Mały lisek Franek idzie do cyrku. To pierwszy raz Franka w cyrku. Franek ma duże oczy i szeroki uśmiech. Mama trzyma Franka za łapkę.
W środku cyrku jest kolorowo. Są balony. Są lampki. Jest dużo śmiechu.
– Ojej! – mówi Franek. – Jak tu wesoło!
Najpierw Franek widzi klauna. Klaun ma wielki czerwony nos. Klaun robi „hop!” i „bęc!” Klaun spada na pupę. Franek chichocze. Klaun śmieje się razem z nim.
– Chcesz balona? – pyta klaun.
– Tak! – mówi Franek.
Klaun daje Frankowi balona w kształcie liska. Balon podskakuje. Franek podskakuje z balonem.
Nagle, wszyscy słyszą dziwny dźwięk. „Dzyń, dzyń, dzyń!” W cyrku pojawia się tajemnicza postać. Ma wielki kapelusz i błyszczące buty.
– Kim jesteś? – pyta Franek.
– Jestem Pan Zagadka! – mówi postać i macha czarodziejską różdżką.
Pan Zagadka robi „czary-mary!” Wszędzie pojawiają się małe myszki z papieru. Myszki tańczą w kółko! Franek śmieje się, aż boli go brzuszek.
Pan Zagadka pyta:
– Kto potrafi podskoczyć jak żabka?
Franek krzyczy:
– Ja! Ja!
Wszyscy skaczą jak żabki. Klaun skacze, mama skacze, myszki skaczą, nawet Pan Zagadka podskakuje. Wszyscy śmieją się razem.
Cyrk to magiczne miejsce. Franek czuje się szczęśliwy. Franek patrzy na mamę.
– Mamo, czy jutro też pójdziemy do cyrku?
Mama się śmieje i przytula Franka.
– Może pójdziemy, mój mały lisku.
Franek zasypia z balonem. Śni mu się cyrk, klaun i Pan Zagadka. Śni mu się dużo śmiechu. Śni mu się radość.