Jest lato. Słońce ciepłe. Mały Franek ma cztery lata. Idzie z Mamą na plażę. „Hop!” mówi i biegnie po piasku. Piasek sypie się pod stópkami. „Toc-toc” robi muszla, gdy Franek puka nią w wiaderko.
Morze szumi cicho. Franek stoi blisko wody. „Plouf” mówi fala, kiedy mokra chłodzi stópki. Franek się śmieje. Mama trzyma go za rękę. Nic nie jest straszne. Jest ciepło i bezpiecznie.
Franek próbuje założyć kapelusz. Najpierw kapelusz spada. „Hop!” Franek bawi się i próbuje jeszcze raz. Mama pomaga. Kapelusz zostaje na głowie. Franek klaszcze w rączki.
Czas na lody. Franek dostaje mały rożek. Liże powoli. Smak jest zimny i słodki. Franek dzieli kawałek z Mamą. „Mniam” mówi i uśmiecha się szeroko.
Po zabawie Franek buduje zamek z piasku. Robi wieżyczki. Bardzo się skupia. Mała falka dotyka jego zamek, ale Mama razem z nim łatwo poprawia murki. Franek uczy się cierpliwości.
Później Franek kładzie się na kocu. Słucha ptaków. Czuje wiatr na twarzy. Zamykają mu się oczka. Mama mówi cicho: „Śpij, kochanie”. Franek śpi spokojnie.
Morał: Lato to czas zabawy, nauki i czułości, gdy mama jest blisko.