Rozdział 1: Zabawny Spotkanie
Na zielonej łące, gdzie kwiaty tańczyły na wietrze, bawiła się grupa dzieci. Był tam Jacek, który zawsze miał na sobie czerwoną czapkę, Kasia z pięknymi blond włosami i Antek, który kochał biegać. Pewnego dnia, gdy się bawili, spotkali dziwnego stworka. Miał on wielkie, okrągłe oczy i kolorowe skrzydła, które wyglądały jak tęcza.
Cześć! – zawołał stworek. Mam na imię Figlik i mam dla was coś specjalnego!
Dzieci spojrzały na siebie z ciekawością. Co to za specjalnego? – zapytała Kasia, nie mogąc się doczekać.
Figlik uśmiechnął się szeroko. Możecie spełnić jedno życzenie! Ale muszą być to zabawne życzenia!
Jacek zawołał: Chcę, żeby moje buty tańczyły cha-chę!
Antek zaśmiał się. A ja chcę, żeby moje skarpetki były różowe i miały uśmiech!
Kasia pomyślała przez chwilę, a potem powiedziała: Chcę, żeby nasz domek był z cukierków!
Rozdział 2: Tańczące Buty
Figlik machnął swoimi skrzydłami, a w mgnieniu oka, buty Jacka zaczęły tańczyć. Huśtały się w przód i w tył, prawiąc cha-chę tuż przed dziećmi. Jacek krzyczał ze śmiechu: Patrzcie na nie! One naprawdę tańczą!
Ale nagle, buty zaczęły odchodzić! O nie! – krzyknął Jacek i pobiegł za nimi. Buty tańczyły radośnie, a Jacek musiał biegać w kółko, aby ich dogonić.
Kasia i Antek śmiali się. Jacek, nie gub ich! – wołała Kasia. Zatrzymaj je!
Jacek miał pomysł! Rzucił na ziemię kolorowe kwiaty. Buty, widząc piękne kwiaty, zatrzymały się, aby się nimi zainteresować. Jacek zdołał je złapać! Uff, udało się! – odetchnął z ulgą.
Rozdział 3: Cukierkowy Domek
Teraz przyszła kolej na Kasię. Figlik machnął skrzydłami, a przed nimi pojawił się dom z cukierków! Był różowy, z oknami z czekolady i dachem z żelków.
Kasia krzyknęła z radości: Jupi! Mamy cukierkowy domek! Ale… co zrobimy z tym domem?
Antek z uśmiechem powiedział: Zróbmy przyjęcie! Zaprośmy wszystkie zwierzęta!
Dzieci zaczęły zbierać kwiaty, aby zaprosić wszystkie zwierzęta z łąki. Wkrótce pojawiły się zajączki, ptaszki i nawet małe jeże. Wszyscy byli zachwyceni cukierkowym domkiem!
Ale nagle, z domku zaczęły znikać cukierki! O nie! – zawołała Kasia. Kto kradnie nasze cukierki?
Okazało się, że to małe mrówki, które chciały zabrać cukierki do swojego mrowiska. Jacek, Kasia i Antek postanowili porozmawiać z mrówkami.
Cześć, mrówki! – zawołał Jacek. Dlaczego zabieracie nasze cukierki?
Mrówki odpowiedziały: Chcemy tylko kilka na naszą imprezę! Możemy się podzielić!
Dzieci zgodziły się. I tak, wszyscy razem zjedli cukierki, tańczyli i śmiali się do późna.
Na koniec Figlik powiedział: Pamiętajcie, że dzielenie się jest najfajniejsze!
Dzieci zgodziły się, a ich serca były pełne radości. Zasypiając, snuły marzenia o tańczących butach i cukierkowym domku. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie, śmiejąc się pełną parą!