Trwa ładowanie...
Opowieść urodzinowa 5-6 lat Czytanie 9 min.

Urodzinowy kącik i zielona żaba

Hania organizuje urodzinowe przyjęcie pełne balonów, gier i niespodzianek, a gdy pojawiają się problemy, dzieci uczą się cierpliwości i wzajemnej pomocy.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Sześcioletnia dziewczynka o jasnobrązowych kucykach i piegach, uśmiechnięta i spokojna, trzyma dużego zielonego balonika-żabę jedną ręką i delikatnie zamyka drewniane drzwi drugą; za nią stoi matka około 30 lat w pastelowej sukience z gorącym kakao i czułym spojrzeniem, po lewej Igor (ok. 6 lat) z krótkimi brązowymi włosami i czerwonym T-shirtem trzymający zabawkowy samochodzik przy kącie z prezentami, obok Zosia (ok. 6 lat) w warkoczach i kwiecistej sukience klęcząca przy poduszce z małym pudełkiem-prezentem i obserwująca tajemniczy rysunek, a w tle Pan Kotek (ok. 50 lat) z szarą wąsami i zabawnym kapeluszem z warzywami śmieje się przy stoliku z kremowym ciastem; jasny salon o kremowych ścianach udekorowany kolorowymi girlandami i niebiesko-różowo-żółtymi balonami, kącik prezentów na czerwonych i zielonych poduszkach, główna scena to dziewczynka zamykająca drzwi po przyjęciu w ciepłej, złotej świetle podwieczorka, atmosfera spokoju i wspólnej radości. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1 — Zaproszenia i baloniki

Mała Hania miała pięć lat i duże, ciekawskie oczy. Dlatego rano, gdy słońce wpuściło się do jej pokoju, Hania już siedziała przy stoliku z kolorowymi kredkami i listą gości. "Urodziny muszą być wesołe!" powiedziała do swojej pluszowej żaby. Żaba odpowiedziała tylko cichym skrzypnięciem, ale Hania wiedziała, że rozumie.

Na kartkach narysowała ciasteczka, gwiazdki i małe słońca. Każde zaproszenie miało rączkę: "Przyjdź proszę. Będzie niespodzianka!" Hania podpisała je dużymi, pewnymi literkami. Potem zadbała o baleony — niebieskie, różowe, żółte — i o jeden wielki, zielony balon w kształcie starej dobrej żaby. „Zielony będzie pilnować prezentów” — śmiała się Hania i zawiązała go w rogu pokoju.

Zgodnie z planem wyznaczyła narożnik na prezenty. Ułożyła poduszki, ozdobiła go girlandą i zawiesiła małą tabliczkę: "Kącik Prezentów — tutaj każdy jest ważny." Hania powiedziała: "Tu postawcie swoje skarby. Będą czekać cierpliwie." Uśmiechnęła się dumna. Cierpliwość, powtarzała mama, to wielka rzecz — jak długi sznurek na pranie.

Rozdział 2 — Goście, ciasteczka i mały chaos

Goście zaczęli przychodzić z kolorowymi torbami i szerokimi uśmiechami. Był krępy Pana Kotek z warzywnym kapeluszem, kolorowa Zosia, która niosła pięknie owiniętą książkę, i Igor z samochodem, który trąbił co chwilę "bip!" przy drzwiach. Każdy zatrzymywał się przy kąciku prezentów.

"Tu jest miejsce dla twojego prezentu?" — zapytała Hania, wskazując na poduszki.

"Tak!" — odpowiedziała Zosia, delikatnie kładąc książkę. "Czekajcie, zaraz rozpakujemy!"

Igor postawił samochód obok i myślał, czy włożyć jeszcze jedną małą ciężarówkę. Pan Kotek położył słoik z marchewkami i zaśmiał się. "To dla Ciebie, Haniu. Na później, na zupę urodzinową!"

Wszystko było piękne, ale nagle rozległo się głośne "ach!" — Helenka, najmłodsza z gości, upuściła tort bez kremu, bo mama zapomniała talerzyka. Tort popadł na podłogę i zrobił wielką, płaską chmurę z biszkoptu. W pokoju zrobiło się cicho. Hania spojrzała na rozmazany plasterek i poczuła, jak chce jej się płakać. Tort to tort, pomyślała. Ale potem przypomniała sobie o cierpliwości i o swojej żabie-pilnowej.

"Nie martw się, Helenko," powiedziała Hania, biorąc głęboki oddech. "Ułożymy tort jeszcze raz." Mama szybko przyniosła drugi talerzyk, a dzieci razem zaczęły zbierać kawałki i śmiechy. Pan Kotek zaśpiewał zabawną piosenkę o marchewce, Igor robił przebiegówkę, by zebrać okruszki, a Zosia ułożyła kruszonkę tak, jak artysta układa swój obraz. Wszyscy byli cierpliwi i pomocni. Niespodziewanie zwykły upadek stał się wspólnym zadaniem — i wszystkim weszło to w uśmiech.

Po chwili tort znów wyglądał jak tort. Tym razem Hania poprosiła, by postawić go w środku stołu, a każdy mógł poczekać, aż wszyscy usiądą. "Cierpliwość!" — zawołała i wszyscy klaśnięciem przypieczętowali jej słowo. Ktoś zaczął liczyć głośno do pięciu, potem do dziesięciu. Dzieci uczyły się czekać bez wiercenia się, a dorośli też uśmiechali się i patrzyli na ten mały triumf.

Rozdział 3 — Tajemnica w kąciku prezentów

Gdy zabawa toczyła się dalej, kącik prezentów stał się jak mały skarbczyk. Nikt nie dotykał niczego. Hania przypilnowała, by nikt nie podpierał się o girlandę. Wyciągnęła ze swojego pudełka kolorowe naklejki i rozdała je gościom: "Każdy może nakleić jedną naklejkę na swoją torbę, żebyśmy wiedzieli, kto przyniósł co." Dzieci z entuzjazmem wybierały gwiazdki, serduszka i uśmiechnięte buźki.

Nagle Zosia podeszła cichutko do kącika i zauważyła, że pod jedną poduszką kryje się coś mięciutkiego. "Ojej, co to?" — wyszeptała. Hania razem z resztą zbliżyła się jak małe kotki. To była mała koperta, a w kopercie rysunek. Na rysunku byli wszyscy goście i wielka, zamknięta drzwi z serduszkiem namalowanym na szybie.

"To od kogoś?" — zapytała Hania.

"Może to tajemnica!" — zaśmiał się Igor i zaczęli zgadywać. Pan Kotek mruczał, że to pewnie od listonosza-przyjaciela. Mama spojrzała wzruszona i powiedziała, że to ładny pomysł — zostawić niespodziankę wśród prezentów, żeby później każdy mógł ją odnaleźć.

Hania poczuła takie ciepło w sercu, jakby ktoś podał jej ciepły kocyk. "Może to jest wiadomość o tym, że przyjaźń jest największym prezentem" — powiedziała szeptem. Dzieci uśmiechnęły się szeroko. Postanowiły, że przeczytają rysunek dopiero po wspólnym odśpiewaniu „Sto lat” i po podzieleniu się tortem. Znów pojawiła się cierpliwość — nieodłączny gość na urodzinach Hani.

Rozdział 4 — Śmiech, prezenty i zamknięte drzwi

Przyszedł czas na zabawy. Hania prowadziła w konkursie tańca z balonami. Balony fruwały, dzieci śmiały się, a korony z papieru spadały i wskakiwały z powrotem na głowy. Niewielki rebus zamieniał się w zamek z klocków, a z klocków powstała wieża, która — ku zdumieniu wszystkich — nie przewróciła się do końca, bo Igor znalazł sposób, aby ją podtrzymać palcem przy ziemi. "Patrzcie!" — zawołał i wszyscy klasnęli.

Kiedy nadszedł czas rozpakowywania prezentów, Hania najpierw zajrzała do kącika. Obok poduszek leżała koperta z rysunkiem. Otworzyła ją delikatnie i odczytała słowa napisane dziecięcą rączką: "Dla Hani, bo jest dobra i czeka na wszystkich. Przyjaźń to niespodzianka. Zamknij drzwi na końcu i pomyśl o nas." Hania poczuła, jak serce jej podskoczyło. "To piękne," powiedziała, a jej oczy błyszczały.

Prezenty były różne: książki, kredki, małe samochodziki i pluszowy miś, który wyglądał jak ktoś, kto lubi przytulać. Hania dziękowała każdemu, przytulała i obiecała wspólne zabawy. Gdy przyszedł moment, by wyjść, każde dziecko po kolei podchodziło do kącika prezentów, dotykało poduszek i szeptało swoje małe życzenie dla Hani. Kącik był cichy jak skarbczyk pełen dobrych myśli.

"Musimy zamknąć drzwi?" — zapytał Igor, bo z rysunku wynikało jakieś misterium.

"Tak," powiedziała Hania, bo pamiętała, że w rysunku była narysowana zamknięta drzwi z serduszkiem. "Zamkniemy je cicho, żeby nikt nie przestraszył niespodzianki."

Goście stali w drzwiach z torbami pełnymi marzeń i z głowami pełnymi piosenek. Mama pomogła Hani podejść do drzwi. Był tam mały guzik od światła, a tuż obok — duży, stary klucz, który zawsze brzęczał bardziej, niż trzeba. Hania wzięła głęboki oddech. "Jeszcze jeden uśmiech!" — powiedziała i wszyscy uśmiechnęli się szeroko.

Zamknęła drzwi delikatnie, tak jak zamyka się ulubiona książka po przedostatnim rozdziale. Nie huknęły, tylko połknęły ostatni oddech śmiechu i zostawiły ciepło wewnątrz. W drzwiach ktoś przyczepił małą karteczkę z napisem: "Do zobaczenia wkrótce!" Balon-żaba kiwnął zieloną pętelką tak, jakby machał na pożegnanie.

Gdy drzwi były już zamknięte, Hania odwróciła się i spojrzała na kącik prezentów — wszystko spokojne, wszystko bezpieczne. "To była dobra niespodzianka," powiedziała cicho, do siebie i do żaby. Mama podała jej kubek z gorącym kakao i uśmiechnęła się tak, jak robi to wtedy, gdy jest stolz.

Wieczorem, gdy wszyscy poszli do domu, Hania usiadła przy oknie i liczyła gwiazdy. Myślała o tym, jak cierpliwie czekała każda torba z prezentem i jak każdy pomógł, gdy tort upadł. Pomyślała też o rysunku i o małym serduszku na drzwiach. Czuła się szczęśliwa, bo najpiękniejszą niespodzianką okazała się przyjaźń — i to, że wszyscy potrafili poczekać i pomóc.

Gdy zrobiło się cicho, mama pocałowała Hanię w czoło. Hania zamknęła oczy i jeszcze raz wyobraziła sobie wirujące balony, śmiechy przy stole i ciche szeptanie przy kąciku prezentów. Po chwili obok niej pojawiła się pluszowa żaba. Hania przytuliła ją mocno i wyszeptała: "Dziękuję za to, że wszyscy przyszli."

I tak, z sercem pełnym drobnych cudów i z uśmiechem, Hania zasnęła. Drzwi do jej pokoju były zamknięte cicho — tak cicho, jak zamyka się dzień po pełnym przyjaźni święcie. Kącik prezentów wciąż błyszczał od kolorów, a balon-żaba bujał się lekko, jakby mówił: "Do zobaczenia jutro!"

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Cierpliwość
Umiejętność czekania spokojnie, bez złości, aż coś się stanie.
Kącik
Małe, wydzielone miejsce w pokoju, gdzie coś jest trzymane.
Girlandą
Długa ozdoba z papieru lub kwiatów, zawieszona dookoła pokoju.
Koperta
Papierowa torebka na list lub rysunek, którą można zamknąć.
Kruszonkę
Małe, pokruszone kawałki jedzenia, które dają chrupiącą polewę.
Mruczał
Cicho wydawać dźwięk z gardła, jak kot, gdy jest zadowolony.
Skarbczyk
Małe, bezpieczne miejsce na przechowywanie cennych rzeczy lub myśli.
Przypieczętowali
Uczynili coś oficjalnym lub zakończonym przez wspólne działanie.
Brzęczał
Wydawał ciągły, lekki dźwięk, jak coś metalowego lub mały owad.
Przebiegówkę
Krótka, szybka zabawa lub ruch, zrobiony pośpiesznie.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o urodzinach dla 5-6 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.