Mały Jaś obudził się rano. "Dziś są moje urodziny!" zawołał z radością. Mama uśmiechnęła się: "Tak, Jaśku! Będziemy świętować!"
W kuchni pachniało ciastem. "Mniam, mniam!" powiedział Jaś, patrząc na tort. Sąsiadka Ania przyszła z balonami. "Balony dla Jasia!" zaśmiała się.
Nagle, ktoś zapukał do drzwi. "Kto to?" spytał Jaś. Tata otworzył drzwi i... "Niespodzianka!" zawołał wesoły miś. "Miś, miś!" śmiał się Jaś, klaszcząc w ręce.
Miś zatańczył z dziećmi. "To najlepsze urodziny!" krzyczał Jaś. Wszyscy śpiewali i tańczyli.
Wieczorem, Jaś przytulił misia. "Dziękuję, misiu!" szepnął. Miś mrugnął okiem. "Do zobaczenia wkrótce!"
To był wyjątkowy dzień dla Jasia, pełen radości i przyjaciół.