Rozdział 1: Pierwszy dzień w szkole
Mały Jaś obudził się rano i poczuł lekki dreszczyk. Dziś był jego pierwszy dzień w szkole. Mama weszła do pokoju, uśmiechając się ciepło.
„Dzień dobry, Jasiu! Czas wstać i przygotować się do szkoły!” powiedziała mama.
Jaś spojrzał na mamę z niepewnością. „Mamo, a co jeśli nie znajdę przyjaciół?” zapytał cicho.
Mama usiadła obok niego na łóżku. „Wiesz, Jasiu, każdy czuje czasem strach przed nowymi rzeczami. Ale pamiętaj, że wszyscy dzieci w szkole są tam, żeby się uczyć i bawić, tak jak ty. Może znajdziesz kogoś, kto ma podobne zainteresowania.”
Jaś pokiwał głową, choć wciąż czuł się trochę niepewnie. „A co jeśli nie będę wiedział, co robić?” dopytywał dalej.
„Pamiętaj, że zawsze możesz zapytać panią nauczycielkę. Ona jest tam, żeby ci pomóc,” odpowiedziała mama z uśmiechem.
Jaś poczuł się trochę lepiej. „Dobrze, spróbuję,” powiedział z małym uśmiechem.
Rozdział 2: Nowe przygody
Kiedy Jaś wszedł do szkoły, zobaczył wiele dzieci biegających dookoła. Wszędzie było pełno kolorowych zabawek i książek. Jego serce zaczęło bić szybciej, ale pamiętał, co powiedziała mama.
Nagle podeszła do niego pani nauczycielka. „Cześć, Jasiu! Jak się czujesz? Czy chcesz zobaczyć naszą salę?”
Jaś skinął głową. „Tak, proszę,” odpowiedział nieśmiało.
W sali było jasno i przytulnie. Na ścianach wisiały rysunki, a w kącie stał duży domek dla lalek. Jaś zauważył grupkę dzieci budujących wieżę z klocków.
„Cześć, jestem Tomek! Chcesz się do nas dołączyć?” zapytał jeden z chłopców.
Jaś poczuł, jak jego serce się rozgrzewa. „Tak, chętnie!” odpowiedział z entuzjazmem.
Razem z Tomkiem i innymi dziećmi budowali wysoką wieżę. Jaś śmiał się i czuł się coraz lepiej.
Rozdział 3: Nowa pewność siebie
Po kilku godzinach zabawy i nauki, nadszedł czas na podwieczorek. Jaś siedział przy stole z nowymi przyjaciółmi, jedząc chrupiące jabłka.
„Wiesz, Jasiu, my też się baliśmy pierwszego dnia,” powiedziała Zosia, dziewczynka siedząca obok.
„Naprawdę?” zapytał Jaś z zaskoczeniem.
„Tak, ale teraz jest super! Zawsze możemy się wspierać,” odpowiedziała Zosia z uśmiechem.
Jaś poczuł się bardziej pewny siebie. Wiedział, że nie jest sam i że może liczyć na nowych przyjaciół. Kiedy mama przyszła po niego po południu, Jaś opowiedział jej o wszystkim.
„Mamo, było świetnie! Mam nowych przyjaciół i nauczyłem się dużo nowych rzeczy!” powiedział z radością.
Mama przytuliła go mocno. „Widzisz, Jasiu? Czasem wystarczy odrobina odwagi, by odkryć coś wspaniałego.”
Jaś skinął głową. Teraz wiedział, że nawet jeśli czasem czuje strach, to zawsze może go pokonać i cieszyć się nowymi przygodami.