Mały Kubuś bardzo się bał ciemności. Kiedy zapadał zmrok, jego serduszko biło szybciej.
"Puff, puff, puff!" - mówił Kubuś, gdy ciemność wchodziła do jego pokoju. Jego mama mówiła: "Nie bój się, Kubuś. Ciemność to tylko brak światła."
Pewnego dnia w przedszkolu, Kubuś uczestniczył w zabawie. Nauczycielka pokazała dzieciom, jak być dzielnym w ciemności. "Zamknij oczy i policz do dziesięciu!" - powiedziała. Kubuś spróbował. "Jeden, dwa, trzy..."
W ciemnym pokoju czuł się dziwnie, ale po chwili usłyszał: "Jestem z tobą!" - to była jego przyjaciółka, Zosia.
Kubuś uśmiechnął się. "Ciemność jest jak sen," - powiedziała Zosia. "Możemy być dzielni razem!"
Kubuś pomyślał o tym. Ciemność stała się mniej straszna. Czuł się bezpiecznie.
I od tej pory, kiedy zapadał zmrok, Kubuś mówił: "Ciemność to tylko przygoda!"
Jego serduszko już nie biło tak szybko.