Trwa ładowanie...
Opowieść o Świątecznym Psotniku 7-8 lat Czytanie 6 min.

Ścieżka lumignów

W świąteczny wieczór Jaś ściga psotnego elfa, który zniknął z jego naklejką, i układa świetlną ścieżkę z lumignów, by go odnaleźć i porozmawiać.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Ośmioletni chłopiec o okrągłej twarzy i rozczochranych jasnobrązowych włosach, z błyszczącymi oczami i nieśmiałym uśmiechem, trzyma przy oknie małą błyszczącą naklejkę; stoi na palcach na malowanym stołku, ma czerwony sweter ze śnieżynkami i paskowane skarpetki. Psotny, drobny skrzat o lekko zielonkawej cerze, za dużym kapeluszu i spiczastych butach, mrugając, podaje mu miniaturowy srebrny guzik, siedząc na parapecie i zostawiając pokręcone wstążki oraz smugę złotego brokatu. W tle uśmiechnięty ojciec około 35 lat naprawia ściereczkę przy kuchennym stole obok udekorowanego talerza; wnętrze to przytulny salon z drewnianą podłogą, czerwonym dywanem, kominkiem ze skarpetami, dużą choinką i girlandą małych światełek tworzącą świetlną ścieżkę po podłodze. Poza zaparowanym oknem pada śnieg, chłodne niebieskawe światło kontrastuje z ciepłym blaskiem lampek; scena pokazuje czuły, radosny moment, gdy chłopiec odzyskuje naklejkę dzięki skrzatowi. zgłoś problem z tym obrazem

Rozpakowanie i pierwsza psota

Był świąteczny wieczór, a w domu pachniało cynamonem i pomarańczami. Ośmioletni Jaś siedział przy stole w swoim czerwonym sweterku i liczył kolorowe naklejki, które dostał od babci. Nagle jedna z naklejek zniknęła. "Gdzie się podziała moja gwiazdka?" — mruknął Jaś.

W tym momencie w kącie migotało coś małego i zielonego. Wyskoczył z pod choinki Figlarz Elf — malutki lutin farceur z kapeluszem za dużym na głowę i z oczami jak dwa migdały. "Ho-ho!" — zaśmiał się elf. "To tylko zabawa!"

Jaś podniósł brwi. "To ty wziąłeś moją naklejkę?" zapytał. Elf klasnął w ręce i zniknął pod bieżnikiem na stole. Kiedy Jaś podniósł bieżnik, naklejki nie było — ale pod nim leżał śmiech. Małe papierowe głosiki: "Bu!" i "Ha!" odbiły się od talerzy.

"Mam plan!" — powiedział Jaś, chociaż serce podskoczyło mu radośnie. Wiedział, że ten elf uwielbia psoty, ale też, że potrafi być pomocny. "Muszę ułożyć ścieżkę światła, żeby go znaleźć i poprosić o naklejkę z powrotem."

Ścieżka z lumignów

Jaś pobiegł do szuflady i wyjął małe światełka, które babcia nazywała lumignami. Były jak maleńkie lampki w słoiku. "Pomożesz mi?" — zapytał cicho, bo wiedział, że elf lubi, gdy robisz wszystko z odrobiną tajemnicy.

Elf wychylił się zza solniczki i udawał, że nic nie wie. "Ścieżka do... biura elfów?" — zasugerował figlarnie. Jaś ułożył lumigny od drzwi kuchni, przez dywan, aż do choinki. Światła migotały jak maleńkie gwiazdki. Gdy pierwszy lumign dotknął wybrzuszenia podbieżnika, usłyszeli cichy chichot.

"Chodź za mną!" — zawołał Jaś, a elf podskoczył, zostawiając po sobie poszarpane wstążeczki i jeden błyszczący guzik. Każda psota miała swoje ślady, ale lumigny prowadziły dalej, jak niewidzialna nić zdrowego rozsądku.

"Po co ci te światła?" — spytał elf nagle poważniej. "Żebyś mnie złapał?" Jaś uśmiechnął się. "Żebyśmy mogli rozmawiać, nie gonić się nawzajem. Kiedy wszystko świeci, łatwiej się uspokoić."

Opowieści przy świetle

Ścieżka doprowadziła ich do okna, gdzie tańczyły płatki śniegu. Elf usiadł na parapecie z nogami zwisającymi w powietrzu. "Opowiedz mi jedną twoją dobrą psotę" — poprosił Jaś. Elf zamyślił się i zaczął opowiadać o tym, jak kiedyś pomalował marchewki w kuchni reniferów na fioletowo. Renifery przez chwilę myślały, że zima przyszła wcześniej i zatańczyły w zupełnie innym rytmie.

Jaś roześmiał się do łez. "A ja raz schowałem pilot do telewizora w butach taty!" — dodał. Śmiech przetoczył się po domu i stał się jak ciepły koc.

Wtedy Jaś zauważył coś błyszczącego pod sofą. To była jego naklejka — ta, która zaginęła. "Mogę ją wziąć?" — zapytał niby nieśmiało. Elf pokiwał głową i podał naklejkę z takim teatralnym szeptem, jakby to była najważniejsza rzecz na świecie.

"Najpierw zrobimy coś jeszcze" — powiedział Jaś. "Pójdziesz ze mną do kuchni i pomożesz ułożyć światełka przy talerzach. Zobaczysz, że kiedy wszystko jest spokojne, nawet psoty stają się miłe."

Wspólna kolacja i nauka cierpliwości

Przy stole rodzina siedziała jak na widowni małego przedstawienia. Lumigny rozświetliły talerze i sprawiły, że każdy kęs wyglądał jak małe słońce. Elf skakał z jednego talerza na drugi i porządkował serwetki, robiąc z nich maleńkie kapelusze dla pierogów. "To twoja nagroda" — powiedział Jaś do elfa. "Za to, że potrafisz rozśmieszyć, ale też za to, że potrafisz poczekać."

Kiedy tata odnalazł swoją śmieszną skarpetkę z reniferem, wszyscy zabrali się do rozmów i piosenek. Jaś zauważył, że dzięki lumignom i spokojowi, ludzie nie przestawali się uśmiechać, nawet gdy coś poszło nie tak. Elf siedział na krawędzi talerza i mrugał do niego tak, jakby chciał powiedzieć: "Cierpliwość to też zabawa."

"Przepraszam za zamieszanie" — szepnął elf. "Chciałem tylko, żebyście przestali spieszyć się w te święta. Gdy wszystko pędzi, nikt nie patrzy na drobiazgi."

Jaś objął elfa ramieniem. "Masz rację. Czasem trzeba zrobić psotę, żeby wszyscy usiedli i odetchnęli."

Pożegnanie i mała pamiątka

Gdy nadszedł wieczór, elfy zaczęły znikać w cieniu choinki. Jaś i elf stanęli przy drzwiach. "Czy wrócisz?" — spytał chłopiec. Elf wyjął z kieszonki mały, połyskujący guzik i podał go Jasiowi. "To guzik od mojej czapki. Kiedy go założysz, przypomnisz sobie, że psota może być miła, jeśli robi się ją z sercem."

Jaś przytulił elfa. "Do zobaczenia, przyjacielu. I mniej malowanych marchewek w kuchni reniferów, dobrze?"

Elf mrugnął i zniknął, ale w domu zostało ciepło i światło lumignów. Naklejka przyklejona była na miejscu, a guzik lśnił w pudełku z zabawkami. Jaś poszedł do łóżka z myślą, że nawet kiedy wszystko się kręci i spieszy, wystarczy jedna mała ścieżka ze świateł, by odnaleźć spokój. I że psoty — jeśli są zrobione z troską — potrafią nauczyć cierpliwości.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Rozpakowanie
Czynność otwierania paczek lub prezentów, wyjmowanie rzeczy z opakowania.
Psota
Małe, zabawne zawadiackie zachowanie, które może komuś zrobić figla.
Lutin farceur
Francuskie wyrażenie dla dowcipnego skrzata lub elfa, który robi psoty.
Bieżnik
Część nakrycia stołu lub chodnika, która leży na stole lub pod meblem.
Lumignami
Małe światełka dekoracyjne użyte do ozdoby i tworzenia ścieżki światła.
Lumigny
Inna forma słowa dla małych światełek, jak miniaturowe lampki w słoiku.
Wybrzuszenia
Miejsca, które są wypukłe, trochę wystają na zewnątrz.
Parapecie
Wąski poziomy kawałek przy oknie, na którym można usiąść lub coś postawić.
Połyskujący
Coś, co lekko błyszczy i odbija światło, wygląda jak świecące.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o Świątecznym Psotniku dla 7-8 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.