Rozdział 1: Tajemnicza mapa
Mała dziewczynka o imieniu Zosia miała sześć lat. Zosia była bardzo ciekawa świata. Uwielbiała przygodę i zawsze marzyła o odkrywaniu nowych miejsc. Pewnego słonecznego poranka Zosia bawiła się w ogrodzie. Nagle pod krzaczkiem znalazła coś niezwykłego. To była stara, zrolowana kartka.
Zosia rozwinęła kartkę i zobaczyła na niej kolorową mapę. Na mapie była narysowana ogromna błękitna woda, ryby, muszelki i wielka strzałka prowadząca do „Sekretnego Skarbu Podmorskiego”. Oczy Zosi zaświeciły się z radości.
– Ale super! – zawołała Zosia. – To mapa do skarbu!
Pobiegła do domu po swój mały plecak. Spakowała pluszową rybkę na szczęście, latarkę, kanapkę z dżemem i różowy czapeczkę. Była gotowa na przygodę!
– Mamusiu, wybieram się na wyprawę! – krzyknęła Zosia. – Będę bardzo ostrożna!
– Bądź dzielna i uważaj na siebie! – odpowiedziała mama z uśmiechem.
Zosia ruszyła w drogę, idąc za mapą. Doszła na plażę. Tam, na piasku, znalazła wielką muszlę. Przez jej otwór, zobaczyła podwodny świat: kolorowe ryby, fale i błyszczące perły.
– To znak! Muszę wejść do wody – powiedziała Zosia. – Ale muszę pamiętać o bezpieczeństwie.
Na brzegu założyła kamizelkę do pływania. Ostrożnie zanurzyła się do wody. Woda była ciepła, a promienie słońca tańczyły na falach.
– Płynę do przygody! – śmiała się Zosia.
Rozdział 2: Podwodny świat przyjaciół
Pod wodą Zosia poczuła się jak w bajce. Wokół niej pływały kolorowe rybki. Jedną z nich była mała, żółta rybka o imieniu Bąbelek.
– Cześć, jestem Zosia! – powiedziała dziewczynka.
– Cześć, Zosiu! – odpowiedział Bąbelek. – Lubisz przygody?
– Bardzo lubię! Szukam podmorskiego skarbu. Może mi pomożesz?
– Oczywiście! – zawołał Bąbelek. – Ale musimy uważać i być zawsze ostrożni.
Razem popłynęli, mijając ławicę fioletowych rybek. Rybki machały im płetwami:
– Powodzenia, Zosiu! Powodzenia, Bąbelku!
Nagle zza rafy wyłonił się wielki, zielony żółw o imieniu Tuptuś.
– Kogo tu widzę? – zapytał Tuptuś powolnym, głębokim głosem.
– Szukamy skarbu! – odpowiedziała Zosia.
– Płyńcie za mną, znam bezpieczną drogę – powiedział Tuptuś i powoli ruszył naprzód.
Zosia, Bąbelek i Tuptuś płynęli razem. Czasami Zosi było trudno płynąć za żółwiem, bo prądy wodne były silne, a wodorosty łaskotały ją w nogi.
– Nie poddam się! – powtarzała Zosia. – Jestem dzielna!
Bąbelek dodał:
– Jesteśmy razem! Razem damy radę!
Gdy płynęli coraz głębiej, woda robiła się ciemniejsza. Zosia włączyła latarkę.
– Światło! – zawołał Bąbelek. – Teraz widzimy lepiej!
Tuptuś zatrzymał się przy wielkiej, błyszczącej skale.
– To tutaj zaczyna się tajemniczy tunel – powiedział żółw. – Ale w tunelu czasem można się zgubić. Musimy być razem i nie rozdzielać się!
– Będziemy razem! – obiecała Zosia i mocno chwyciła Bąbelka za płetwę.
Rozdział 3: Tajemniczy tunel i morska niespodzianka
Tunel był wąski i ciemny, ale Zosia się nie bała. Wiedziała, że jest z przyjaciółmi i razem można przezwyciężyć każdą trudność.
– Świeć mocno, latarko! – mówiła Zosia.
– Płynę blisko ciebie – szepnął Bąbelek.
– Idę za wami – dodał Tuptuś.
Nagle Zosia usłyszała cichy śmiech. Zza głazu wyjrzała malutka, różowa rozgwiazda.
– Cześć, jestem Rozalka! – powiedziała rozgwiazda. – Lubię pomagać odważnym podróżnikom!
– Szukamy skarbu – wyjaśniła Zosia.
– W tym tunelu jest mnóstwo skrętów – powiedziała Rozalka. – Ale ja znam drogę!
Rozalka poprowadziła ich przez tunel. Czasem musieli się przeciskać przez wąskie szczeliny. Czasem musieli pływać bardzo powoli.
– Nie śpieszmy się – mówiła Rozalka. – Najważniejsze to być razem i uważać.
Zosia czuła, że razem z przyjaciółmi jest silna. Nawet wtedy, gdy nagle pojawiły się cienie na ścianach tunelu.
– Nie bój się, Zosiu – powiedział Bąbelek. – Trzymaj mnie za płetwę!
Zosia trzymała mocno Bąbelka. Rozalka śmiała się i kręciła się wokół.
– Jesteście bardzo dzielni! – chwaliła ich Rozalka.
Tunel ciągnął się długo, aż w końcu na końcu pojawiło się kolorowe światło. To była tajemnicza, podwodna jaskinia.
Rozdział 4: Odkrycie skarbu i powrót do domu
W jaskini wszystko świeciło! Na ścianach były błyszczące perły, różowe muszelki i mieniące się kamyki. Na środku jaskini stała skrzynia. Była cała wodorostowa i ozdobiona złotą gwiazdką.
– To skarb! – szepnęła Zosia.
Podbiegła do skrzyni razem z przyjaciółmi. Otworzyli ją bardzo ostrożnie. W środku były… kolorowe, świecące kamyczki, srebrne muszelki i list!
Zosia przeczytała na głos:
– Ten skarb należy do wszystkich, którzy są odważni, mądrzy i życzliwi. Przyjaźń to największy skarb!
Zosia uśmiechnęła się szeroko.
– To prawda! – powiedziała. – Dziękuję wam, przyjaciele!
– Jesteś bardzo dzielna, Zosiu – powiedział Bąbelek.
– Jesteś bardzo mądra – dodała Rozalka.
– I bardzo życzliwa – podsumował Tuptuś.
Zosia schowała jeden mały, błękitny kamyczek na pamiątkę. Resztę zostawiła, żeby inni podróżnicy też mogli je znaleźć.
– Teraz musimy wracać – powiedziała Zosia. – Mama czeka!
Przyjaciele pomogli jej bezpiecznie wrócić przez tunel. Rozalka machała łapkami.
– Do zobaczenia, Zosiu! – zawołała rozgwiazda.
Na zewnątrz czekał Tuptuś i pomógł Zosi wypłynąć na powierzchnię. Na powierzchni świeciło słońce, a fale delikatnie muskały piasek.
– Dziękuję, Tuptusiu! – powiedziała Zosia.
– Zawsze pomagaj innym i słuchaj serca – uśmiechnął się żółw.
Zosia wróciła na plażę. Była szczęśliwa i bardzo dumna. Pobiegła do mamy i rzuciła się jej w ramiona.
– To była najwspanialsza przygoda! – zawołała Zosia.
– Jestem z ciebie dumna, kochanie! – powiedziała mama.
Zosia pokazała mamie niebieski kamyczek.
– Ten kamyczek to znak, że przyjaźń, odwaga i dobro są najważniejsze – powiedziała z powagą.
Od tego dnia Zosia zawsze pamiętała o swoim podmorskim skarbie. Nigdy się nie poddawała, była dzielna, mądra i życzliwa. I wiedziała, że gdziekolwiek pójdzie, zawsze znajdzie nowych przyjaciół i bezpieczeństwo – jeśli tylko będzie uważać i słuchać serca.
Koniec.