Mała Ania i jej brat bliźniak, Tomek, siedzieli na dywanie. Było to ich ulubione miejsce do zabawy. Nagle, Tomek zrobił śmieszną minę. Jego buzia wyglądała jak okrągła piłeczka. Ania zaśmiała się głośno i spróbowała naśladować brata.
„Tomku, zobacz!” powiedziała Ania, robiąc wielkie oczy i krzywiąc usta. Tomek patrzył na Anię i zaczął się śmiać. „Ania ma buzię jak żabka!” zawołał radośnie.
I tak zaczęli się ścigać, kto zrobi śmieszniejszą minę. Ania zrobiła nos jak świnka, a Tomek udawał strasznego lwa. Śmiech wypełniał cały pokój.
„Ania jest śmieszna jak klaun!” powiedział Tomek. Ania pokazała język i powiedziała: „Tomku, jesteś zabawny jak małpka!”
Każda nowa mina była coraz śmieszniejsza. Ania zrobiła policzki jak pączki, a Tomek udawał, że ma długie uszy królika. Śmiech zamieniał się w chichoty, a chichoty w głośne wybuchy śmiechu.
Mama weszła do pokoju i zobaczyła dzieci. „Co za hałas?” zapytała z uśmiechem. Ania i Tomek pokazali swoje najśmieszniejsze miny. Mama zaczęła się śmiać razem z nimi.
„Moje śmieszne dzieci” powiedziała mama z czułością. Ania i Tomek przytulili się do mamy.
I tak, śmiech wypełniał cały dom. To był dzień pełen radości i wspólnej zabawy.