W małym lesie mieszkał miś o imieniu Bąbel. Bąbel był bardzo przyjaznym misiem, ale miał jedną małą tajemnicę. Bał się ciemności. Każdej nocy, gdy zapadał zmrok, Bąbel czuł się nieswojo.
Pewnego wieczoru, kiedy słońce schowało się za drzewami, Bąbel spojrzał na swoje łóżeczko. Było takie przytulne, ale... było ciemno. Bąbel westchnął. "Ciemność mnie przeraża," powiedział cicho.
Wtedy pojawił się jego przyjaciel, króliczek Kicek. "Bąbelku, dlaczego jesteś smutny?" zapytał Kicek.
"Boję się ciemności," odpowiedział Bąbel. "Nie wiem, co się dzieje, kiedy jest ciemno."
Kicek pomyślał przez chwilę. "Mam pomysł! Możemy razem bawić się w ciemności!" zaproponował.
"Bawić się? Jak?" zapytał Bąbel.
"Zamknij oczy, a ja opowiem ci bajkę!" powiedział Kicek.
Bąbel zamknął oczy. Ciemność była teraz bardziej miękka. Kicek opowiadał o gwiazdach, które świecą na niebie. "Gwiazdki to uśmiechnięte twarze," mówił, "które patrzą na nas z nieba."
Bąbel poczuł się lepiej. "Czy gwiazdki są w nocy?" zapytał.
"Tak! Każda noc ma swoje gwiazdki," odpowiedział Kicek. "Są tuż nad nami."
Bąbel otworzył oczy. Ciemność wydawała się mniej straszna. "Chciałbym zobaczyć te gwiazdki," powiedział.
Kicek wziął Bąbla za łapkę. "Chodźmy na zewnątrz!" zaproponował.
Na zewnątrz było ciemno, ale Kicek pokazał Bąblowi niebo. "Patrz! Tam są gwiazdki!"
Bąbel spojrzał w górę. "One wyglądają jak małe lampki!" zawołał.
Zdecydował, że ciemność nie jest taka straszna. "Dziękuję, Kicek! Ciemność może być fajna!" powiedział Bąbel, czując się szczęśliwy.
Od tej nocy, Bąbel nie bał się już ciemności. Wiedział, że w nocy są gwiazdki, a jego przyjaciel Kicek zawsze będzie przy nim.
I tak, każdej nocy, Bąbel zasypiał spokojnie, a ciemność stawała się jego przyjacielem.