Mała księżniczka Zosia została rycerką. Miała błyszczący hełm, mały miecz i wielkie serce. Była młoda, ale bardzo odważna. Chciała przekazać ważne słowo. Słowo było jak klucz. Słowo miało otworzyć bramę przyjaźni.
Pewnego ranka Zosia wsiadła na konika Płomyka. Płomyk był miękki i ciepły. Razem ruszyli do Wielkiego Zamku z kamienną bramą. Przed bramą stały cztery straże. Straże były różne. Jeden był wysoki. Jeden był niski. Jeden mówił głośno. Jeden śmiał się cicho. Zosia spojrzała na nich i uśmiechnęła się.
"Proszę o wpuszczenie," powiedziała Zosia. "Mam słowo, które otworzy bramę."
Straże skinęły głowami. "Powiedz słowo," poprosił wysoki strażnik.
Zosia wzięła oddech. Chciała być mądra. Chciała być miła. Chciała być odważna. "Słowo to TOLERANCJA," powiedziała głośno.
Straże spojrzały na siebie. Jeden nie umiał tego słowa. Jeden słyszał inaczej. Ale Zosia uśmiechała się dalej. "Tolerancja znaczy: wszyscy są ważni," powiedziała. "Inni mogą być inni. To dobrze. Możemy się przyjaźnić."
Straże poczuły ciepło. Brama powoli się uchyliła. Zosia i Płomyk weszli do zamku. W środku czekała długa sala. W sali był stół z pięknym obrusem. Przy stole siedzieli mieszkańcy królestwa. Byli różni. Mieli różne kolory, głosy i zwyczaje. Ale wszyscy uśmiechali się do Zosi.
Nagle usłyszeli szum. To był stary mędrzec na balkonie. Mędrzec trzymał starą skrzynię. "Kto przyniesie słowo męstwa?" zapytał.
Zosia podeszła blisko. "Przyniosłam słowo," powiedziała i powtórzyła jeszcze raz: "TOLERANCJA."
Mędrzec otworzył skrzynię. W środku świeciła mała gwiazda. Gwiazda była ciepła. "To jest nagroda dla odważnych," rzekł mędrzec. "Odważnych, którzy uczą innych dobroci."
Zosia poczuła radość. Płomyk zakictał z zadowolenia. Mieszkańcy podeszli bliżej. Każdy chwycił kawałek światła gwiazdy. Światło oświetliło twarze. Światło było jak uśmiech.
Wieczorem Zosia usiadła przy kominku. Trzymała gwiazdę w dłoni. Płomyk spał u jej stóp. Zamek szeptał cicho. Ludzie mówili o dobrych czynach. Dzieci słuchały.
"Jutro znów będziemy mówić słowa miłe," szepnęła Zosia. "Będziemy pomagać i rozumieć."
I tak mała rycerka uczyła wszystkich, że odwaga to nie tylko miecz. To także serce i słowo. To słowo, którym dzielimy się z innymi. Słowo, które otwiera bramy przyjaźni. Słowo, które jest ciepłe i jasne. Słowo TOLERANCJA.