Trwa ładowanie...
Opowieść o Wielkanocy 11-12 lat Czytanie 12 min.

Polowanie na pisanki pod chmurami w kształcie jajek

Kubek w groszki, Łyżeczka, Miseczka i Serwetka podejmują wielkanocną wyprawę, podążając za tajemniczymi wskazówkami, by odnaleźć pięć niezwykłych pisanek ukrytych w domu. Po drodze odkrywają śpiewające jajka, chmury‑niespodzianki i uczą się odwagi oraz współpracy.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Duży biały porcelanowy kubek w niebieskie kropki (postać główna) z zachwyconym, ciepłym wyrazem twarzy stoi na brzegu jasnego drewnianego stołu i lekko wyciąga ucho ku jasnemu koszykowi; srebrna łyżeczka (postać drugoplanowa) uśmiecha się figlarnie i świeci, oparta na brzegu koszyka, a mała beżowa miseczka w paski (postać drugoplanowa) trzyma dwa malowane jajka z dumą i czułością po lewej stronie kubka; złożony materiałowy ręcznik uformowany jak króliczek klaśnie radośnie obok koszyka; w środkowym wiklinowym koszu pięć kolorowych jaj: złote wzory, miętowe kropki, czerwone spirale, niebieskie plamy i perłowe przezroczyste jajko; scena w przytulnej porannej kuchni przy szerokim oknie z pastelowym niebem i chmurami w kształcie jaj, drewniana podłoga, półka z przyprawami i duża doniczkowa roślina w tle; nastrojowa, wiosenna, jasna paleta akwareli (blady żółty, mięta, pudrowy róż, błękit), miękkie tekstury i lekko rozmyte krawędzie, kompozycja skupiona na koszyku i spojrzeniach przedmiotów kierujących się ku jajkom. zgłoś problem z tym obrazem

1. Chmury w kształcie jajek

Na parapecie stał Kubek w groszki i patrzył w niebo tak uparcie, jakby mógł je zamieszać łyżeczką. Nad dachami płynęły chmury: jedna była okrągła i gładka jak jajko na miękko, druga miała małą „czapeczkę” jakby ktoś ją lekko stuknął, a trzecia… trzecia wyglądała jak całe gniazdo jajek, ułożonych jedno przy drugim.

— No proszę — mruknął Kubek. — Nawet niebo szykuje się na Wielkanoc.

Z kuchennego blatu odpowiedziała mu Łyżeczka, srebrzysta i zawsze ciekawska:

— Jeśli chmury są jajkami, to gdzie jest koszyk?

— Może wiatr go niesie — odparł Kubek i aż zadźwięczał z podekscytowania.

W całym domu pachniało barwnikami, wanilią i czymś jeszcze — radosnym zamieszaniem, które budzi się tylko raz w roku. Na stole leżały farbki, wstążki i miękkie piórka. Zegar tykał uroczyście, jakby też miał na sobie świąteczną kokardkę.

Kubek w groszki uwielbiał takie dni. Zwłaszcza to, że wszystko stawało się bardziej kolorowe, nawet cisza.

2. Plan na polowanie

W południe na kuchennej ściereczce zebrali się: Kubek, Łyżeczka, Miseczka w paski i Serwetka, która potrafiła układać się w zajączki, łódki i czasem w bardzo poważne żurawie.

— Słuchajcie — zaczął Kubek. — Skoro dziś jest wielkanocna krzątanina, to musi być też… polowanie na jajka.

Miseczka aż się przechyliła z wrażenia:

— Polowanie? Ja jestem stworzona do noszenia jajek! W środku mam idealne echo na „stuk-stuk”.

— A ja mogę być detektorem — zaproponowała Łyżeczka. — Jak coś brzęknie, to znaczy, że jest blisko.

Serwetka trzepnęła rogiem jak uchem:

— Mogę robić znaki. Węzły, strzałki, tajne wiadomości. Tylko nie każcie mi wchodzić do szuflady na okruszki. Tam zawsze jest… dramat.

— Postanowione — powiedział Kubek. — Szukamy pisanek. Ale nie byle jak. Zrobimy prawdziwą wyprawę.

Wtem z parapetu dobiegł cichy szmer. Na szybie, jakby narysowany parą, pojawił się drobny, jasny ślad: kształt jajka, a obok mała strzałka w stronę korytarza.

— Widzieliście?! — szepnęła Łyżeczka.

— To… magiczna mapa? — Miseczka niemal wyskoczyła ze swojego miejsca.

Kubek poczuł, że jego groszki jakby jaśniej zabłysły.

— Wielkanoc lubi takie niespodzianki. Ruszamy.

3. Korytarz pełen wskazówek

Korytarz był długi i cichy. Dywan miał wzór przypominający wiosenne ścieżki: zygzaki, kropki, listki. Kubek sunął ostrożnie, a Łyżeczka ślizgała się obok jak mała srebrna rybka.

Na ścianie wisiało lustro. Serwetka podbiegła pierwsza i wywinęła się w eleganckiego zająca, jakby chciała dodać odwagi.

— Jeśli lustro pokaże nam coś dziwnego, to pamiętajcie: udajemy, że wszystko jest normalne.

W lustrze odbiły się… nie oni, tylko chmury-jajka. Przepływały powoli, a jedna z nich mrugnęła, zupełnie jakby miała powiekę.

— Okej — powiedział Kubek, starając się brzmieć odważnie. — To jest ten moment, kiedy „normalne” robi sobie przerwę.

Pod lustrem leżał mały papierowy listek z zagiętym rogiem. Serwetka rozwinęła go z nabożeństwem.

„Idźcie za zapachem cytryny” — przeczytała. — Podpisano: „Ktoś z piórkiem”.

— Piórko? — Miseczka rozejrzała się z przejęciem. — Może to Zajączek?

— Albo Kurza Wróżka — zażartowała Łyżeczka. — Taka, co przepowiada przyszłość po skorupkach.

— Ciii, bo się spełni — syknęła Serwetka, choć sama chichotała.

Zapach cytryny naprawdę unosił się w powietrzu, lekki jak obłoczek. Prowadził ich do salonu, gdzie stała ogromna doniczka z zieloną rośliną, a obok… koszyk.

Koszyk był pusty, ale w jego dnie leżał kolejny ślad: piórko w kolorze mięty i mała naklejka z jajkiem.

— To już prawie pewne — powiedział Kubek. — Ktoś urządził nam świąteczną grę.

4. Pisanka, która śpiewa

W salonie wszystko wyglądało zwyczajnie, a jednocześnie jakby przygotowane do tajnej zabawy. Pod poduszką leżał kawałek wstążki, na półce połyskiwały farbki, a na parapecie… chmury-jajka przesuwały się jak powolna karuzela.

Łyżeczka wślizgnęła się pod zasłonę.

— Słyszycie? Tam coś… nuci!

Rzeczywiście: cienki dźwięk, jak gwizdanie przez trawę. Kubek zbliżył się i zobaczył w doniczce, między ziemią a listkami, małe jajko w pastelowe plamki. Nie było zwyczajne, bo delikatnie drżało, a z jego skorupki wydobywała się melodia.

— To pisanka śpiewająca — wyszeptała Miseczka. — To już wyższy poziom Wielkanocy.

Pisanka zamrugała… a przynajmniej tak to wyglądało, bo jedna plamka nagle zmieniła kształt jak oczko.

— Halo? — odezwał się Kubek. — My… my jesteśmy drużyną poszukiwaczy.

Melodia ucichła, a pisanka „kaszlnęła” wesoło:

— W końcu! Myślałam, że znajdą mnie tylko paprocie. One są miłe, ale nie umieją się śmiać.

— Umieją — upierała się Serwetka. — Tylko po cichu.

Pisanka zachichotała i potoczyła się odrobinę, jakby chciała wyjść z ziemi, ale nie mogła.

— Nie mogę opuścić doniczki, bo jestem zaklęciem wskazówki. Macie misję: odnaleźć pięć pisanek, zanim chmury-jajka dopłyną do komina. Wtedy… puf! Wskazówki znikną.

Kubek spojrzał w okno. Chmury rzeczywiście sunęły w jednym kierunku, jakby miały spotkanie.

— A gdzie są pozostałe?

Pisanka zaśpiewała krótki dżingiel, po czym powiedziała:

— Jedna jest w miejscu, gdzie światło robi plamy. Druga tam, gdzie chowają się zapachy. Trzecia lubi wysokości. Czwarta… czwarta jest nieśmiała.

— A piąta? — zapytała Łyżeczka.

— Piąta… to niespodzianka dla was — odparła pisanka i znów zaczęła nucić, jakby to była najważniejsza część świata.

— No to lecimy — zdecydował Kubek. — Drużyno, do akcji!

5. Cztery jajka i jedno mrugnięcie

„Miejsce, gdzie światło robi plamy” okazało się proste: pod stojącą lampą na stoliku leżała pisanka w złote kropki. Światło tańczyło po niej jak po małym księżycu.

— Jedna! — ucieszyła się Miseczka i delikatnie ją przyjęła, jakby to była mała planeta.

„Tam, gdzie chowają się zapachy” zaprowadziło ich do szafki z przyprawami. Serwetka aż się cofnęła.

— O nie. Tu mieszka cynamon. On zawsze udaje, że jest słodki, a potem… bam! Wchodzi do nosa.

Łyżeczka była dzielna. Zajrzała między słoiczki i wyciągnęła pisankę w czerwone spirale, pachnącą lekko goździkami.

— Dwie. I mam teraz ochotę na coś, czego nie potrafię nazwać.

„Trzecia lubi wysokości” oznaczała półkę nad książkami. Była tam pisanka niebieska jak poranny cień, z namalowaną małą drabiną.

— Jak my tam…? — zaczęła Miseczka, ale Kubek zauważył coś ważnego: obok stał stołek, a na nim… sprężynująca gąbka do mycia naczyń, która wyglądała na gotową do skoku.

— Psst — powiedział Kubek do gąbki. — Pomożesz?

Gąbka wydała dumny „plup” i odbiła Łyżeczkę lekko w górę. Łyżeczka zahaczyła o brzeg półki i zgrabnie zsunęła niebieską pisankę wprost do Miseczki.

— Trzy! — Serwetka machnęła rogiem jak chorągiewką.

Została czwarta, „nieśmiała”. W całym domu nagle zrobiło się ciszej, jakby powietrze wstrzymało oddech. Kubek znów spojrzał na okno: chmury-jajka zbliżały się do komina, już prawie dotykały go brzuchami.

— Szybko — szepnął.

Nieśmiała pisanka okazała się być tam, gdzie nikt nie zagląda z radością: pod dywanem, przy samym brzegu. Leżała skulona, szara w delikatne kropeczki.

— Hej — powiedział Kubek najłagodniej, jak umiał. — Nie musisz się chować. Tu jest bezpiecznie.

Pisanka drgnęła.

— A jeśli się potłukę? — spytała cichutko.

— To będziemy cię nosić jak najcenniejszą rzecz — obiecała Miseczka. — Bo jesteś ważna. Bez ciebie gra się nie domknie.

Pisanka westchnęła i pozwoliła się podnieść. W tej samej chwili w lustrze na korytarzu coś błysnęło — krótkie mrugnięcie chmur-jajek, jak sygnał: „Dobra robota”.

— Mamy cztery — podsumowała Łyżeczka. — A piąta to niespodzianka. Czyli… najgorsze.

— Najlepsze — poprawił Kubek, choć w środku też czuł lekkie łaskotanie niepewności.

6. Koszyk, który świeci od środka

Wrócili do salonu, gdzie stał pusty koszyk. Teraz już nie był pusty: jego dno jarzyło się miękkim światłem, jakby ktoś wsypał do środka odrobinę zachodu słońca.

Kubek pochylił się i zobaczył, że światło układa się w słowa, jak napis rysowany świetlikiem:

„Piąta jest tam, gdzie patrzysz najczęściej”.

— Najczęściej patrzę… w niebo — powiedział Kubek odruchowo.

— A ty patrzysz w niebo przez okno — dodała Serwetka.

Wszyscy podtoczyli się do parapetu. Chmury-jajka płynęły wolno, ale już minęły komin. I wtedy zdarzyło się coś, co wcale nie wyglądało strasznie, tylko… śmiesznie.

Największa chmura-jajko zatrzymała się na moment, napęczniała jak poduszka i „upuściła” mały, biały kłębek prosto na szybę. Kłębek nie spadł. Przykleił się i zaczął zsuwać, zostawiając smugę jak mleczna kreda.

— To… jajko z chmury? — wysapała Miseczka.

Kłębek na szybie przybrał wyraźny kształt pisanki: biały owal z delikatnymi, srebrnymi liniami. Wyglądał jak rysunek z mgły. A potem, zupełnie bez pośpiechu, „przeszedł” na parapet, jakby szkło było tylko cienką zasłoną.

— Dzień dobry — odezwała się piąta pisanka. Jej głos brzmiał jak dzwoneczek w kieszeni. — Jestem Niespodzianka.

Łyżeczka aż zadzwoniła ze zdumienia:

— Jak ty…?

— Chmury czasem zostawiają prezenty — powiedziała Niespodzianka. — Zwłaszcza tym, którzy umieją patrzeć.

Kubek poczuł, że w jego środku robi się ciepło, choć był przecież tylko kubkiem i zwykle wypełniała go herbata albo kakao.

— Patrzenie to moja specjalność.

Niespodzianka potoczyła się do koszyka. Gdy wpadła do środka, wszystkie pięć pisanek rozbłysło kolorami naraz. Złoto, mięta, błękit, szarość w kropki i srebrna mgła zatańczyły w koszyku jak miniaturowe fajerwerki, które nie robią hałasu, tylko zachwycają.

Pisanka śpiewająca w doniczce podjęła melodię, jakby kończyła utwór. A koszyk rozświetlił cały salon miękkim, wiosennym blaskiem.

— Misja wykonana — oznajmiła Serwetka, robiąc ukłon, który wyglądał jak zając skaczący przez kałużę.

7. Cicha wdzięczność

Wieczór przyszedł spokojnie. Światło w koszyku przygasło i zamieniło się w zwyczajne, przytulne cienie. Pisanki leżały obok siebie jak drużyna po udanym meczu.

Kubek znów spojrzał w okno. Chmury-jajka rozpłynęły się w bardziej zwykłe kształty, ale on nadal widział w nich świąteczny żart nieba: tu owal, tam skorupka, tam kropka.

— Wiesz — powiedziała Łyżeczka, opierając się o jego bok — to było… naprawdę radosne.

— Bo Wielkanoc taka jest — odparł Kubek. — I bo mieliśmy siebie.

Miseczka przytuliła koszyk, ile mogła, nie rozlewając niczego, bo niczego nie miała w środku oprócz dumy.

— Najbardziej podobało mi się, że ta nieśmiała pisanka wyszła spod dywanu.

— Mnie, że chmury potrafią dawać prezenty — dodała Serwetka. — Chociaż dalej uważam, że cynamon jest podejrzany.

Niespodzianka cichutko zadźwięczała:

— Prezenty nie zawsze są rzeczami. Czasem są chwilą, w której robi się jaśniej.

Kubek przez moment milczał, jakby słuchał, czy w jego groszkach nie ukryła się jeszcze jakaś melodia. Potem powiedział prosto, miękko:

— Dziękuję.

Nie wiadomo było do kogo dokładnie: do pisanek, do chmur, do wiosny, do całego tego kolorowego zamieszania. Ale to nie miało znaczenia, bo wdzięczność i tak trafiła tam, gdzie powinna — jak ciepły promień na parapet.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Parapecie
Wąski kawałek pod oknem, na którym można stawiać różne rzeczy.
Krzątanina
Zamieszanie i dużo ruchu przy przygotowaniach do święta.
Pisanka
Pomalowane lub ozdobione jajko wielkanocne, często kolorowe.
Doniczka
Naczynie z ziemią, gdzie rosną kwiaty lub inne rośliny.
Koszyk
Plecione naczynie zrobione z wikliny lub podobnego materiału.
Zaklęciem wskazówki
Magiczne zabezpieczenie, które pełni funkcję podpowiedzi w grze.
Nuci
Cicho i powtarzalnie wydawać z siebie melodię lub śpiewać bez słów.
Nieśmiała
Osoba lub rzecz, która ukrywa się i boi się pokazać.
Piórkiem
Mały, miękki element ptaka, często lekki i delikatny.
Chmury-jajka
Obrazowe określenie chmur wyglądających jak jajka na niebie.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.