Była sobie mała dziewczynka o imieniu Zosia. Zosia miała trzy latka. Zosia uwielbiała Wielkanoc! Każdego roku organizowała polowanie na jajka dla swoich przyjaciół.
Pewnego słonecznego dnia Zosia powiedziała: "Dziś jest dzień polowania na jajka!" Jej przyjaciele, Kubuś i Maja, byli bardzo podekscytowani. "Hura!" krzyknęli. "Gdzie są jajka?" zapytała Maja. Zosia uśmiechnęła się i powiedziała: "Są wszędzie!"
Zosia miała wielki koszyk. "Będzie dużo jajek!" powiedziała. Kubuś skakał z radości. "Ja znajdę najwięcej!" A Maja dodała: "Nie, ja znajdę najwięcej!"
Zaczęli szukać. Zosia biegała po trawie. "Gdzie jest jajko?" pytała. "O, tu jest jedno!" Znalazła kolorowe jajko pod drzewem. "Zobaczcie, jakie piękne!" krzyknęła.
Kubuś znalazł jajko w krzakach. "Hura! Mam jajko!" Maja znalazła jajko pod kwiatami. "Ja też mam!" wszyscy skakali z radości.
Potem Zosia powiedziała: "Czas na przerwę! Zjedzmy czekoladowe jajka!" Wszyscy usiedli na trawie. "Mmm, pyszne!" powiedziała Maja. "Lubię czekoladę!" dodał Kubuś.
Po przerwie Zosia powiedziała: "Jeszcze więcej jajek!" I znowu zaczęli szukać. Zosia znalazła jajko na huśtawce. Kubuś znalazł jajko w piaskownicy. Maja znalazła jajko w doniczce.
Na koniec dnia Zosia powiedziała: "Mamy dużo jajek!" Przyjaciele zebrali się razem. "To była najlepsza Wielkanoc!" krzyknęli.
Wszyscy się uśmiechali. "Dziękuję, Zosiu!" powiedzieli. "Do zobaczenia za rok!" Zosia pomachała. "Do zobaczenia! Wielkanoc jest wspaniała!"