Część 1
Pewnego spokojnego wieczoru mały Jaś postanowił zabawić się w coś zupełnie nowego. „Dziś będę udawał lalkę!” – pomyślał wesoło. Jego mama przygotowywała kolację, a tata czytał gazetę. Jaś zaszył się w swoim pokoju i zaczął swoją przygodę.
Najpierw usiadł na łóżku jak lalka – sztywno, z rękami wzdłuż tułowia. Było mu bardzo wygodnie, a jego piesek Burek patrzył na niego zdziwiony. „O, nie! Lalka ożyła!” – szczekał wesoło, choć po psiecemu bardziej brzmiało to jak „Hau, hau, hau!”. Jaś śmiał się z pieska i próbował nie ruszać się ani trochę.
Część 2
Nagle przyszła mama i spojrzała na Jasia. „Ojej, czy to jest prawdziwy Jaś, czy może lalka?” – zapytała z uśmiechem. Jaś tylko mrugnął oczami, ale dalej siedział nieruchomo. Mama usiadła przy nim i zaczęła go łaskotać, co było niezwykle trudne dla lalki, żeby nie śmiać się. „Może jednak to lalka z guzikowymi oczkami” – mama zażartowała.
Tymczasem Burek zaczął nosić Jasiowi jego ulubioną zabawkę – mięciutkiego misia. „Może mój przyjaciel miś wie, jak obudzić lalkę” – szczekał wesoło Burek, kładąc misia obok Jasia. Jaś uśmiechnął się i pomyślał, że miś będzie doskonałym towarzyszem dla lalki na czas snu.
Część 3
Po chwili tata zaglądnął do pokoju. „Widzę, że mamy tu nową lalkę!” – powiedział głosem, który brzmiał jak uśmiech. „Ale czy ta lalka wie, że pora spać?”. Jaś delikatnie się poruszył i przytulił swojego misia. „Chyba jednak nie jestem lalką, jestem trochę zmęczony” – powiedział ziewając.
Mama okryła Jasia kołderką, a Burek położył się obok łóżka. Miś już był na swoim miejscu, przytulony do Jasia jak najlepszy przyjaciel. „Dobranoc, Jasiu” – szepnęła mama, a tata pocałował go w czoło.
Jaś po chwili zasnął, myśląc o tym, jak to jest być lalką. Ale wtedy, w jego własnym ciepłym łóżeczku, otoczony przez kochających rodziców i wiernego Burka, było mu najwygodniej. I tak Jaś śnił o przygodach, a jego miś i Burek pilnowali, żeby jego sny były kolorowe i spokojne.