Mała Zosia mieszkała na wsi, gdzie wszystko było zielone i pachnące wiosną. Był to czas Wielkanocy, a Zosia miała ważne zadanie. Mama powiedziała: „Zosiu, pomożesz mi zrobić pisanki?”
Zosia uśmiechnęła się. „Tak, mamo!” odpowiedziała radośnie. Poszły razem do ogrodu, gdzie czekały na nie białe jajka. Zosia wzięła jedno jajko do ręki, było gładkie i zimne.
„Zosiu, pomalujemy je na piękne kolory” powiedziała mama. Mama pokazała Zosi farby – czerwone, żółte, zielone i niebieskie. „Który kolor wybierzesz, Zosiu?” zapytała mama.
Zosia spojrzała na farby i powiedziała: „Czerwony!” Mama dała jej pędzelek. Zosia delikatnie malowała jajko, a mama ją chwaliła: „Pięknie, Zosiu!”
Obok nich siedział mały króliczek. Króliczek skakał i patrzył na Zosię. Zosia uśmiechnęła się do króliczka i powiedziała: „Patrz, króliczku, maluję jajko!”
Króliczek zamerdał uszami, jakby mówił: „Dobrze, Zosiu, dobrze!” Zosia śmiała się, a króliczek podskakiwał wesoło.
Kiedy wszystkie jajka były gotowe, Zosia i mama położyły je w koszyku. „Zosiu, teraz mamy piękne pisanki” powiedziała mama. Zosia klaskała w dłonie, była taka dumna!
Wieczorem Zosia, mama i króliczek siedzieli razem na trawie. „Zosiu, Wielkanoc to czas radości i kolorów” powiedziała mama. Zosia spojrzała na pisanki i uśmiechnęła się. „Tak, mamo! Kolory są piękne!”
Króliczek znowu zamerdał uszami, a Zosia wiedziała, że to był wyjątkowy dzień. Razem patrzyli na pisanki, a wieczorne słońce świeciło nad nimi, tworząc cudowną, wielkanocną magię.