– Patrzcie, cyrk! – mówi Lena.
– Idziemy! – śmieje się Kuba.
– Ooo, kolorowe balony! – woła Zosia.
Lena, Kuba i Zosia trzymają się za rączki. Wchodzą do dużego namiotu. Wszędzie gra muzyka. Ktoś śmieje się głośno.
– Chcę być klaunem! – śmieje się Kuba.
– Chcę tańczyć z lwiątkiem! – mówi Lena.
– Ja chcę balonik – mówi Zosia i skacze w miejscu.
Przed nimi pojawia się słoń. Słoń ma kokardę i czapeczkę.
– Cześć dzieci! – trąbi słoń.
– Ojej! Słoń mówi! – śmieje się Lena.
– Tak! Umiesz śpiewać? – pyta Kuba.
– La, la, la! – śpiewa słoń i macha trąbą.
– Ale śmiesznie! – klaszcze Zosia.
Hop! Kuba robi piruet.
– Jestem artystą! – woła.
Lena próbuje podskoczyć jak klaun. Upada na pupę.
– Ojojoj! – śmieje się Lena. – Znowu!
Zosia goni balonik. Balonik leci, leci, a Zosia za nim.
– Chodźcie, dzieci, na lody! – woła słoń.
Wszyscy biegną. Śmieją się głośno.
– Cyrk jest fajny! – mówi Lena.
– Słoń jest super! – mówi Kuba.
– Balonik lata wysoko! – śmieje się Zosia.
Wszyscy są szczęśliwi.