Mała Zuzia siedziała w salonie. W domu było kolorowo. Były balony, kwiaty i śmieszne króliczki. „Jest wiosna!” – mówiła mama. „To czas na wielkanocne zabawy!”
Zuzia miała koszyk pełen kolorowych jajek. Ale jedno jajko było specjalne. Było złote! Zuzia chciała je pokazać mamie. „Gdzie jest moje złote jajko?” – zapytała Zuzia.
Mama spojrzała na koszyk. „Oj, chyba się schowało!” – powiedziała. „Musimy je znaleźć!”
Zuzia i mama zaczęły szukać. Zajrzały pod stół. „Nie ma!” – powiedziała Zuzia. Zajrzały za zasłonę. „Nie ma!” – powtórzyła Zuzia.
Wtedy mama powiedziała: „Może jest w ogrodzie? Tam też są jajka!”
Zuzia i mama wyszły do ogrodu. Było ciepło, a kwiaty pachniały pięknie. Wszędzie były kolorowe jajka, ale Zuzia szukała złotego.
„Tam jest!” – krzyknęła Zuzia. Złote jajko leżało za krzaczkiem.
Zuzia była szczęśliwa. „Znalazłam je!” – śmiała się.
Mama przytuliła Zuzię. „Wspaniale, znalazłaś je sama!” – powiedziała.
Zuzia była dumna. „Wielkanoc jest super!” – powiedziała z uśmiechem. I wszyscy byli szczęśliwi.