Trwa ładowanie...
Opowieść o kosmicie 9-10 lat Czytanie 5 min.

Rozbłysk nad teatrem

Jaś spotyka trzy tajemnicze istoty, które potrzebują pomocy w naprawie swojego statku po awarii. Wspólnie opracowują plan, aby bezpiecznie przywrócić je do ich domu, łącząc ciekawość z odpowiedzialnością.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Dziesięcioletni chłopiec z rozczochranymi brązowymi włosami i błyszczącymi od ciekawości oczami stoi na scenie teatralnej. Ma na sobie jasnoniebieską koszulkę i dżinsowe szorty, a jego twarz wyraża zdumienie i ekscytację. Obok niego trzej kosmici z dużymi okrągłymi oczami i zieloną skórą, z cienkimi ramionami i krótkimi nogami, stoją w kręgu wokół małej, błyszczącej kapsuły kosmicznej. Jeden z nich, Lumo, ma głowę w kształcie bańki i przyjazny uśmiech, podczas gdy Tika, z uszami w kształcie liści, patrzy na chłopca z podziwem. Teatr jest stary, z czerwono-złotymi zasłonami, aksamitnymi siedzeniami i migoczącymi światłami, które tworzą magiczną atmosferę. Kapsuła kosmiczna, unosząca się lekko nad ziemią, emituje delikatny i tajemniczy blask, podczas gdy chłopiec i kosmici współpracują, aby ją naprawić, otoczeni błyszczącymi narzędziami i kolorowymi kablami. zgłoś problem z tym obrazem

Rozbłysk nad miastem

Był ciepły wieczór, kiedy dziewięcioletni Jaś siedział na murku przy ratuszu i patrzył w niebo. Gwiazdy migotały jak drobne lampki, a on zastanawiał się, czy ktoś tam wysoko też czasem patrzy w dół i myśli o nas. Jaś był ciekawy, ale i ostrożny. Lubił pytać, notować i planować — szczególnie gdy sprawy dotyczyły czegoś nieznanego.

Nagle niebo rozbłysło zielonkawym światłem. Mały obłoczek lśnił jak bańka mydlana, a potem łagodnie opadł za starym teatrem miejskim. Ludzie przystawali, szeptali. Jaś poczuł, jak serce mu przyspiesza — ale zamiast uciekać, podszedł bliżej. Wiedział, że ciekawość to dar, ale odpowiedzialność mówiła mu, by zachować ostrożność.

Spotkanie w teatrze

Wejście do teatru było rozszczepione przez miękkie, niebieskie światło. Kurtyny powiewały, chociaż nie było wiatru. Na scenie stały trzy istoty — nie straszne, raczej nieporadne i zabawne: miały duże oczy jak kieliszki, cienkie ręce i futerko przypominające pędzelki. Ich głos brzmiał jak dzwonki: "Prrr… prrr…"

Jaś przygryzł wargę, wsunął rękę do kieszeni i wyjął notatnik. Zawsze nosił go ze sobą. Napisał „Spotkanie? – tak” i potem „Zachować spokój”. Zapytał cicho: "Jak się nazywacie?" Istoty odpowiedziały dźwiękiem, który Jaś odczytał jako imiona: Lumo, Tika i Fip.

Były tu, bo zgubiły drogę. Ich statek — mała, kulista kapsuła — popsuł się i wysyłał sygnały. Jaś poczuł, że może pomóc. Ale najpierw ustalił zasady: nie dotykać nieznanych przycisków, nie biegać po scenie i mówić spokojnie. Lumo skinął głową, jakby rozumiał wartości odpowiedzialności. Tika podarowała Jasiowi mały błyszczący kamyk. "Na szczęście," zaśmiał się Jaś w myślach.

Ukryty plan i dyskretne wiadomości

Jaś wiedział, że dorośli by się przestraszyli. Potrzebował czasu, by naprawić statek i pomóc przyjaciołom wrócić do domu. Usiadł więc na widowni, otworzył swój zegarek z gumowym paskiem i zaczął ustawienia. Nie był to zwykły zegarek — to prezent po dziadku, który lubił wynalazki. Jaś dyskretnie zaprogramował harmonogram wiadomości: delikatne sygnały o konkretnej godzinie, które miały przypominać o kolejnych krokach naprawy. Jeden przypomnienie — sprawdź łącza; drugi — przynieś latarkę; trzeci — odczytaj emisje z kapsuły.

Kiedy Lumo zapytało, co robi, Jaś wyjaśnił: "To mój plan. Będziemy działać spokojnie, krok po kroku. Musimy być odpowiedzialni, bo inaczej ktoś może się zranić albo się nas przestraszyć." Istoty skinęły z powagą. Fip ułożył swój ogonek jak zegar.

Naprawa i ryzykowna próba

Jaś wraz z Lumo, Tiką i Fipem pracowali nocą. Latarki tańczyły po drewnianej scenie, śruby błyszczały jak gwiazdki. Chłopiec trzymał instrukcję w prostych obrazkach, a istoty pomagały swoimi cienkimi palcami. Czasem coś wypadało, czasem ktoś przewrócił mały stołek — i wtedy wszyscy, w tym Jaś, wybuchali serdecznym śmiechem. Humor rozładowywał napięcie.

Gdy połączyli przewody, kapsuła zabłysła. Ale pojawił się problem: emitowała nie tylko sygnały powrotne, lecz także migotanie, które mogło przyciągnąć ciekawskich. Jaś zastanowił się krótko. Mógłby włączyć światła w teatrze i udawać próbę, by nikt nie zwracał uwagi. To był plan odpowiedzialny — osłonić ich przed niepotrzebnym strachem. Poprosił Lumo, by przyciemnił niektóre lampki specjalnym słowem, które brzmiało jak śmiech. Istoty zrobiły to zręcznie.

Rozstanie i delikatne tic-tac

Wreszcie kapsuła zapowiedziała uruchomienie. Lumo, Tika i Fip podziękowali Jaśowi za cierpliwość i planowanie. Dały mu mapkę w kształcie gwiazdy i obiecały, że będą wysyłać dyskretne sygnały — takie, które tylko on rozpozna. Jaś ustawił w zegarku ostatni przypominacz: "Wypuścić. Pożegnać. Uśmiechnąć się."

Gdy kapsuła uniosła się znad sceny, cały teatr zadrżał lekko jak wielkie pudełko muzyczne. Wokół zapadła cisza, w której słychać było tylko serce Jasia i delikatny dźwięk — tic-tac, tic-tac — jakby zegarek od dziadka odliczał pożegnanie. Ludzie, którzy przyszli sprawdzić, znaleźli Jasia siedzącego spokojnie na murku, trzymającego w dłoni błyszczący kamyk i mapkę.

Jaś czuł się dumny i trochę zmęczony. Wiedział, że zrobił to dobrze: pomógł, ale też chronił. Odpowiedzialność była jak ciepły koc — dawała pewność, że nawet obce przygody mogą być bezpieczne, kiedy ktoś myśli i planuje.

Gdy gwiazdy wróciły do zwykłego migotania, Jaś włożył mapkę do kieszeni, poprawił zegarek i usiadł jeszcze przez chwilę. W oddali słychać było tylko bardzo ciche, uspokajające: tic-tac, tic-tac.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Rozbłysło
Zaczęło świecić jasnym światłem
Zadziwiające
Coś, co wzbudza zdziwienie lub podziw
Odpowiedzialność
Obowiązek dbania o coś lub kogoś
Kapsuła
Mały pojazd lub pojemnik, który może przemieszczać się w przestrzeni
Zegar
Urządzenie do mierzenia czasu
Przypomnienie
Sposób na przypomnienie sobie o czymś

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o kosmitach dla 9-10 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.