Trwa ładowanie...
Opowieść o kosmicie 9-10 lat Czytanie 11 min.

Piknik wśród słoneczników i kosmicznych przyjaciół

Trzech chłopców, Bartek, Kuba i Olek, organizuje piknik w polu słoneczników, gdzie spotykają tajemnicze kosmity, którzy potrzebują ich pomocy, aby wrócić do domu. Wspólnie przeżywają niezwykłą przygodę, poznając nowe smaki i odkrywając przyjaźń ponad galaktykami.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Na obrazku są 3 postacie: - Bartek: 10-letni chłopiec z rozczochranymi brązowymi włosami i błyszczącymi niebieskimi oczami, w czerwonym t-shircie i dżinsowych szortach, trzymający w ręce mały błyszczący kamion, uśmiechający się z ciekawością. - Kuba: 10-letni chłopiec, szczupły z czarnymi włosami i twarzą w piegach, w zielonym t-shircie i krótkich spodniach, lekko z tyłu po lewej stronie, pokazujący kolorowe pudełko obcym. - Olek: 10-letni chłopiec z rudymi włosami i błyszczącymi oczami, w koszuli w kratę i trampkach, z prawej strony, śmiejący się i wskazujący w niebo, gdzie unosi się statek kosmiczny. Miejsce akcji to zielona wzgórze otoczone polami wysokich, jasnych słoneczników kołyszących się na wietrze. Niebo jest jasnoniebieskie, z puszystymi białymi chmurami, a w oddali srebrny statek kosmiczny błyszczy w słońcu, unosząc się nad polami. Główna sytuacja pokazuje trzech chłopców dzielących się piknikiem z przyjaznymi obcymi o zielonej skórze i dużych okrągłych oczach, którzy z uśmiechem trzymają kolorowe owoce i dziwne przedmioty, podczas gdy chłopcy pokazują im swoje smaczne przekąski. Atmosfera jest radosna i pełna zdumienia, z wybuchami śmiechu i przyjaznymi wymianami. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Przygotowania do pikniku

Letni poranek zaczął się cicho, kiedy Bartek, chłopiec o niebieskich oczach i bujnych włosach, obudził się tuż przed siódmą. Słońce dopiero wspinało się nad horyzontem, a przez okno wpadały pierwsze promienie. Bartek przeciągnął się i od razu poczuł dreszczyk emocji – dziś miał być dzień, na który czekał od tygodni. Razem ze swoimi przyjaciółmi, Kubą i Olkiem, zaplanowali wyjątkowy piknik w wielkim polu słoneczników za wsią.

Bartek był uczciwy i lubił dzielić się z innymi. Dlatego postanowił, że na piknik przygotuje coś specjalnego – własnoręcznie zrobione kanapki z dżemem truskawkowym i domowe ciasteczka. Mama pomogła mu zapakować wszystko do koszyka, a tata dorzucił termos z lemoniadą. Bartek sprawdził jeszcze raz, czy nie zapomniał o kocu i latarce – na wypadek, gdyby zabawa się przedłużyła.

Chłopcy umówili się, że spotkają się przy starej wierzbce, tuż przy wejściu na pole słoneczników. Bartek szedł żwirową drogą, a ptaki śpiewały nad jego głową. Kiedy dotarł na miejsce, Kuba już czekał, rozglądając się niecierpliwie. Był szczupły, miał zadarty nos i zawsze śmiał się z żartów Bartka.

„Cześć, Bartek! Ale masz wypasiony koszyk!” – zawołał Kuba, podbiegając.

„Cześć! Mam kanapki, ciasteczka i lemoniadę. A ty?” – spytał Bartek.

Kuba z dumą pokazał torbę z pokrojonymi ogórkami i marchewką. „Mama mówi, że warzywa są zdrowe, więc muszę je zjeść, ale potem możemy się wymienić na ciastka!”

Po chwili dołączył Olek, który zawsze się spóźniał, bo zbierał po drodze kamienie i patyki. Miał rude włosy i piegi. W rękach trzymał pudełko z winogronami i czekoladowymi cukierkami.

„Gotowi na przygodę?” – zapytał Olek, rozglądając się po polu słoneczników.

Trzej chłopcy ruszyli przez wysokie, żółte kwiaty. Słoneczniki były wyższe od nich – ich głowy kołysały się na wietrze, a liście szeleściły cicho. Słońce grzało coraz mocniej, a pośród kwiatów rozchodził się słodki zapach lata. Chłopcy śmiali się, opowiadali sobie historie i szukali najlepszego miejsca na piknik.

W końcu znaleźli małą polankę, otoczoną słonecznikami jak ścianą. Rozłożyli koc, ustawili koszyk i zaczęli układać jedzenie. Bartek poczuł się szczęśliwy – miał najlepszych przyjaciół i cudowny dzień przed sobą. Jeszcze nie wiedział, że największa przygoda dopiero przed nimi.

Rozdział 2: Coś dziwnego wśród słoneczników

Chłopcy właśnie zaczynali piknik, gdy nagle usłyszeli ciche brzęczenie. Najpierw myśleli, że to pszczoły, ale dźwięk był inny – jakby ktoś potrząsał setkami małych dzwoneczków. Bartek spojrzał na Kubę, a Kuba na Olka. Wszyscy zamilkli i nasłuchiwali.

„Słyszycie to?” – szepnął Olek.

Dźwięk narastał, aż w końcu zza słoneczników wyłoniło się coś niesamowitego. Mały, srebrzysty pojazd, przypominający ogromną kroplę rosy, powoli przesuwał się nisko nad ziemią. Światła na jego bokach migały w różnych kolorach, a spod spodu unosiła się lekka mgiełka.

Chłopcy zamarli z wrażenia. Pojazd zatrzymał się tuż obok ich polanki, a z jego wnętrza wysunęła się rampa. Po chwili pojawiły się trzy postacie – niskie, z dużymi oczami, skórą o barwie zielonego groszku i szerokimi uśmiechami. Każda z nich miała na sobie kolorowy kombinezon i plecak, z którego wystawały różne dziwne przedmioty.

Olek aż otworzył usta ze zdziwienia. Kuba zrobił krok do tyłu, ale Bartek, choć serce mu waliło, nie uciekł.

Jedna z istot podeszła bliżej i powiedziała coś melodyjnym głosem. Chłopcy nie zrozumieli ani słowa, ale dźwięki brzmiały miękko i przyjaźnie. Istota wyciągnęła rękę, na której leżał mały, błyszczący kamień. Bartek powoli podszedł i odebrał kamień, który natychmiast rozgrzał mu dłoń.

Nagle w głowie Bartka pojawiły się obrazy – uśmiechnięte twarze, słoneczniki, piknikowe jedzenie, a potem planety i gwiazdy. Zrozumiał, że istoty próbują się z nimi porozumieć.

„Chyba chcą z nami pogadać!” – zawołał Bartek, a chłopcy skinęli głowami. Strach szybko ustąpił miejsca ciekawości.

Chłopcy usiedli na kocu, a kosmici dołączyli do nich. Rozpoczęła się niezwykła wymiana – chłopcy pokazywali swoje jedzenie, a istoty wyjmowały z plecaków kolorowe pudełka, pełne dziwnych owoców, które pachniały jak cytryny i truskawki jednocześnie. Jeden z kosmitów próbował kanapki z dżemem i aż zamrugał z zachwytu, po czym zaproponował chłopcom malutkie, fioletowe kuleczki.

Olek odważył się spróbować. „Smakuje jak... galaretka i lody razem!” – wykrzyknął.

Śmiech i radość rozproszyły resztki strachu. Wszyscy rozumieli się bez słów – dzielenie się jedzeniem i uśmiechem było uniwersalne.

Rozdział 3: Tajemnicze urządzenie

Po wspólnej degustacji Bartek zauważył, że jeden z kosmitów wyciąga coś z plecaka. Było to przezroczyste pudełko z mnóstwem światełek, które pulsowały różnymi kolorami. Istota położyła je na kocu i dotknęła palcem. W środku pojawił się trójwymiarowy obraz – jakby miniaturowy film wyświetlany w powietrzu.

Chłopcy zobaczyli kosmiczny statek lecący przez gwiazdy, kolorowe planety i błyszczące meteoryty. Obraz zaczął się zmieniać i nagle pojawiła się Ziemia, a potem... ich pole słoneczników!

„To chyba mapa!” – domyślił się Kuba.

Kosmici pokazali na mapę, a potem wskazali siebie. Bartek zrozumiał, że ich nowi znajomi się zgubili. Coś w ich oczach mówiło, że bardzo chcą wrócić do domu, ale nie wiedzą, jak.

Bartek poczuł, jak ściska go w brzuchu – nie tylko z emocji, ale i z empatii. Przypomniał sobie, jak raz sam zgubił się podczas wycieczki w lesie i jak bardzo cieszył się, gdy ktoś mu pomógł.

„Musimy im pomóc!” – powiedział zdecydowanie.

Chłopcy zaczęli myśleć, jak mogą pomóc kosmitom wrócić do ich statku-matki. Olek przypomniał sobie, że niedaleko, za lasem, jest wzgórze, z którego widać całą okolicę. Może stamtąd kosmici będą mogli wysłać sygnał do swoich?

Chłopcy pokazali istotom kierunek na wzgórze, a te natychmiast się ożywiły i zaczęły pakować swoje rzeczy. Jeden z nich wyciągnął kolejne urządzenie – coś jak mały kompas, który świecił w stronę wzgórza. Po chwili wszyscy ruszyli razem przez pole słoneczników, śmiejąc się i rozmawiając na migi.

Rozdział 4: Wyprawa na wzgórze

Droga przez pole była pełna przygód. Słoneczniki szumiały dookoła, a chmury na niebie układały się w fantazyjne kształty. Kosmici byli zachwyceni ziemską przyrodą – dotykali płatków słoneczników, wąchali kwiaty i śmiali się, kiedy motyl usiadł jednemu z nich na nosie.

Chłopcy uczyli ich, jak rozpoznawać odgłosy ptaków i jak skakać przez kałuże. Kosmici pokazali z kolei, jak ich urządzenie potrafi wywołać małą tęczę z kropel rosy. Wszyscy byli podekscytowani i nikt nie czuł już strachu.

W końcu dotarli na wzgórze. Stąd widać było nie tylko pole słoneczników, ale też całą wieś i odległe lasy. Kosmici wyjęli swoje urządzenia i zaczęli je ustawiać. Jeden z nich wyjął coś w rodzaju anteny i umieścił ją na trawie, drugi nacisnął kilka przycisków na przezroczystym pudełku.

Nad głowami chłopców pojawił się wirujący obraz – jakby w powietrzu zatańczyły kolorowe światła. Kosmici skupili się i przez chwilę wszystko było ciche, tylko wiatr szeleścił w trawie.

Nagle z daleka, wysoko na niebie, pojawił się błysk. To był ich statek-matka, który odpowiedział na sygnał! Kosmici podskoczyli z radości i zaczęli tańczyć, a chłopcy śmiali się razem z nimi.

Bartek poczuł, jak duma i radość mieszają się w jego sercu. Pomógł komuś, kto naprawdę tego potrzebował, i zyskał przy tym niezwykłych przyjaciół.

Rozdział 5: Pożegnanie i piknik pod gwiazdami

Kosmici byli wdzięczni chłopcom za pomoc. Każdy z nich podarował swojemu nowemu ziemskiemu przyjacielowi mały, błyszczący kamień – taki sam, jak ten, który Bartek dostał na początku. Kamienie mieniły się w słońcu wszystkimi kolorami tęczy i wydawały cichy, przyjemny dźwięk, gdy się je potrząsało.

Jeden z kosmitów wyciągnął z plecaka dziwny instrument, przypominający skrzyżowanie fletu i harmonijki, i zaczął grać wesołą melodię. Chłopcy klaskali i śmiali się, a potem zaprosili kosmitów na ostatni piknik – tym razem pod gołym niebem, na wzgórzu.

Podzielili się wszystkim, co mieli: kanapkami, warzywami, ciasteczkami i owocami. Kosmici pokazali, jak z ich fioletowych kuleczek można zrobić musującą lemoniadę, która zmienia kolor za każdym razem, gdy się ją pije.

Nad nimi powoli zapadał zmierzch, a pierwsze gwiazdy pojawiły się na niebie. Wszyscy leżeli na kocu, patrząc na rozgwieżdżone niebo. Chłopcy wskazywali swoje ulubione gwiazdozbiory, a kosmici pokazywali miejsca, z których przybyli.

Bartek pomyślał, że świat jest pełen niespodzianek, a dobroć i empatia mogą łączyć nawet tych, którzy pochodzą z bardzo odległych miejsc.

W końcu kosmici zaczęli się żegnać. Przytulili chłopców – trochę niezdarnie, bo ich ramiona wyginały się w dziwny sposób. Wskoczyli do swojego pojazdu i pomachali na pożegnanie. Pojazd uniósł się cicho, zamigotał i zniknął wśród gwiazd.

Chłopcy długo jeszcze siedzieli na kocu, patrząc w niebo i trzymając w dłoniach swoje magiczne kamienie. Czuli się szczęśliwi i dumni, że mogli pomóc oraz że poznali kogoś tak niezwykłego.

Rozdział 6: Tajemnica słoneczników

Kiedy chłopcy wrócili na polankę wśród słoneczników, było już prawie ciemno. Zebrali resztki pikniku i ruszyli do domu, rozmawiając o tym, co się wydarzyło. Każdy z nich trzymał swój kamień – pamiątkę po niezwykłym dniu.

Bartek zatrzymał się na chwilę i spojrzał na pole słoneczników, które kołysały się w wieczornym wietrze. Przypomniał sobie uśmiechy kosmitów i ich radość, kiedy udało się wysłać sygnał do domu.

Wiedział, że nie każda przygoda musi być wielka i niebezpieczna. Czasem najważniejsze jest, żeby być otwartym na innych, dzielić się tym, co się ma, i słuchać, kiedy ktoś potrzebuje pomocy. Nawet jeśli ten ktoś pochodzi z bardzo daleka.

Chłopcy obiecali sobie, że już zawsze będą gotowi na nowe przygody i że nigdy nie zapomną tego dnia. I choć nikt im nie uwierzył, gdy opowiadali o kosmitach i magicznych kamieniach, oni wiedzieli swoje.

A pole słoneczników szumiało dalej, kryjąc wśród żółtych płatków swoją słodką, letnią tajemnicę.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Przygotowania
Czynności mające na celu przygotowanie czegoś, np. jedzenia lub miejsca na piknik.
Słoneczników
Kwiaty o dużych żółtych płatkach, które zawsze obracają się w stronę słońca.
Melodyjnym
Coś, co ma przyjemny, muzyczny dźwięk.
Przezroczystym
Coś, co można zobaczyć przez, czyli nie jest całkowicie nieprzezroczyste.
Kompas
Urządzenie, które pokazuje kierunek północy i innych stron świata.
Wizualizować
Przedstawiać coś w myślach w formie obrazów lub wyobrażeń.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o kosmitach dla 9-10 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.