Mały Adaś lubi biegać. Biega szybko, biega wszędzie. "Biegnij, Adaś, biegnij!" mówi mama. Adaś biega dookoła domu, biega w parku i biega na placu zabaw.
Pewnego dnia Adaś spotyka dużego pana. Pan nazywa się Marek. Marek jest mistrzem biegów. "Cześć, Adaś!" mówi Marek. "Bieganie to radość."
Adaś patrzy na Marka z wielkimi oczami. "Pobiegniemy razem?" pyta. Marek się uśmiecha. "Tak, pobiegniemy," mówi.
Biegną razem. Marek pokazuje, jak biegać szybko. Adaś próbuje. "Dasz radę, Adaś!" mówi Marek. Adaś się stara.
Nagle Adaś zatrzymuje się. Jest zmęczony. "Nie mogę," mówi smutno. Marek kuca obok. "Nie poddawaj się, Adaś. Bieganie to zabawa."
Adaś myśli. W końcu wstaje. "Mam ochotę biegać!" woła. Marek klaszcze. "To jest duch sportu!"
Adaś i Marek znów biegną. Śmieją się i biegają razem. Adaś czuje się dobrze. Bieganie jest fajne z przyjaciółmi.
Marek mówi: "Pamiętaj, Adaś, bieganie to nie tylko wygrana. Bieganie to przyjaźń i zabawa." Adaś uśmiecha się. Teraz wie, że bieganie z przyjaciółmi to najlepsza przygoda.
Biegną dalej. Razem są silni. Razem jest weselej. Mama woła: "Brawo, Adaś!" Adaś macha do mamy. Jest szczęśliwy. Bieganie jest super!