Rozdział 1: Tajemnicza wyspa Stegozaura
— Dzień dobry, słonko! — powiedział Stego, mały stegozaur, gdy wstał rano. — Dzisiaj pójdę na spacer po wyspie. Może znajdę coś ciekawego!
Stego szedł powoli przez zieloną trawę. Jego kolorowy grzbiet lśnił w słońcu. Nagle usłyszał cichy głos.
— Cześć, Stego! — zawołał ktoś zza wielkiego kamienia.
— Kto to? — zapytał Stego.
— To ja, Dino! — wyszedł mały triceratops. Miał trzy rogi i duży uśmiech. — Możemy dziś razem szukać przygód?
— Oczywiście, Dino! — odpowiedział Stego. — Razem zawsze jest weselej.
Obaj ruszyli przez wyspę, rozglądając się na boki. Wyspa była piękna. Były tu wielkie paprocie, kolorowe kwiatki i wysokie palmy.
— Patrz, jak dużo roślin! — powiedział Dino. — Wiesz, Stego, że stegozaury lubią jeść liście i paprocie?
— Tak, a triceratopsy lubią chrupać młode gałązki! — zaśmiał się Stego.
— Chrup, chrup! — Dino udawał, że je gałązkę. Obaj się roześmiali.
Idąc dalej, zauważyli coś dziwnego.
— Co to świeci w krzakach? — zapytał Dino.
— Nie wiem — odpowiedział Stego. — Chodźmy tam powoli.
Podeszli razem. Z krzaków wyjrzał mały pterodaktyl.
— Cześć! — powiedział pterodaktyl. — Mam na imię Ptero. Lubię latać i patrzeć z góry na wyspę.
— Cześć, Ptero! — powiedzieli Stego i Dino razem.
— Dlaczego świecisz? — zapytał Dino.
— To moje piórka. Gdy jestem szczęśliwy, błyszczą kolorowo! — Ptero rozłożył skrzydła i zatańczył w powietrzu.
— Jak pięknie! — zachwycił się Stego.
— Chcesz się z nami zaprzyjaźnić? — zapytał Dino.
— Bardzo chcę! — odpowiedział Ptero i usiadł obok nich.
Rozdział 2: Dziwne zjawiska na wyspie
Trójka przyjaciół szła dalej przez wyspę.
— Słyszycie ten dźwięk? — zapytał Stego.
— Tak, jakby coś bulgotało — odpowiedział Dino.
— To gorące źródła! — zawołał Ptero. — Para unosi się nad wodą. Wyspa jest pełna niespodzianek!
— Wyspa jest bardzo stara — powiedział Stego. — Dinozaury żyją tu od dawna.
— A czy wiesz, że stegozaury miały płyty na grzbiecie? — zapytał Dino.
— Tak, moje płyty są kolorowe. Pomagają mi być widocznym i chronią przed słońcem — tłumaczył Stego.
— Ja mam trzy rogi, żeby się bronić — dodał Dino.
— A ja mam skrzydła — powiedział Ptero. — Dzięki nim mogę latać wysoko. Każdy z nas jest inny, ale razem tworzymy drużynę!
Nagle niebo zrobiło się ciemniejsze.
— Czy to burza? — zapytał Dino cicho.
— Nie bój się, Dino — uspokoił go Stego. — To tylko chmury. Zaraz przejdą.
— Lubię patrzeć na chmury z góry — powiedział Ptero. — Wyglądają jak wielkie poduszki.
— Może usiądziemy pod tym drzewem i poczekamy aż wyjdzie słońce? — zaproponował Stego.
— To dobry pomysł — zgodził się Dino.
Wszyscy usiedli razem pod wielkim drzewem. Słuchali śpiewu ptaków i szumu liści. Było cicho i spokojnie.
— Lubię być z wami — powiedział Ptero.
— My też lubimy być razem — odpowiedzieli Stego i Dino.
Rozdział 3: Przyjaźń na zawsze
Chmury powoli odpłynęły, a słońce znów zaświeciło.
— Patrzcie, jakie piękne tęcze! — zawołał Stego.
— Tęcza ma tyle kolorów! — zachwycił się Dino.
— Lubię tę wyspę — westchnął Ptero. — Jest tu tak wiele cudownych rzeczy.
— Razem możemy odkrywać jeszcze więcej — powiedział Stego.
— Tak! — zgodził się Dino. — Każdy dzień to nowa przygoda.
— I nigdy nie jesteśmy sami, bo mamy siebie — dodał Ptero.
Przyjaciele trzymali się blisko. Słuchali śpiewu dinozaurów w oddali i czuli się bezpiecznie.
— Jesteśmy drużyną! — powiedział Stego.
— Drużyna przyjaciół na zawsze! — odpowiedzieli Dino i Ptero.
I tak, na tajemniczej wyspie, dinozaury razem przeżywały piękne, spokojne dni, poznając świat i dbając o siebie nawzajem.