górę i uśmiechnęli się.

Dziewczynki objęły się. "Zawsze będziemy razem," powiedziała Mina. "I zawsze będziemy prosić o pomoc, gdy jej potrzebujemy."

Lola skinęła głową. "I zawsze będziemy wysyłać miłe wiadomości do nieba."

Kiedy słońce zaczęło powoli chować się za budynkami-boskami, Groblin zaśpiewał cicho kołysankę z dźwięków liści. Miasto przygasiło światła, zostawiając tylko migotanie pamięci. Dziewczynki wróciły do domu z sercami pełnymi prostych, dobrych myśli.

Nad nimi, na nocnym niebie, chmury ułożyły się w delikatne słowa, które świeciły jak latarnie: "Bądźmy mili. Uczmy się razem."

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Kieszenie
Małe miejsca w drzewach, gdzie można coś schować lub przechowywać.
Pęknięcie
Mała szczelina lub złamanie w czymś twardym, na przykład w lodzie.
Odgłos
Dźwięk, który coś wydaje, na przykład trzask lub śmiech.
Ogrodniczkę
Osobę, która sadzi rośliny i opiekuje się ogrodem.
Kołnierz
Część ubrania przy szyi, która może chronić lub ozdabiać.
Sadzonki
Młode rośliny, które właśnie zostały zasadzone w ziemi.
Ulgę
Uczucie spokoju i lekkości, gdy problem znika lub pomoc przychodzi.
Delikatność
Czułość i ostrożność w zachowaniu, by nie zranić innych rzeczy lub ludzi.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Tematy związane z tą opowieścią:

przyjaźń współpraca odwaga park robot

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o futurystycznych miastach dla 7-8 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.