Mały Jaś miał urodziny. Był bardzo podekscytowany! "Dziś są moje urodziny!" mówił radośnie. W jego domku były kolorowe balony. Wszędzie świeciły wstążki. "Wow, co za piękne dekoracje!" krzyczał Jaś.
Jaś postanowił, że zrobi niespodziankę dla swojej mamy. "Mamusiu, mam plan!" wołał. Mama uśmiechnęła się. "Co to za plan, Jasiu?" zapytała. Jaś odpowiedział: "Zrobimy tort!"
Wszyscy w kuchni pomogli. "Mieszaj, mieszaj!" wołał Jaś, gdy trzymali miskę. "Teraz dodajemy cukier!" krzyczał, a mama dodała odrobinę. "I jajko!" zawołał Jaś.
Kiedy tort był gotowy, Jaś zawołał: "Czas na świętowanie!" Wszyscy przyszli i zaczęli tańczyć. "Urodziny, urodziny!" krzyczeli radośnie.
Na koniec, Jaś zdmuchnął świeczki. "Hurra!" wszyscy krzyczeli. I tak, mały Jaś miał najwspanialsze urodziny.