Trwa ładowanie...
Opowieść detektywistyczna 9-10 lat Czytanie 7 min. Dostępne w opowieści audio (1)

Zagubiona książka i tajemnica biblioteki

W małym miasteczku pani detektyw Anna bada tajemnicze zniknięcie nowej książki z biblioteki, przesłuchując świadków i śledząc ślady między regałami. Jej dociekliwość prowadzi ją przez niepewność i małe tajemnice mieszkańców.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Kobieta detektyw około czterdziestki, jasnobrązowe włosy w kok, łagodne lecz skupione oblicze, beżowa marynarka z delikatnym wzorem i lupa w ręku, siedzi przy drewnianym stole naprzeciw; dziewczynka około 10 lat, brązowe włosy w warkoczu, zaciskające wargi i oczy zaczerwienione ze wstydu, trzyma dużą kolorową książkę przy piersi, obok półotwarty niebieski plecaczek; kobieta dorosła (matka) około czterdziestki, związane blond włosy, ulga na twarzy, dłoń na ramieniu córki, stoi lekko z tyłu przy drzwiach kuchni; scena w przytulnej kuchni z jasnym, okrągłym stołem, zielonymi krzesłami, półkami z kwiatowymi filiżankami i oknem z kratkowymi zasłonami, miękkie ukośne światło słoneczne; główna sytuacja: detektyw pomaga dziewczynce oddać ukrytą książkę — moment wyznania i przebaczenia, czuła i uspokajająca atmosfera, widoczne detale: obcięta zakładka, lekko pogniecione strony, okruchy na stole, zagniecenia plecaczka. zgłoś problem z tym obrazem

Wersja audio jest dostępna za darmo dla tej opowieści:

Czas trwania opowieści audio: 08:50

Pobierz pliki MP3

Rozdział 1: Zagadka w bibliotece

Szeleszczące strony, cichy stukot obcasów i zapach starych książek – to świat pani detektyw Anny. Anna słynęła w miasteczku z tego, że potrafiła wypatrzeć najmniejszy szczegół. Dziś, gdy przyszła do biblioteki, wiedziała, że nie będzie to zwykły dzień.

Pani Wanda, bibliotekarka, powitała ją z niepokojem. – Pani Anno, ktoś chyba skłamał – szepnęła, rozglądając się. – Zginęła najnowsza książka, a każdy twierdzi, że jej nie zabrał.

Anna uśmiechnęła się łagodnie. – Spokojnie, pani Wando. Najpierw potrzebuję listę osób, które dziś były w bibliotece.

Wanda podała jej notatnik z nazwiskami. Anna spojrzała uważnie: Bartek, Lena, Marek, pani Jola i pan Zenon. Tylko pięć osób. Każdy z nich mógł być winny – albo i nikt.

Anna popatrzyła na półkę, gdzie powinna leżeć nowość. Było tam puste miejsce, a wokół kurz. Tylko jedno miejsce było wyraźnie odciśnięte w kurzu – jakby ktoś niedawno zdjął stamtąd książkę.

– Poszukajmy śladów – mruknęła detektyw, zbliżając się do regału.

Rozdział 2: Pierwsze przesłuchania

Anna zaprosiła najpierw Bartka. Chłopiec wyglądał na bardzo zaaferowanego.

– Cześć, Bartku. Czy czytałeś dziś coś z tej półki? – zapytała, wskazując miejsce po książce.

Bartek pokręcił głową. – Nie, ja szukałem komiksów. Tylko spojrzałem na nowości, ale nic nie wziąłem.

Anna uważnie przypatrywała się jego twarzy. Bartek odwracał wzrok i trzymał ręce w kieszeniach. Czy to oznaczało coś więcej? Zanim zdążyła zapytać, przyszła Lena.

Lena była spokojna, ale jej dłonie drżały lekko, gdy mówiła: – Przyszłam tylko oddać lekturę. Nie miałam czasu, żeby oglądać nowości.

Detektyw zanotowała coś w notatniku. Lena patrzyła na nią z lekkim niepokojem.

Następny był Marek. Mężczyzna ubrany w zieloną kurtkę, miał na sobie ślady mąki.

– Byłem tutaj tylko po książkę kucharską – powiedział. – Niczego nie dotykałem poza działem kulinarnym.

Anna zapisała: „Marek – kuchnia”. Potem przyszedł czas na panią Jolę i pana Zenona.

Pani Jola wzięła głęboki oddech. – Przyszłam po poradnik ogrodniczy. Nowości nie interesują mnie, tam są głównie powieści dla młodzieży.

Pan Zenon zaś był zdenerwowany. – Ja... Ja przyszedłem tylko oddać kryminał. Szybko, bo śpieszyłem się do domu.

Anna podziękowała wszystkim. Każda odpowiedź była inna, ale żaden z podejrzanych nie przyznał się do winy.

Rozdział 3: Osoba zaniepokojona

Anna udała się do wypożyczalni, by sprawdzić karty. W tym momencie zobaczyła Lenę stojącą w kącie. Dziewczynka wyglądała na bardzo niespokojną.

– Lena, wszystko w porządku? – zapytała cicho Anna.

Lena spuściła wzrok. – Tak... tylko czekam na mamę – odparła szybko, ale jej głos zadrżał.

Detektyw spojrzała na jej plecak, który był nienaturalnie wypchany. – Mogę ci pomóc?

Lena pokręciła głową, ale Anna dostrzegła łzę w jej oku. Wyciągnęła chusteczkę. – Wiesz, czasem ludziom zdarza się popełnić błąd. Najważniejsze to naprawić to, co się zrobiło.

Lena zacisnęła usta. W tej chwili drzwi otworzyły się gwałtownie i weszła mama Leny. – Lena, chodź już! – powiedziała stanowczo.

Dziewczynka zerknęła przelotnie na Annę, po czym wybiegła z mamą, plecak nadal dziwnie napęczniały.

Anna poczuła, że sprawa nabiera tempa. Ktoś coś ukrywa – i być może właśnie Lena wie, co się stało z zaginioną książką.

Rozdział 4: Przełom

Anna wróciła w stronę regału z nowościami. Przyglądała się śladom na kurzu, kiedy nagle zauważyła drobny kawałek papieru. Podniosła go. To była część zakładki, typowej dla biblioteki – z numerem katalogowym zaginionej książki.

To mógł być ważny trop. Anna poszła do stanowiska komputerowego i sprawdziła historię wypożyczeń. Okazało się, że nikt oficjalnie nie wypożyczył tej książki dzisiaj.

Ruszyła do szatni. Tam czekał Bartek, bawiąc się kluczami.

– Bartek, czy możesz mi pokazać swój plecak? – spytała łagodnie.

Chłopiec otworzył plecak – był pełen komiksów, ale nie było tam zaginionej książki.

Anna postanowiła jeszcze raz porozmawiać z panią Wandą. – Czy ktoś prosił cię dziś o pomoc przy wyborze książki? – zapytała.

– Lena pytała mnie o nowości, ale powiedziałam, że może obejrzeć sobie sama. Potem już jej nie widziałam, bo musiałam pomóc panu Zenonowi przy oddawaniu książek – odpowiedziała Wanda.

To był przełom. Lena miała okazję i była niespokojna. Ale czy to wystarczy?

Anna postanowiła udać się do Leny do domu. Po drodze myślała o wszystkich szczegółach: ślady w kurzu, zakładka, niepokój dziewczynki.

Rozdział 5: Strona się odwraca

Pod domem Leny Anna spotkała jej mamę.

– Dzień dobry, czy mogę porozmawiać z Leną? – zapytała uprzejmie.

Mama zaprosiła ją do środka. Lena siedziała przy stole, patrząc na książkę leżącą przed nią – była to zaginiona nowość z biblioteki.

– Lena, czy chcesz mi coś powiedzieć? – Anna usiadła naprzeciwko.

Dziewczynka spuściła głowę. – Przepraszam... Bardzo chciałam przeczytać tę książkę, a pani Wanda była zajęta. Bałam się, że ktoś inny ją wypożyczy, więc schowałam ją do plecaka i uciekłam, zamiast wypożyczyć normalnie. Ale potem się przestraszyłam.

Anna pokiwała głową. – Rozumiem. Najważniejsze, że przyznałaś się do błędu. Każdy może popełnić błąd, ale tylko odważni próbują go naprawić.

Lena oddała książkę. – Już nigdy tak nie zrobię, obiecuję.

Mama Leny odetchnęła z ulgą. – Dziękuję, pani detektyw.

Anna uśmiechnęła się. – Pamiętaj, Lena, że zawsze lepiej mówić prawdę i ufać dorosłym. Kłamstwo prowadzi tylko do większych problemów.

Rozdział 6: Promenada prawdy

Po całej sprawie Anna postanowiła wybrać się na spacer po parku. Przechadzała się cichą aleją, wpatrując się w liście kołyszące się na wietrze. Miała satysfakcję – nie tylko rozwiązała zagadkę, ale też pomogła komuś zrozumieć wartość prawdy.

Gdy mijała dzieci bawiące się w chowanego, uśmiechnęła się pod nosem. Czasem najtrudniejsze sekrety są tuż pod naszym nosem, wystarczy tylko dobrze się rozejrzeć, logicznie pomyśleć i nie bać się pytać.

Anna pomyślała, że każdy dzień jest zagadką – i że warto być uważnym, cierpliwym i wytrwałym. Tak, jak detektyw, który nigdy nie odpuszcza, nawet jeśli odpowiedzi ukrywają się między zakładkami książek.

Zadowolona z rozwiązania sprawy, Anna szła dalej, wsłuchując się w śmiech dzieci i szelest liści, gotowa na kolejne zagadki, które mogły czekać tuż za rogiem.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Aktualna ocena: 5 na 5 (1 opinii)

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Szeleszczące
Słowo opisujące dźwięk przewracanych, miękkich stron książek lub papieru.
Detektyw
Osoba, która szuka odpowiedzi na zagadki i rozwiązuje problemy lub tajemnice.
Bibliotekarka
Osoba pracująca w bibliotece, która pomaga znaleźć i wypożyczać książki.
Odciśnięte
Coś zostawiło ślad na powierzchni, na przykład kształt w kurzu lub wciśnięcie.
Przesłuchania
Rozmowy, podczas których ktoś pyta świadków, żeby poznać prawdę o zdarzeniu.
Zaaferowanego
Bardzo zajętymyśleniem lub emocjami, nieuważny i podniecony wydarzeniem.
Drżały
Ruszały się lekko i niekontrolowanie, zwykle z powodu strachu lub zimna.
Nienaturalnie
W sposób, który nie wygląda normalnie lub naturalnie, coś jest dziwne.
Napęczniały
Stał się większy i bardziej wypchany niż zwykle, jak przepełniony plecak.
Numerem katalogowym
Specjalny numer przypisany książce w bibliotece, aby łatwo ją znaleźć.
Przełom
Moment, gdy coś ważnego się zmienia i pojawia się nowy, ważny trop albo pomysł.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub) Pobierz pliki MP3

Do przeczytania następnie w Opowieści detektywistyczne dla 9-10 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.