Rozdział 1: Sam na huśtawce
Maks siedzi na dużej huśtawce w przedszkolnym ogrodzie. Huśta się powoli. Słońce świeci, ptaszki śpiewają, a on patrzy na bawiące się dzieci. Obok biega jego koleżanka Zosia i jego kolega Antek. Śmieją się razem i zjeżdżają ze zjeżdżalni. Maks czuje się trochę smutny. Patrzy na swoje buty i myśli: „Nikt nie chce się ze mną bawić. Jestem sam”.
Nauczycielka, pani Ola, zauważa Maksa.
– Maks, wszystko w porządku? – pyta łagodnym głosem i siada blisko niego.
Maks spuszcza głowę i mówi cicho:
– Nie mam z kim się bawić. Boję się, że zostanę sam.
Pani Ola kładzie mu rękę na ramieniu.
– Każdy czasem się tak czuje, Maks. To zupełnie normalne. Może porozmawiasz z Zosią i Antkiem? Czasem wystarczy zapytać, czy możesz dołączyć.
Maks kiwa głową, ale jeszcze nie jest gotowy. Siedzi i patrzy na innych. Serca bije mu szybciej, gdy myśli o podejściu do dzieci. Boję się, że mnie nie zechcą – myśli.
Rozdział 2: Mały, wielki krok
Po chwili Zosia i Antek podbiegają do huśtawki.
– Maks, chcesz się pobawić w chowanego? – pyta Antek z uśmiechem.
Maks patrzy na nich niepewnie.
– Ja... trochę się boję bawić z innymi. Myślę, że nie dam rady.
Zosia siada obok niego i mówi cicho:
– Ja czasem też się boję. Zwłaszcza jak jest dużo dzieci.
Antek kiwa głową:
– Ja też! Wtedy zawsze mówię o tym mamie lub pani Oli. Robi się lepiej.
Maks patrzy na przyjaciół. Nagle czuje, że nie jest sam ze swoim strachem.
– Mogę wam powiedzieć, czego się boję?
– Jasne! – mówią razem Zosia i Antek.
– Boję się być sam. Boję się, że nie znajdę nikogo do zabawy.
Zosia przytula Maksa.
– Teraz już nie jesteś sam. Jesteśmy razem.
Maks się uśmiecha. Czuje się lżej. Jego serce robi się cieplejsze.
Rozdział 3: Razem raźniej
Dzieci wspólnie wymyślają nową zabawę. Najpierw chowają się za drzewami, potem biegają po trawie i łapią się za ręce. Co chwilę ktoś się śmieje. Maks czasem jeszcze czuje niepokój, ale teraz wie, że może mówić o swoim strachu.
Pani Ola patrzy na nich i mówi:
– Jak miło widzieć, że bawicie się razem! Możecie zawsze rozmawiać o swoich uczuciach. Przyjaciele i dorośli zawsze pomogą.
Maks uśmiecha się szeroko.
– Pani Olu, dzisiaj już nie boję się tak bardzo! – woła.
Zosia przytakuje:
– Wszyscy czasem się boimy. Ale razem jest łatwiej!
Antek podskakuje:
– Teraz jesteśmy drużyną!
Tego dnia Maks wraca do domu bardzo szczęśliwy. Wie, że może mówić o swoich uczuciach. Wie też, że jeśli czegoś się boi, zawsze może poprosić o pomoc.
Czasem nadal pojawia się strach, ale Maks już wie, że rozmowa z przyjaciółmi albo dorosłymi sprawia, że wszystko staje się prostsze. Zawsze można być odważnym, nawet jeśli trochę się boisz. Najważniejsze to nie być z tym samemu i dzielić się swoimi uczuciami.
– Mamo, wiesz co? – mówi wieczorem Maks.
– Co, kochanie? – pyta mama i przytula go mocno.
– Już mniej boję się być sam. Bo mam przyjaciół i ciebie – mówi z uśmiechem.
Mama całuje Maksa w czoło.
– Nigdy nie jesteś sam, mój dzielny chłopczyku.
Maks zasypia spokojnie. Wie, że każdy czasem się boi, ale razem zawsze jest raźniej.