Na pewnej tajemniczej wyspie, gdzie żyły dinozaury, mieszkał Staszek, stygosaurus. Staszek miał wielkie, zielone kolce na plecach i był bardzo przyjazny. Uwielbiał biegać i bawić się z innymi dinozaurami.
Pewnego słonecznego dnia, Staszek spotkał Wiktora, małego triceratopsa. Wiktor miał dużą, okrągłą głowę i trzy rogi. Był bardzo ciekawy świata. Staszek powiedział: „Cześć, Wiktor! Chcesz się bawić?”
„Tak!” odpowiedział Wiktor z uśmiechem. „Gdzie pójdziemy?”
Staszek pomyślał i zaproponował: „Możemy pójść do magicznego lasu!”
W drodze do lasu, Staszek i Wiktor spotykali różne dziwne rzeczy. Były tam kolorowe kwiaty, które tańczyły na wietrze, i drzewa, które śpiewały radosne piosenki. Staszek powiedział: „Patrz, jakie piękne! Widzisz te kwiaty?”
„Tak, są cudowne!” zawołał Wiktor. „Jak one mogą tańczyć?”
„To jest magia naszej wyspy!” odpowiedział Staszek. „Czasami wszystko jest możliwe!”
Kiedy dotarli do środka lasu, zobaczyli wielką, błękitną rzekę. Staszek powiedział: „Chcesz wskoczyć do wody?”
„Tak, skaczmy!” zawołał Wiktor.
Obaj dinozaury skoczyły do wody. Było chłodno i przyjemnie. Śmiali się głośno. Staszek powiedział: „To jest wspaniała przygoda! Cieszę się, że mamy siebie!”
„Ja też!” odpowiedział Wiktor. „Przyjaźń jest najważniejsza!”
Słońce zaczęło zachodzić, a Staszek i Wiktor wrócili do domu, szczęśliwi i pełni wspomnień. „Do zobaczenia jutro!” krzyknął Wiktor.
„Do zobaczenia!” odpowiedział Staszek z uśmiechem. Wyspa była wspaniała, a przyjaźń była najpiękniejsza.