Trwa ładowanie...
Opowieść o podróży w czasie 7-8 lat Czytanie 7 min.

Zegar z pomarańczowym przyciskiem i podróż do przyszłości

Troje przyjaciół znajduje w szkolnej sali tajemniczy zegar z pomarańczowym przyciskiem i trafia do futurystycznego portu, gdzie przeżywają niezwykłą przygodę uczącą ich odwagi i cierpliwości.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Są trzy postacie: Kaja (8 lat) — brązowe włosy w kucyku, żółta kurtka, trzyma duże czerwone jabłko w prawej ręce, stoi po prawej stronie tarczy, patrzy z zachwytem; Wojtek (8 lat) — rudowłosy z piegami, zielony sweter, dłonie na brzegu metalowego biurka po lewej, uważnie obserwuje pomarańczowy przycisk; Emilka (8 lat) — krótkie blond włosy, uśmiechnięta, z zapałem naciska olbrzymi pomarańczowy przycisk stojąc przed ramą-zegarem. Miejsce: sala fizyczna przemieniona w port przyszłości — polerowane metalowe biurko, przydymione szklane ściany z unoszącymi się srebrnymi promami, niebieskie świetlne kładki, neonowe oświetlenie, holograficzne plakaty i stare globusy w tle. Główna sytuacja: dzieci naciskają wielki pomarańczowy przycisk na lśniącej tarczy; nad zegarem otwiera się wirujący wir niebiesko-srebrnego światła, atmosfera dynamiczna i radosna ze skrzącym pyłem gwiezdnym, zakrzywionymi liniami ruchu i żywymi metalicznymi refleksami. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1 – Zegar z niezwykłym przyciskiem

Kiedy zegar na ścianie szkolnej świetlicy stuknął piętnastą, Kaja, Wojtek i Emilka zbierali już plecaki. Każde z nich miało osiem lat i głowy pełne pomysłów na popołudnia. Wojtek, spokojny i zamyślony, uwielbiał patrzeć na chmury, które opowiadały mu historie. Kaja zawsze miała w kieszeni coś do przekąszenia – dziś jabłko. Emilka śmiała się najczęściej i najgłośniej, a jej wózek rysował na podłodze delikatne esy-floresy.

„Ej, a może dzisiaj pójdziemy na plac zabaw?” – zaproponowała Emilka, podjeżdżając bliżej do przyjaciół.

„Może za chwilę... Chodźcie, zobaczcie coś ciekawego w sali od fizyki!” – szepnął Wojtek z błyskiem w oku.

Nigdy nie przechodzili obojętnie obok szklanych drzwi do tej sali. Tam, wśród starych globusów i modeli rakiet, panował fascynujący nieporządek. Dzisiaj jednak coś się zmieniło. Na samym środku biurka leżało coś dziwnego – wielki, lśniący zegar z ogromnym pomarańczowym przyciskiem.

„Może nie powinniśmy...” – zaczęła Kaja, ale Emilka już dotknęła przycisku.

„Spokojnie, pewnie to tylko alarm!” – zaśmiała się.

Gdy przycisk zajaśniał, świat wokół zawirował jak śnieżna kula. Wszyscy poczuli lekkie łaskotanie w brzuchu, a gdy otworzyli oczy, zobaczyli coś niesamowitego...

Rozdział 2 – Port Pełen Przyszłości

Dookoła dzieci wyrósł ogromny port kosmicznych statków. Wszystko lśniło srebrem i błyszczało jak świeżo umyta szyba. Po niebie płynęły niewielkie, bezzałogowe łodzie z przezroczystymi daszkami. Zamiast kierowców, miały w środku miękkie, kolorowe poduszki i niewidzialne dłonie, które sterowały pojazdami.

„Gdzie my jesteśmy?” – szepnęła Kaja, ściskając jabłko.

„To musi być przyszłość!” – stwierdziła Emilka z zachwytem.

Podszedł do nich sympatyczny robot. Miał śmieszną, okrągłą głowę i światełko na czole.

„Witamy w Porcie Autonomicznych Nawigacji Kosmicznej! Czy możecie pokazać bilet?” – zapytał uprzejmie.

„Nie mamy biletów... My tylko tu... eee... wpadliśmy na chwilę” – wyjaśnił Wojtek, szukając wzrokiem zegara. Pośród łodzi i statków nie było śladu po ich czaso-przycisku.

Robot rozłożył swoje metalowe ramiona.

„W takim razie pozwólcie, że pokażę wam Port! Tutaj każdy pojazd sam wie, gdzie ma płynąć. A czas? W Porcie czas płynie troszkę inaczej!”

Dzieci spojrzały po sobie – miały ochotę zobaczyć wszystko!

„Ja chcę zobaczyć, jak statki startują!” – zawołała Emilka, a Wojtek kiwnął powoli głową.

„A ja... chciałabym przetestować, czy ich jabłka smakują tak samo jak nasze!” – dodała Kaja i wszyscy parsknęli śmiechem.

Rozdział 3 – Czas na przygodę

Dzieci ruszyły za robotem po srebrnym chodniku. Ruchome schody uniosły ich w górę, aż do tarasu widokowego. Poniżej, statki startowały cicho, zostawiając za sobą smugi błękitnego światła.

Robot pokazał im pulpit sterowania czasem.

„Tutaj możecie zobaczyć, jak wygląda podróż w przyszłość i przeszłość. Ale pamiętajcie – każda podróż trwa tylko chwilę! Najważniejsze to być cierpliwym i nie naciskać przycisków bez pytania.”

Dzieci słuchały uważnie, ale pokusa była wielka. Na ekranie wyświetliła się scena: dzieci bawią się w tym samym porcie za sto lat.

„Widzicie? Technologia się zmienia, ale radość pozostaje ta sama!” – powiedział robot. „Chcecie wypróbować łódź?”

„Ja!” – krzyknęła Emilka i ruszyła pierwsza. Kaja pomogła jej wsiąść do środka, a Wojtek długo przyglądał się przyciskom.

„Najpierw musimy się dowiedzieć, jak wrócić!” – zastrzegł.

„Masz rację, Wojtku. Cierpliwość, pamiętasz?” – dodała Kaja.

Robot pochwalił ich za rozwagę.

„Bez obaw. Gdy skończycie przejażdżkę, poprowadzę was do domu.”

Przejażdżka była jak sen. Łódź sunęła miękko jak kąpielowa kaczka, a wielki ekran pokazywał panoramę miasta przyszłości: latające rowery, ruchome chodniki, lodziarnie z sorbetem w siedemnastu smakach.

„Chciałabym tu zostać na zawsze!” – uśmiechnęła się Emilka.

„Ale jak nie wrócimy, to nie znajdziemy naszego zegara!” – przypomniał Wojtek.

„Jeszcze chwileczkę, proszę!” – poprosiła Kaja, bo w przyszłości nawet jabłka smakowały jak marzenie.

Rozdział 4 – O mały krok od paradoksu

Gdy wysiedli z łodzi, ktoś w oddali trzymał znajomy zegar z wielkim pomarańczowym przyciskiem.

„To chyba nasz!” – zawołała Emilka.

Podbiegli bliżej. Osobą trzymającą zegar był... starszy chłopiec z piegami i czapką, którą Wojtek dobrze znał.

„Cześć, jestem... Wojtek z przyszłości” – powiedział z uśmiechem.

Dzieci aż zaniemówiły.

„To ja za kilka lat?” – Wojtek zakręcił się w miejscu.

Starszy Wojtek pokazał im zegar.

„Musicie wrócić – każda podróż w czasie kończy się wtedy, kiedy odwaga spotka się z cierpliwością. Ja też kiedyś miałem taką przygodę, a potem umiałem jeszcze bardziej czekać na dobre rzeczy.”

Emilka spojrzała na starszego Wojtka.

„A jak wrócimy?”

„Wystarczy, że naciśniecie przycisk i pomyślicie o domu. Ale tylko wtedy, gdy wszyscy jesteście gotowi.”

Kaja spojrzała na jabłko. Miała ochotę jeszcze trochę zostać... ale przypomniała sobie, że mama czeka na nią z szarlotką.

„Chyba czas wracać” – szepnęła.

„Dokładnie tak” – dodał Wojtek.

„Ale żegnamy się, a nie uciekamy!” – uśmiechnęła się Emilka i wszyscy pomachali robotowi i starszemu Wojtkowi.

„Do zobaczenia kiedyś!” – zawołał robot.

Rozdział 5 – Z powrotem w teraźniejszości

Gdy dzieci wcisnęły przycisk, wszystko zawirowało jak wtedy, gdy pierwszy raz dotknęli zegara… i nagle znów były w szkolnej sali od fizyki. Za oknem świeciło słońce, a zegar na ścianie wskazywał piętnastą dziesięć.

Kaja, Emilka i Wojtek spojrzeli na siebie i wszyscy poczuli, jakby minęło tylko kilka minut – choć tyle się wydarzyło!

Wojtek znalazł na biurku żółty post-it. Było tam napisane: „Dobrze wróciliście! Cierpliwość to klucz. Uśmiechajcie się i odkrywajcie świat!”

„To chyba nasz znak, że wszystko było naprawdę...” – szepnęła Emilka.

„Czy ja naprawdę spotkałem samego siebie?” – zastanawiał się Wojtek.

Kaja rozwinęła jabłko i podzieliła się z przyjaciółmi.

„Ciekawe, co jeszcze odkryjemy, jeśli tylko dostatecznie cierpliwie poczekamy na właściwy moment!”

Wszyscy wybuchnęli śmiechem, a za oknem chmury tworzyły właśnie kształt wielkiej rakiety.

Przygoda w Porcie Przyszłości na zawsze zostanie ich tajemnicą… ale najbardziej – przypomnieniem, że warto czasem poczekać na coś niezwykłego.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

świetlicy
Pokój w szkole, gdzie dzieci bawią się i odpoczywają po lekcjach.
Fascynujący
Bardzo ciekawy, taki, że chcesz to dokładnie obejrzeć i poznać.
Nieporządek
Gdy rzeczy są porozrzucane i nie ułożone na swoich miejscach.
Lśniący
Coś bardzo czystego i błyszczącego, odbija światło jak lustro.
Bezzałogowe
Pojazd lub urządzenie, które działa bez kierowcy lub osoby na pokładzie.
Przezroczystymi
Takie, przez które można widzieć — jak szkło albo czysta folia.
Uprzejmie
Mówić lub robić coś miłego i grzecznego wobec innych.
Przejażdżka
Krótka podróż dla zabawy lub sprawdzenia, jak coś działa.
Panorama
Szeroki widok na krajobraz lub miasto, który można podziwiać.
Paradoksu
Sytuacja, która wydaje się sprzeczna lub dziwna, mimo że może być prawdziwa.
Cierpliwość
Umiejętność spokojnego czekania, bez złości i pośpiechu.
Post-it
Mała karteczka z klejem, na której można pisać krótkie notatki.
Autonomicznych
Opis czegoś, co działa samodzielnie, bez stałej pomocy człowieka.
Nawigacji
Sposób prowadzenia pojazdu lub znalezienia drogi, czasem za pomocą mapy.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o podróżach w czasie dla 7-8 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.