Trwa ładowanie...
Opowieść o podróży w czasie 7-8 lat Czytanie 12 min.

Ogród zegarów i nasionko wdzięczności

Ośmioletni Jaś odkrywa pod dębem przejście do magicznego Ogrodu Godzin, gdzie uczy się znaczenia wdzięczności, pomaga zegarom i wyrusza na poszukiwanie zagubionych wskazówek.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Ośmioletni chłopiec o potarganych brązowych włosach, wielkich ciekawskich oczach i zachwyconym uśmiechu, w pasiastym niebieskim t‑sharcie i khaki szortach, trzyma błyszczącą igiełkę i stawia niepewny krok na ścieżce z luminiscencyjnego mchu; pani Minuta, około 35 lat, szczupła w zielonym płaszczu o liściastym odcieniu, z warkoczem i starą lupą, podaje mu igiełkę stojąc przy miedzianych drzwiach pokrytych mchem; po prawej stoi kogutek‑zegar (Kogutek), żywa statua z metalu i szkła w brązowo‑złotych barwach ze śmiejącą się twarzą i małymi igiełkami zamiast piór, na kwiatowym piedestale, a po lewej na murnym mchu siedzi okrągły zegar‑kot (Zegar‑Kot) w szaro‑kraciastym futrze z tarczą na brzuchu, podnoszący łapę jakby wskazywał drogę; podziemny ogród o miękkim niebiesko‑złotym świetle ma świecące kamienne aleje, rzeźby zegarów w kształcie zwierząt, luminescencyjne kwiaty i drobne świetliki‑igiełki; scena pokazuje magiczny moment odkrycia — otwarte miedziane drzwi przepuszczają złotą smugę światła, chłopiec wchodzi do ogrodu zegarów i otrzymuje migoczącą igiełkę, podczas gdy zegarowe zwierzęta obserwują życzliwie; styl wizualny: ciepłe kontrastowe kolory, tekstury mchu i metalu, miękkie linie 2D w duchu kreskówki, czytelne wyrazy twarzy, kompozycja skupiona na chłopcu i igiełce. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1 — Tajemnicze skrzypnięcie

Był pogodny poranek, kiedy ośmioletni Jaś znalazł w ogrodzie coś bardzo dziwnego. Pod starym dębem, obok skrzyni z zabawkami, ziemia lekko zapadła się i ukazała mała, okrągła szczelina. Z brzegów szczeliny wystawały metalowe zębatki i kawałki szkła.

„Co to jest?” — zapytał Jaś sam siebie. Miał na imię Jakub, ale wszyscy wołali go Jaś. Był ciekawy świata. W kieszeni miał ołówek, jabłko i notesik, w którym pisał krótkie notatki.

Jaś pochylił się i dotknął chłodnej rączki jakiegoś przycisku. Usłyszał ciche skrzypnięcie, jakby zegar budził się ze snu. Z ziemi wypłynęła wąska ścieżka światła. Ścieżka mieniła się złotem i błękitem i prowadziła w dół, w głąb ziemi.

„To wygląda jak przejście” — mruknął Jaś, ale też poczuł lekkie mrowienie w brzuchu. Miał ochotę biec, ale też wiedział, że powinien być ostrożny. Wziął notes, ołówek i jabłko, odłożył buty na stopień i zszedł pieszo po świetlistej ścieżce.

„Ach, nie zapomniałem niczego!” — powiedział. „No, może tylko skarpetek do tańca z dinozaurem.”

Ścieżka zaprowadziła go do drzwi. Drzwi były z mchu i miedzi. Na nich widniały małe słońca zrobione z kawałków szkła. Kiedy Jaś dotknął jednego słońca, drzwi zaszeleściły i uchyliły się. Za nimi rozpościerał się ogród jak żaden inny.

To był ogród zegarów słonecznych. Setki małych i dużych zegarów stało wśród kwiatów. Każdy zegar miał inny kształt: niektóre wyglądały jak lisa, inne jak statek, a niektóre jak latające ryby. W powietrzu latały małe świetliste motylki. Każdy z nich niósł małą wskazówkę.

„Witaj!” — odezwała się miękka, dźwięczna głoska. Jaś spojrzał w górę i zobaczył, że jedna z rzeźb zegarów ma oczy i uśmiech. Była to rzeźba Koguta Słońca. Jego kostki były jak małe zegarki.

„Jestem Kogutek” — powiedział zegar. „A ty kto?”

„Jaś” — odpowiedział chłopiec. „Jak tu trafiłem?”

„Przejście wybrało ciekawych” — rzekł Kogutek. „Odwiedzasz Ogród Godzin. Tu czas ma kształt i głos. Możesz poznać przeszłość, gdy tego chcesz, ale pamiętaj — czas tu jest zabawny. Lubi robić psikusy.”

Jaś poczuł radość. „Czy mogę zobaczyć jadłospis przeszłości?” — zapytał żartem.

„Najpierw musisz nauczyć się czytać wskazówki” — zaśmiał się Kogutek. „Chodź, pokażę ci jeden mały sprawdzian.”

Jaś zanotował w notesie: „Dziura pod dębem. Ogród Zegarów. Kogutek mówi: czas robi psikusy.” Potem machnął ołówkiem jak mały sternik. Zaczęła się przygoda.

Rozdział 2 — Spotkania i mini-paradoksy

Kogutek poprowadził Jasia ścieżką z kamieni, które tykały jak serca. Po drodze spotkali Zegar-Kota, który mruczał i wskazywał czas łapką.

„Uwaga na maleńkie paradoksy!” — mruczał Kot. „One lubią się chować pod liśćmi.”

„Czym jest paradoks?” — zapytał Jaś, podskakując ze ciekawości.

„To takie dziwne zdarzenie, które mówi: ‘Zaraz zrobię coś, co zmieni mnie zanim to zrobię'” — wytłumaczył Kot. „Na przykład: jeśli ktoś zjadłby swoje śniadanie wczoraj, jakby było dzisiaj, kto sprzątnie talerz?”

Jaś zaśmiał się. „Czy to oznacza, że muszę uważać, żeby nie sprzątać talerza dwa razy?”

„Dokładnie” — odpowiedział Kogutek. „Ale nie martw się. Paradoksy tu są malutkie, jak pchły zegarowe. Nie wyrządzą krzywdy. Lubią tylko robić zamieszanie.”

Nagle drzewo obok zadrżało i rozwinęła się z niego postać w zielonym płaszczu. Była to Pani Minuta. Miała w dłoni lupę i zegarek kieszonkowy.

„Och!” — wyszeptała. „Kto odwiedza nasz ogród? Ach, młody podróżnik! Czy wiesz, że każda minuta ma swoją piosenkę?”

„Naprawdę?” — zachwycił się Jaś.

Pani Minuta podała mu małą melodię. Kiedy Jaś nucił, jedna z rzeźb zniosła mu na dłoń małą wskazówkę. Wskazówka była ciepła jak rogalik.

„Zachowaj ją”, rzekła Pani Minuta. „To twoja mapa. Jeśli kiedyś się zgubisz, zrób trzy obroty wokół najstarszego zegara i wskaż swoje marzenie za pomocą wskazówki. Czas cię znajdzie.”

Jaś schował wskazówkę do kieszeni. W notesie zapisał: „Wskazówka — mapa. Trzy obroty = powrót.” Uśmiechnął się. Czuł się bezpiecznie. Ogród był dziwny, ale czuły.

Potem nadszedł mały paradoks. Mały dźwięk, jak dzwonek, oznajmił, że ktoś zażądał odwrotnego śniadania: chleb najpierw na kolację, potem na śniadanie. Zegar-Kot zagrzmiał: „Ktoś zjadł moje mleko… wczoraj, które miało być jutro!”

Jaś poczuł, jak wszystko delikatnie wiruje. Jedna z rzeźb wskazała mu, że czas lubi robić takie żarty. „W takich chwilach trzeba być wdzięcznym za porządek” — powiedział Kogutek. „Wdzięczność to sposób na naprawienie małego bałaganu.”

„Wdzięczność?” — powtórzył Jaś. „To znaczy dziękować?”

„Tak” — rzekła Pani Minuta. „Powiedz ‘dziękuję' czasowi i on odda ci spokój.”

Jaś stanął na miękkim mchu i powiedział głośno: „Dziękuję, czasie, za śmiech i za porządek.” Powietrze zadrżało. Mały paradoks wycichł jak zabawka, której naciśnięto guzik.

„Działa!” — krzyknął Jaś. W notesie dorysował serduszko obok słowa „wdzięczność”.

Rozdział 3 — Ogród dawnych dni

Kogutek zaprowadził Jasia do większej polany, gdzie stał ogromny zegar słoneczny na kształt stołu. Na jego krawędziach były wyryte imiona — imiona dni. Wskazówka na środku była tak duża, że Jaś mógł po niej przejść.

„To jest Zegar Pamięci” — powiedział Kogutek. „Możesz zobaczyć jeden dzień z przeszłości. Wybierz dzień mądrze.”

Jaś usiadł na wskazówce i zamknął oczy. Pomyślał o dniu, kiedy tata pomógł mu zbudować domek dla ptaków. Pomyślał o zapachu trocin i o śmiechu mamy. Wskazówka lekko zadrżała i przeniosła ich obraz. Obok Jasia pojawiła się mała chmurka zapisu — wszystko wyglądało jak stary film.

„O, pamiętasz?” — zapytała Pani Minuta.

„To był mój najlepszy dzień” — wyszeptał Jaś, a łza radości spłynęła mu po policzku. „I zapomniałem podziękować tacie za to, że uczył mnie wbić gwoździk.”

„To proste” — powiedziała Pani Minuta. „Możesz podziękować teraz. Wdzięczność nie ma daty ważności.”

Jaś poczuł, jak w jego sercu robi się cieplej. „Tato, dziękuję” — wyszeptał do powietrza, a obraz zamrugał i zniknął. Wskazówka pokazała godzinę, która była dokładnie równa chwili podziękowania.

„Uważaj na paradoksy sercowe” — zaśmiał się Zegar-Kot. „Czasem, jeśli powiesz ‘dziękuję' w przeszłości, ktoś w przyszłości będzie pamiętał bez przypominania.”

„To brzmi jak czar” — rozmówił Jaś.

„To nie czar, to pamięć” — rzekła Pani Minuta. „Wdzięczność przechowuje się w czasie jak nasionko. Kiedy je podlewasz, rośnie w przyszłość.

Na polanie pojawił się nagle mały mężczyzna z długą brodą zrobioną z liści. Przedstawił się jako Pan Paradox, ale wyglądał bardziej na stróża ogrodu niż na złoczyńcę.

„Zadanie dla ciebie” — powiedział łagodnie. „Odnajdź trzy zagubione wskazówki. Małe wskazówki skakały w przeszłość i lubią chować się przy wspomnieniach. Kto je znajdzie, dostanie prawo do jednego powrotu.”

„A jeśli nie znajdę?” — zapytał Jaś.

„Wrócisz tak czy siak, ale może chcesz przedłużyć swoją przygodę” — odpowiedział Pan Paradox. „I pamiętaj — pomagaj zegarom, bo każdy, komu pomożesz, będzie cię pamiętał.”

Jaś zgodził się. „Zaczynam szukać” — oświadczył i zanotował w notesie: „Znaleźć 3 wskazówki. Pomoc = pamięć.”

Wskazówki znajdowały się w najdziwniejszych miejscach. Jedna była ukryta w pniu zapomnianej zabawki, druga schowała się w cieniu starych butów dziadka, trzecia w skrzyni z listami. Każde odnalezienie przynosiło małą scenę z przeszłości: chwile śmiechu, drobne kłótnie, ciepłe obiady. Każda scena kończyła się jednym słowem: „Dziękuję”.

„Zobaczysz” — powiedział Kogutek. „Każde ‘dziękuję' to mały most między czasami.”

Jaś czuł się ważny. Pomagał ludziom pamiętać rzeczy, które zapomnieli. I z każdym „dziękuję” jego serce rosło.

Rozdział 4 — Powrót i wspomnienie

Po znalezieniu trzeciej wskazówki panowała cisza. Zegar Pamięci podziękował cichym dźwiękiem. Pan Paradox wręczył Jaśowi maleńki kluczyk z napisem „Tu i Teraz”.

„Ten kluczyk otwiera drzwi powrotu” — powiedział. „Użyj go, kiedy będziesz gotowy.”

Jaś przytulił kluczyk i spojrzał na ogród. Wszystko było takie piękne, ale myśl o domu ciepła. W notesie zapisał: „Klucz = powrót. Dziękuję ogrodowi.”

„Czy mogę jeszcze coś zrobić?” — zapytał niepewnie.

„Możesz zostawić prezent dla ogrodu” — rzekła Pani Minuta. „Coś, za co będziesz wdzięczny. To sprawi, że ogród będzie pamiętał.”

Jaś pomyślał i wyjął z kieszeni jabłko. „To dla ogrodu” — oznajmił. Położył jabłko na kamieniu, a motylki natychmiast ułożyły z niego mały kompot czasu. Zapach jabłka rozszedł się po polanie i otulił wszystko jak kocyk.

„To piękne” — powiedział Kogutek. „Wdzięczność zawsze smakuje dobrze.”

Jaś użył kluczyka. Drzwi pod dębem otworzyły się z tym samym skrzypnięciem. Ścieżka światła zawirowała i zabrała go z powrotem do ogrodu swojego podwórka. Stał przy starym dębem. Nic nie wyglądało inaczej — tylko w kieszeni miał teraz trzy maleńkie wskazówki, a w sercu ciepłe, błyszczące wspomnienie.

Tata podjechał na rowerze i zawołał: „Jaś! Jesteś gotowy na obiad?”

Jaś pobiegł do domu i przytulił tatę. „Tato, dziękuję, że pomogłeś mi zrobić domek dla ptaków” — powiedział bez wahania.

Tata uśmiechnął się zaskoczony. „Och, to było wczoraj” — rzekł. „Ale dziękuję, że pamiętasz. To znaczy dla mnie bardzo wiele.”

Jaś pomyślał o ogrodzie zegarów. O Kogutku, Pani Minucie, Zegarze-Kocie i Panu Paradoxie. O drobnych paradoksach, które rozwiązały się dzięki prostemu „dziękuję”. W notesie zapisał ostatnią notatkę: „Wdzięczność działa. Powrót: dom.”

Wieczorem Jaś usiadł przy biurku i otworzył notes. Dookoła pokoju stały obrazki i fragmenty trocin z domku dla ptaków. Wziął ołówek i napisał list do ogrodu, bo przyszedł mu do głowy pomysł.

List był krótki:

„Drogi Ogrodzie,

Dziękuję za przygodę. Nauczyłem się dziękować. Znalazłem trzy wskazówki. Oddaję jedno jabłko w pamięci.

Z wdzięcznością,

Jaś.”

Na następnym ranku, kiedy pierwsze promienie słońca dotknęły jego łóżka, Jaś znalazł na poduszce mały kawałek szkła w kształcie słońca. Leżał tam jak prezent od ogrodu. Jaś uśmiechnął się szeroko.

„To nasionko wdzięczności” — powiedział cicho do siebie i włożył je do pudełka z pamiątkami. Wiedział, że kiedy indziej, jeśli będzie potrzebował, będzie mógł powrócić do ogrodu. Ale teraz był szczęśliwy, bo był tu i teraz — z rodziną, z domkiem dla ptaków i z sercem pełnym dziękuję.

I tak Jaś nauczył się, że podróże w czasie mogą być jak spacer po ogrodzie: pełne śmiechu, drobnych zagadek i lekcji, które pomagają docenić zwykłe dni. Paradoksy? Cóż, one nadal od czasu do czasu skrzypią w krzakach, ale teraz Jaś wie, że wystarczy powiedzieć „dziękuję”, otworzyć oczy i wrócić do tego, co naprawdę ważne.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Szczelina
Wąskie, długie albo okrągłe otwarcie w ziemi lub ścianie
Zębatki
Małe metalowe koła z ząbkami, które obracają się razem
Skrzypnięcie
Krótki, piskliwy dźwięk, jak stare drzwi lub deska
Mieniła się
Zmieniała kolory i błyszczała na różne sposoby
Rzeźba
Przedmiot zrobiony z drewna, kamienia lub metalu, często z kształtem
Zegarek kieszonkowy
Mały zegarek, który nosi się w kieszeni, nie na ręce
Paradoks
Dziwna sytuacja, która wydaje się sprzeczna lub trudna do wyjaśnienia
Paradoksy
Kilka takich dziwnych, sprzecznych sytuacji
Wdzięczność
Uczucie dziękowania, kiedy jesteśmy szczęśliwi za czyjąś pomoc
Przyszłość
Czas, który jeszcze nie nadszedł, co będzie potem
Przeszłość
Czas, który już był, to co zdarzyło się wcześniej
Wskazówka
Ruchoma część zegara, która pokazuje godzinę lub minutę
Polana
Otwarta łąka lub miejsce z trawą wśród drzew
Trocin
Małe kawałki drewna, które powstają przy obróbce drewna

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o podróżach w czasie dla 7-8 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.