Mały Jasio miał dwa latka i bardzo lubił wiosnę. Pewnego razu mama powiedziała: "Jasiu, dziś będziemy bawić się w ogrodzie. Tam czeka na nas wielka przygoda!" Jasio był bardzo ciekawy i ucieszył się na te słowa.
W ogrodzie mama postawiła mały stół. Na stole leżały kolorowe pisanki. "Jasiu, dzisiaj będziemy szukać jajek wielkanocnych!" powiedziała mama z uśmiechem. Jasio klasnął w rączki. "Jajka! Jajka!" powtarzał z radością.
Mama dała Jasiowi koszyczek. "Szukaj jajek, Jasiu! Jajka są schowane w trawie i krzakach." Jasio zaczął biegać po ogrodzie. "Tu jajko! Jest niebieskie!" krzyknął Jasio, pokazując mamie jajko.
Mama się uśmiechnęła. "Dobrze, Jasiu! Szukaj dalej!" Jasio biegał wśród kwiatków. Zobaczył motylka. "Motylek!" zawołał i pokazał na skrzydlatą istotkę.
W końcu Jasio znalazł duże, żółte jajko. Podniósł je i zobaczył, że coś się świeci. "Tęcza!" zawołał Jasio. Z jajka wysunęła się wstążka jak tęcza. Jasio był bardzo zaskoczony.
Mama podeszła bliżej. "To specjalne jajko, Jasiu" powiedziała. "Przynosi radość i uśmiechy." Jasio przytulił żółte jajko. Uśmiechnął się szeroko.
Jasio zebrał wszystkie jajka do koszyczka. "Jajka! Jajka!" powtarzał i uśmiechał się do mamy.
Na koniec mama powiedziała: "To były piękne wielkanocne poszukiwania, Jasiu. Teraz możemy wrócić do domu i ozdobić nasze jajka." Jasio skinął głową. Był bardzo szczęśliwy.
W ten sposób Jasio spędził wyjątkowy dzień w ogrodzie. Wielkanoc była pełna radości, słońca i kolorowych przygód. Jasio wiedział, że zawsze będzie pamiętać te wspaniałe chwile z mamą.