Mały Jaś ma dwa lata. Lubi biegać. Lubi piłkę. Dziś idzie na boisko z mamą. Boisko jest miękkie. Słońce jest ciepłe.
Jaś kopie piłkę. Piłka toczy się wolno. Mama stoi blisko. „Dobrze, Jaś” — mówi mama i uśmiecha się. Jaś biegnie z piłką. Potyka się lekko. Mama podaje rękę. Jaś wstaje i śmieje się.
Na boisku są inne dzieci. Jedno daje piłkę Jaśkowi. „Proszę” — mówi kolega. Jaś podaje piłkę z powrotem. Dzieci uczą się czekać. Dzieci uczą się dzielić. Wszyscy klaszczą, gdy ktoś dobrze kopnie.
Potem trener pokazuje proste ćwiczenia. Skakanie, łapanie, bieganie. Jaś robi skok z mamą. Czuje radość. Czuje ciepło w brzuchu. Kiedy nie trafi do bramki, trener mówi: „Świetnie spróbować jeszcze raz.” Jaś próbuje znów. Bramka wpadła. Jaś klaszcze.
Po zabawie wszyscy piją wodę. Mama daje Jaśkowi przekąskę. Jest spokój. Jaś czuje, że sport to zabawa. Sport to przyjaciele. Sport uczy bycia miłym. Sport uczy próbowania.
Wieczorem Jaś kładzie piłkę przy łóżku. Mama czyta krótki wiersz. Jaś zasypia z uśmiechem.
Sport to zabawa, wspólna radość i nauka bycia dobrym dla innych.