Mały Kubuś mieszkał w małym domku z mamą. Kubuś miał rok. Każdego wieczoru, kiedy słońce zachodziło, Kubuś kładł się spać. Ale czasem, gdy robiło się ciemno, Kubuś się bał.
"Nie bój się, Kubusiu," mówiła mama, "ciemność jest jak miękki kocyk."
Kubuś miał małą lampkę nocną. Lampka świeciła miękkim, ciepłym światłem.
"Zobacz, Kubusiu," powiedziała mama, "lampka świeci jak mała gwiazdka. Nie musisz się bać."
Kubuś uśmiechnął się i patrzył na lampkę.
Pewnego dnia w przedszkolu, Pani Marta mówiła o ciemności.
"Dzieci," powiedziała Pani Marta, "czasem boimy się ciemności. Ale możemy nauczyć się, jak się nie bać."
Pani Marta pokazała dzieciom małe latarki.
"Te latarki pomagają, kiedy jest ciemno," powiedziała Pani Marta.
Kubuś wziął latarkę do rączki. Przyłożył rękę do światła i zobaczył, jak tworzy cień.
"To zabawne!" śmiał się Kubuś.
Wieczorem, kiedy Kubuś kładł się spać, wziął latarkę.
"Mamo, mogę mieć latarkę?" zapytał Kubuś.
"Oczywiście, Kubusiu," odpowiedziała mama. "Latarka pomoże ci się nie bać."
Kubuś zapalił latarkę. Światło zrobiło pokój jaśniejszy.
"Już się nie boję," powiedział Kubuś z uśmiechem.
I zasnął spokojnie, trzymając latarkę w rączce. Teraz wiedział, że ciemność nie jest straszna. Ciemność jest tylko inna.