Trwa ładowanie...
Opowieść o Świątecznym Psotniku 7-8 lat Czytanie 5 min.

Świąteczny psotnik i brokatowe ślady

Zosia, Hania i Maja odkrywają, że ich dom został zrobiony w bałagan przez tajemniczego lutina, który uwielbia żarty. Postanawiają go przechytrzyć, co prowadzi do wesołych i szalonych przygód podczas przygotowań do świąt.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Są cztery postacie: Zosia, ośmioletnia dziewczynka z długimi brązowymi włosami, ubrana w czerwoną bluzę z narysowanym reniferem, stoi po lewej, z założonymi rękami i figlarnym uśmiechem. Hania, siedmioletnia dziewczynka z blond warkoczykami, w zielonej sukience w białe kropki, stoi na środku, śmiejąc się i trzymając małego renifera z pluszu. Maja, sześciolatka z kasztanowymi włosami i okrągłymi okularami, w niebieskiej bluzie z kapturem, siedzi po prawej, rysując na kartce. Figlarny skrzat, mały stworek z rozczochranymi włosami i dużą czerwoną czapką, w zielonym kostiumie, skacze radośnie nad stołem, otoczony kolorowymi konfetti. Miejsce to ciepły salon, udekorowany na Boże Narodzenie, z dużym kamiennym kominkiem, migoczącymi światełkami na suficie i piękną choinką pokrytą błyszczącymi bombkami i złotymi łańcuchami. Na stole pięknie ułożone są świąteczne ciasteczka, a na podłodze rozrzucone są drewniane zabawki. Sytuacja pokazuje dzieci i skrzata w akcji, śmiejących się i bawiących razem, podczas gdy figlarny skrzat rzuca konfetti w powietrze, tworząc radosną i świąteczną atmosferę. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Podejrzane dekoracje

Zosia, Hania i Maja uwielbiały przygotowania do świąt. Każda z nich pomagała mamie rozwieszać kolorowe lampki, układać bombki i wieszać na drzwiach świąteczny wieniec. Tej soboty obudziły się jak zwykle wcześnie, bo miały ważną misję: ozdobić cały dom na Boże Narodzenie!

Ale coś było nie tak. Gdy weszły do salonu, ich oczom ukazał się dziwny widok. Bombki leżały w butach taty, a lampki były oplecione wokół krzesła, które wyglądało teraz jak świecący jeż! Papierowe gwiazdki wisiały na klamkach, a na stole stał słoik z ogórkami... ubrany w czapkę Mikołaja.

– Kto zrobił taki bałagan? – zapytała Zosia, drapiąc się po głowie.

– Może kot się nudził? – zażartowała Hania, patrząc na śpiącego kota, który mruczał słodko na fotelu.

– Albo ktoś chciał nam zrobić żart! – zawołała Maja.

Nagle zza kanapy rozległ się cichy chichot. Dziewczynki spojrzały w tamtym kierunku, ale nikogo nie zobaczyły. Tylko na dywanie pojawił się błyszczący ślad brokatu, który prowadził do kuchni.

– To musi być sprawka jakiegoś... świątecznego żartownisia! – wyszeptała Zosia konspiracyjnym głosem.

Rozdział 2: Tropienie świątecznego łobuza

Dziewczynki postanowiły odkryć, kto stoi za tymi figlami. Wzięły lupę, notatnik i... ciasteczka, bo wiadomo, że śledztwo na głodniaka to nie to samo! Podążyły za brokatowym śladem, który skręcał, kręcił się w kółko, a potem prowadził pod stół.

Pod stołem jednak nie było nic oprócz okruszków i świątecznej serwetki, z której ktoś zrobił samolocik. „To musi być bardzo szybki żartowniś!” – pomyślała Maja.

Nagle usłyszały cichy dźwięk dzwoneczków. W kuchni drzwi od lodówki były lekko uchylone, a na blacie pojawił się ślad małych, brokatowych stópek. Dziewczynki ostrożnie zajrzały do środka – a tam zamiast świątecznego sernika ktoś zostawił marchewki ustawione w piramidę!

– To już nie żarty, ktoś tu naprawdę psoci! – śmiała się Hania.

– Jeśli to lutin, musimy go przechytrzyć – stwierdziła Zosia.

Wymyśliły więc plan: ustawiły rządek pierniczków na stole i włożyły do środka karteczkę z napisem: „Drogi Lutinku, zostaw nam wiadomość, jeśli chcesz się z nami pobawić!” Potem schowały się za kanapą i czekały.

Po chwili usłyszały szeleszczenie. Na stole pojawił się mały, rozczochrany lutin ze śmieszną czapką w paski. Zjadł pierniczka, podrapał się w nosek i napisał na karteczce: „Zabawa dopiero się zaczyna!”

Rozdział 3: Wielka pułapka na Lutina

Dziewczynki były zachwycone. To znaczy, trochę się bały, ale jeszcze bardziej były ciekawe, co ten lutin wymyśli dalej. Gdy wróciły do pokoju, zobaczyły, że ich skarpetki świąteczne zamieniły się miejscami, a w jednej z nich był balon z napisem „HA HA HA!”.

– Lutin musi być bardzo wesoły – powiedziała Maja.

– To co? Próbujemy go złapać? – spytała Hania.

– Zróbmy mu niespodziankę! – zaproponowała Zosia.

Zbudowały z klocków pułapkę: kiedy ktoś podniesie jedną z figurek renifera, rozsypie się konfetti. Dziewczynki ukryły się za fotelem i obserwowały. Po chwili mały lutin podszedł do figurki i... PUFF! Cały został obsypany kolorowym konfetti. Wyszczerzył ząbki w szerokim uśmiechu.

– Ale was nabrałam! – zaśmiał się i pomachał swą maleńką łapką.

– Chcesz się z nami bawić? – zapytała Zosia.

– Oczywiście! Przecież o to chodzi w świętach! – odpowiedział lutin. – Czasem warto trochę się wygłupiać, żeby było więcej śmiechu!

Rozdział 4: Magia wspólnej zabawy

Od tego momentu dziewczynki i lutin urządzali razem różne figle. Robili kolorowe girlandy ze słomek, wymyślali śmieszne wierszyki i chowali rodzicom pierniczki w dziwnych miejscach (pod poduszką, w kapciach i nawet w doniczce z kwiatkiem!).

Wieczorem, gdy w domu zapaliły się świąteczne lampki, wszyscy usiedli razem przy choince. Zosia, Hania i Maja wiedziały już, że święta to nie tylko prezenty i porządek. To także wspólna radość, śmiech i trochę szalonych pomysłów.

Lutin uśmiechnął się i powiedział:

– Pamiętajcie, że magia świąt to czasem po prostu ciepły uśmiech i iskierka żartu. Bez tego nawet najpiękniejsza choinka nie świeci tak jasno!

Dziewczynki przytuliły lutina i zawołały głośno:

– Wesołych świąt, żartownisiu!

A świąteczny lutin mrugnął do nich porozumiewawczo, zostawiając na podłodze mały ślad brokatu na szczęście.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Podejrzane
Coś, co wydaje się dziwne lub podejrzane, budzi wątpliwości
Ozdobić
Upiększyć coś, dodać dekoracje
łobuz
Osoba, która zachowuje się źle lub psoci
Figle
żarty, psoty, zabawne działania
Girlandy
Dekoracje wykonane z różnych materiałów, często w formie łańcucha
Iskierka
Mały błysk światła, który można porównać do ognia lub radości

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o Świątecznym Psotniku dla 7-8 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.