Trwa ładowanie...
Opowieść o podróży w czasie 7-8 lat Czytanie 6 min.

Zegar, który liczył do trzech

Maks znajduje tajemniczy zegar, który przenosi go do przeszłości, gdzie wraz z nowym przyjacielem Tomkiem odkrywa, że podróże wymagają planu, uczciwości i odpowiedzialności.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Ośmioletni chłopiec o nieuporządkowanych brązowych włosach i rumianej twarzy siedzi na drewnianej ławce z kolorowym pokrętłem w jednej ręce i truskawkowym lodem w drugiej; obok stoi 8–9-letni Tomek z krótkimi czarnymi włosami, z plecakiem, wskazujący witrynę; sprzedawczyni około 50 lat z siwymi włosami w koku i w kwiecistym fartuchu stoi za drewnianym ladą z lodami i patrzy życzliwie; scena na ulicznym targu z lat 80., bruk, kolorowe stragany, plakaty kasetowe, kanciaste samochody i pasiasta dekoracja; główna sytuacja: chłopcy dzielą loda na ławce, główny pokazuje dyskretnie magiczny przedmiot, obiecuje nie zostawić śladów — ciepła, lekko tajemnicza atmosfera, dominują pastele z akcentami czerwieni i turkusu. zgłoś problem z tym obrazem

Rozpoczęcie przygody

Maks miał siedem lat i w głowie pełno pytań. Na strychu u dziadka znalazł pudełko z napisem "Nie otwierać bez planu". Otworzył je ostrożnie. W środku leżał mały zegar z kolorowymi wskazówkami i guzikiem. Obok był list: "Dla odważnych, którzy potrafią liczyć do trzech i myśleć krok po kroku".

Maks polubił instrukcję od razu. Spojrzał na wskazówki. Jeden rysunek pokazywał miasto ze starymi samochodami i kasetami. "To musi być 1980 rok!" — pomyślał. Ucieszył się i trochę przestraszył. Przypomniał sobie radę mamy: "Najpierw zaplanuj. Potem działaj." Westchnął głęboko i policzył do trzech.

Nacisnął guzik. Zegar zaskrzypiał. Pokój wypełnił cichy dźwięk, jakby stary gramofon odtwarzał melodię. Świat rozmazał się i zaczął układać na nowo.

Miasto z kasetą

Maks otworzył oczy. Stał na chodniku. Samochody były kanciaste i kolorowe. Na witrynach sklepowych wisiały plakaty z kasetami magnetofonowymi i fryzurami z szerokimi lokami. Ludzie nosili kurtki z dużymi kieszeniami. Wszystko pachniało gumką do żucia i świeżo skrojoną gazetą.

"Wow!" — wyszeptał Maks. W kieszeni miał list i mały długopis. Zaczął notować. Był metodyczny: najpierw obserwacja, potem pytania. Podszedł do straganu z zabawkami.

"Coś dla ciebie, mały" — powiedziała sprzedawczyni i podała mu drewnianą zabawkę. Maks podziękował i zapytał o drogę do biblioteki. Chciał sprawdzić, czy ludzie mówią inaczej.

W bibliotece pachniało papierem i atramentem. Maks usiadł przy stoliku i wyciągnął list. Na kartce było napisane: "Zadaj jedno pytanie, nie dotykaj rzeczy, których nie rozumiesz, zapisz trzy rzeczy, które zobaczysz." Maks zapisał: "kasety, telewizor na kartki, rower z dużym dzwonkiem."

Wtedy podszedł chłopiec w podobnym wieku. Miał na ramieniu plecak z naszywką. "Cześć, jestem Tomek" — powiedział. "Jesteś z miasta?" Maks uśmiechnął się i opowiedział, że przybył z przyszłości. Tomek otworzył usta szerzej, ale nie uciekł. Był ciekawy.

"Możesz mi pokazać, co robisz?" — zapytał Tomek. Maks wyciągnął zegarek i pokazał mu kolorowe wskazówki. "To jest narzędzie do podróży w czasie. Ale trzeba je bardzo mądrze używać." Tomek klasnął z radości. Razem wymyślili plan: zwiedzić targ, zapytać panią w kiosku o muzykę i wrócić przed kolacją.

Paradox z lodami

Na targu było tłoczno. Maks i Tomek obserwowali kramy i zapisywali. Nagle zobaczyli stoisko z lodami. Maks bardzo chciał loda. Pomyślał: "Może mały paradoks nie zaszkodzi?" Ale przypomniał sobie zasadę z listu: "Nie zmieniaj ważnych spraw." Maks od razu odwiesił myśl i powiedział: "Zjemy lody, ale nie mówimy, skąd jesteśmy."

Usiedli na ławce i jedli truskawkowe lody. Nagle pani sprzedawczyni powiedziała: "Ktoś prosił o lody dla chłopca, co wygląda jak z obrazka z loterii." To było dziwne, bo nikt tego nie zamawiał. Maks poczuł, że lekki paradoks się pojawia — może jego obecność już zmienia małe rzeczy.

"Trzeba działać metodą: zauważ, przemyśl, popraw" — powiedział cicho. Zapytał panią, czy często ktoś prosi o "obrazkowego chłopca". Pani pokiwała głową. "Bywa." Maks wyjaśnił, że nie chcą kłopotów i zapłacili za obie gałki. Pani uśmiechnęła się i zapisała ich imiona na liście gości. Maks zapisał notatkę: "Nie zostawiać śladów."

Mała lekcja wielkiej historii

Wieczorem Tomek zaprosił Maksa na pokaz w kinie pod chmurką. Pokazywali film o wynalazkach i rakietach. Maks patrzył z zachwytem. Pomyślał o dziadkowym strychu i o tym, że każdy wynalazek zaczyna się od pomysłu i porządnego planu.

"Jak się wraca?" — zapytał nagle Tomek. Maks wyciągnął list. "Muszę nacisnąć guzik i policzyć do trzech. Najpierw jednak posprzątam po sobie i dam znać kobietom z lodów, że wszystko jest w porządku." Był uczciwy i metodyczny. Poszedł powiedzieć prawdę pani sprzedawczyni. Ta uśmiechnęła się, bo doceniła szczerość.

Tomek spojrzał na niebo. "Czy przyjadę kiedyś do twojej przyszłości?" — zapytał. Maks pomyślał i powiedział: "Może. Ale najpierw muszę uporządkować czas i nauczyć się zasad. Każda podróż to odpowiedzialność."

Powrót i porządek

Nadszedł czas powrotu. Maks policzył do trzech, trzymając zegarek w ręce. Świat znów zawirował. Otworzył oczy na strychu dziadka. Zegar leżał na blacie, jakby czekał. Maks uśmiechnął się. W kieszeni miał notatnik z rysunkami i jedną kasetę, którą kupił, żeby nie zostawiać pustych rąk.

Poszedł do dziadka. Opowiedział krótko i spokojnie o planie, o zasadach i o tym, jak się umówił z Tomkiem, żeby nic nie zmieniać. Dziadek pokiwał głową i rzekł: "Dobra metoda to przewaga każdej przygody."

Maks włożył zegarek z powrotem do pudełka. Najpierw zapisał na liście: "Sprawdzić: działa, nie zostawiać śladów, mówić prawdę." Zamknął pudełko i odłożył je na najwyższą półkę, gdzie światło padało łagodnie. Był dumny z porządku i z tego, że postępował rozważnie.

Przed snem przejrzał notatnik. Narysował Tomka, lody i kino. Pomyślał, że podróże w czasie są jak eksperymenty: trzeba mieć plan, notować wyniki i sprzątać po sobie. Uśmiechnął się i zasnął, marząc o kolejnych przygodach, ale wiedząc, że najpierw będzie przygotowanie i metoda.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Strychu
Górna część domu pod dachem, gdzie trzyma się stare rzeczy i pudła.
Pudełko
Małe lub średnie opakowanie, w którym można chować przedmioty.
Instrukcję
Krótki tekst, który mówi, jak coś robić krok po kroku.
Wskazówki
Małe ruchome części zegara, które pokazują godzinę.
Metodyczny
Robić coś starannie i według zaplanowanego porządku.
Paradoks
Sytuacja, która wydaje się dziwna, bo łamie zwykłe zasady.
Atramentem
Ciecz używana do pisania w długopisach i piórach.
Magnetofonowymi
Coś związanego z nagrywaniem i odtwarzaniem dźwięku na taśmach.
Gramofon
Stare urządzenie do odtwarzania muzyki z płyt.
Zawirował
Obrócił się szybko i zrobił się jakby w ruchu lub zamieszaniu.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o podróżach w czasie dla 7-8 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.