W namiocie cyrku jest hałas i śmiech. Mały Jaś ma dwa lata. Idzie za mamą. Widzi światła. Widzi klauna. Klaun ma wielki nos i mały kapelusz. «Cześć!» mówi klaun. «Cześć!» mówi Jaś.
Na scenie jest kuglarz. Rzuca trzy jabłka. Jedno spada. Hop! Mały Jaś podnosi je. Wszystkie klaszczą. Muzyka gra. Bębny stukają. Ooooh! Hahaha!
W kulisach jest piesek w butach. Piesek szuka kapelusza. Jaś pomaga. Szuka pod stołem. Szuka w torbie. Znajdują kapelusz. Piesek merda ogonem. «Dziękuję» mówi piesek. «Proszę» mówi Jaś.
Nagle spada mała gwiazdka z sufitu. Jest blado. Obok stoi artystka z balonem. Ona łapie gwiazdkę. Wszystko jest dobrze. Śmiech wraca. światła migają.
Na końcu wszyscy wchodzą na scenę. Joker robi salta. Akrobata kręci kołem. Jaś ma mały fartuszek. Dostał bilet z kolorową pieczątką. Publiczność woła: «Jeszcze!». Jaś klaszcze i śmieje się. Mała radość jest wielka.
Potem mały słoń wchodzi. Mały słoń ma wianek. Słonik trąbi: truu truu. Z jego trąby wyskakuje konfetti. Konfetti pada na Jaś. Jaś śmieje się. Mamy otrzepują kapelusz. Klaun daje skarpetkę. But jest z powrotem. Wszyscy skaczą. Pani bije pałeczką. Gwiazda błyszczy. Wieczór jest ciepły.
Jaś śpi w ramionach mamy. Sen jest słodki i krótki.
Morał: Cyrk to miejsce, gdzie każdy pomaga i razem tworzy uśmiech.