Rozdział 1: Niespodzianka w szufladzie
Kacperek ma cztery lata i chodzi do przedszkola. Bardzo lubi rysować, śmiać się i przytulać się do swojego taty. Pewnego dnia, kiedy Kacperek wrócił do domu, mama powiedziała mu:
– Kacperku, niedługo będzie Dzień Taty!
Kacperek otworzył szeroko oczy.
– Dzień Taty? A co to jest?
– To taki dzień, kiedy dziękujemy tatusiowi za wszystko, co dla nas robi – powiedziała mama z uśmiechem.
Kacperek pomyślał, że to bardzo fajny dzień. Chciał zrobić coś wyjątkowego dla swojego taty.
Następnego dnia w przedszkolu pani Basia powiedziała:
– Dzieci, niedługo będzie Dzień Taty! Przygotujemy dla tatusiów niespodzianki!
Wszystkie dzieci klasnęły w dłonie. Zosia chciała zrobić laurkę, a Michałek namalować rakietę.
Kacperek nie wiedział jeszcze, co zrobić.
Po przedszkolu Kacperek bawił się w domu. Biegał po pokoju i nagle zobaczył starą szufladę w komodzie taty. Była trochę otwarta. Kacperek podszedł bliżej i zajrzał do środka.
W szufladzie znalazł coś dziwnego: było to stare, trochę porysowane autko. Autko miało czerwony kolor, ale farba była już trochę starta.
Kacperek pobiegł do mamy.
– Mamusiu! Co to za autko?
Mama uśmiechnęła się.
– To autko twojego taty, kiedy był mały jak ty. Bardzo je lubił.
Kacperek podrapał się po głowie.
– Ono jest smutne, mamusiu. Może je naprawię dla taty na Dzień Taty?
Mama przytuliła Kacperka.
– To będzie piękny prezent!
Rozdział 2: Wielkie przygotowania
Kacperek następnego dnia rano zabrał autko do przedszkola. Pokazał je pani Basi.
– Chciałbym naprawić autko taty na Dzień Taty – powiedział nieśmiało.
Pani Basia pokiwała głową.
– Zrobimy to razem!
Dzieci patrzyły z ciekawością. Zosia przyniosła czerwony papier, a Michałek pędzelek.
Kacperek i jego przyjaciele ostrożnie oczyścili autko, potem Kacperek pomalował je czerwonym kolorem.
– Ale piękne! – zawołał Michałek.
– Tata się ucieszy! – dodała Zosia.
Kacperek był bardzo dumny.
– To najważniejsze autko na świecie – powiedział cicho.
W tym czasie dzieci robiły też inne prezenty. Zosia wycinała serduszka, Michałek przyklejał gwiazdki, a Kacperek pilnował, żeby jego autko dobrze wyschło.
Pani Basia śmiała się cicho:
– Ale wesoło! Tatusiowie będą bardzo szczęśliwi.
Rozdział 3: Dzień Taty w przedszkolu
Wreszcie przyszedł wielki dzień. W przedszkolu panował gwar i śmiechy. Dzieci ustawiły się w kolejce z prezentami. Każde dziecko czekało na swojego tatę.
W końcu tata Kacperka wszedł do sali. Miał szeroki uśmiech i machał do synka.
Kacperek podbiegł do niego i schował się na chwilę za mamą, ale potem odważnie wyciągnął rękę z autkiem.
– Tatusiu, zobacz! Naprawiłem twoje autko!
Tata spojrzał. Przez chwilę był bardzo cicho, potem mocno przytulił Kacperka.
– To moje ulubione autko! – powiedział tata wzruszony. – Dziękuję, Kacperku!
Kacperek był bardzo szczęśliwy.
– Teraz możesz się znowu nim bawić! – powiedział i podał tacie autko.
Tata zaczął jeździć autkiem po stole, udając, że robi „brrrum brrrum!”
Kacperek śmiał się głośno.
– Jeszcze szybciej, tatusiu! – wołał.
Tata robił „brrrum!” jeszcze głośniej i wszyscy się śmiali.
Potem wszystkie dzieci z tatusiami usiadły razem przy stole. Były ciasteczka i sok malinowy.
Kacperek patrzył na swojego tatę i czuł się bardzo szczęśliwy.
Tata nachylił się i szepnął mu do ucha:
– To najlepszy Dzień Taty na świecie.
Kacperek przytulił się mocno do taty.
– Kocham cię, tatusiu – powiedział cicho.
Tata pocałował Kacperka w czoło.
– Ja ciebie też, kochanie.
I tak minął wesoły, ciepły dzień pełen śmiechu, miłości i małych niespodzianek. A czerwone autko stało na półce i zawsze przypominało tacie o tym, jak bardzo Kacperek go kocha.