Mały Jaś wstał rano. Słońce świeciło. "Hurra! Dziś Wielkanoc!" krzyczał. Jaś był bardzo podekscytowany.
"Zaraz być będą pisanki!" pomyślał. Jaś biegł do ogrodu. Tam czekał na niego jego przyjaciel, królik.
"Cześć, Króliku!" zawołał Jaś. "Czy masz pisanki?"
Królik uśmiechnął się. "Tak, mam! A czy chcesz je znaleźć?"
Jaś kiwnął głową. "Chcę! Gdzie są?"
Królik wskazał na krzaki. "Szukaj tam!"
Jaś podbiegł do krzaków. "Gdzie są? Gdzie są?" powtarzał.
I nagle! O! Coś kolorowego! "Jest! Oto pisanka!" krzyczał Jaś. Była czerwona! Bardzo ładna!
"Super!" powiedział Królik. "Szukaj dalej!"
Jaś biegał po ogrodzie. Znalazł niebieską pisankę. "Wow! Patrz, Króliku!"
"Kto znalazł, ten wygrywa!" powiedział Królik.
Jaś szukał dalej. Znalazł zieloną, żółtą i jeszcze jedną czerwoną. "Mam pięć pisanek!" cieszył się.
"Brawo, Jasiu!" wiwatował Królik. "Teraz zrobimy wielką ucztę!"
Jaś i Królik usiedli z pisankami. "To najlepsza Wielkanoc!" mówił Jaś.
Królik zgodził się. "Tak! Dziękuję, Jasiu!"
"Chodźmy razem!" powiedział Jaś. "Świętujmy!"
I tak Jaś i Królik spędzili wspaniały dzień, pełen radości i śmiechu. Wielkanoc była magiczna!