Trwa ładowanie...
Opowieść o rycerzu 3-4 lat Czytanie 4 min.

Rycerz Leon i próba dobrego serca

Dobry rycerz Leon pomaga rozwiązać spór w miasteczku, ucząc, że prawdziwe przywództwo to troska i współpraca; przybywa też człowiek chcący fałszywie ogłosić się królem.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Rycerzyk Leon o zaokrąglonej, uśmiechniętej twarzy, hełm odrzucony na bok i lekka stalowa zbroja, klęczy przy starym kamiennym studni i cierpliwie rozplątuje powróz; klacz Kasztanka o czekoladowej sierści stoi za nim z pyszczkiem skierowanym ku niemu; dorosły Borys w długim płaszczu i kapeluszu z piórem przykuca obok i nieśmiało pomaga; troje rozbrykanych dzieci stoi w kole, klaszcze i trzyma małą czerwoną piłkę; na balkonie zamku w tle małe sylwetki króla i królowej przy błękitnych sztandarach; miejsce: brukowany targ z drewnianymi straganami z jabłkami i koszami kwiatów, domy szachulcowe i wysoka jasna wieża zamku; scena: ciepły, prosty moment o zachodzie słońca, Leon rozplątuje liny, Borys się uczy pomagać, dzieci się uśmiechają, ciepłe kolory i faktura gwaszu. zgłoś problem z tym obrazem

W zielonym królestwie stał zamek z jasnego kamienia. Nad wieżą powiewała niebieska flaga. W tym zamku mieszkał dobry rycerz o imieniu Leon. Leon miał małą tarczę, błyszczący hełm i serce pełne ciepła.

Pewnego ranka Leon usłyszał cichy szept na dziedzińcu. Ludzie mówili: „Ktoś chce udawać króla”. Leon zmarszczył brwi, ale nie ze złości. Z troski. „Zamek musi być spokojny” – powiedział łagodnie. „Sprawdzę to”.

Obok niego stała jego klacz, Kasztanka. Była brązowa jak czekolada i miała miękką grzywę. Leon pogłaskał ją po szyi. „Pomożesz mi?” – zapytał. „Iha!” – zarżała wesoło, jakby mówiła: „Tak!”.

Leon ruszył przez miasteczko. Wszędzie widział małe rzeczy, które dodawały mu odwagi. Czerwone jabłka na straganie. Żółte kwiaty przy drodze. Dzieci, które machały rękami. Leon machał też. „Dzień dobry!” – mówił. „Dzień dobry, rycerzu!” – odpowiadały dzieci.

Przy bramie rynku stał człowiek w długim płaszczu. Miał piórko w kapeluszu i minę ważną jak kogut. „Ja tu rządzę!” – wołał. „Jestem nowym królem!”. Obok niego leżała wielka skrzynia z pieczęcią, ale pieczęć była krzywo przyklejona.

Leon zjechał z Kasztanki i stanął prosto. Nie krzyczał. Nie straszył. Był spokojny jak jezioro. „Witaj” – powiedział. „Jak masz na imię?”. Człowiek mruknął: „Borys”. Leon skinął głową. „Witaj, Borysie. W naszym królestwie jest miejsce dla każdego. Ale królestwo ma też zasady”.

Borys tupnął nogą. „Ja chcę korony! Teraz!”. Leon pomyślał chwilę. Pomyślał mądrze. „Borysie” – powiedział – „prawdziwy król nie bierze. Prawdziwy król dba. Może pokażesz, że potrafisz dbać?”.

Borys zmrużył oczy. „Jak?”. Leon uśmiechnął się. „Zrobimy próbę rycerską. Prosta próba. Dla dzielnego serca”.

Na rynku stała stara studnia. Obok niej leżało wiadro, ale sznurek był splątany. A bez wody kwiaty na placu więdły. „Pierwsza próba” – powiedział Leon. „Rozplątać sznurek. Razem. Spokojnie”.

Leon uklęknął. Borys też uklęknął, choć niezbyt chętnie. Leon mówił cicho: „Tu pętla. Tu supełek. O, już lepiej”. Borys spróbował. „Nie umiem” – mruknął. Leon od razu odparł: „Umiemy. Razem umiemy”.

I rzeczywiście. Supełek puścił. Woda popłynęła do wiadra, a potem do konewki. Dzieci klasnęły. „Brawo!” – zawołały. Borys spojrzał na swoje ręce, jakby były trochę dzielniejsze.

„Druga próba” – powiedział Leon. „Tolerancja. To trudne słowo, ale łatwe serce. Widzisz te dzieci? Jedno mówi wolno. Drugie mówi szybko. Jedno ma czapkę zieloną, drugie czerwoną. Wszystkie są ważne”. Leon podszedł do dzieci. „Czy przyjmiecie Borysa do zabawy?”. Dzieci spojrzały na siebie i powiedziały: „Tak! Może podawać piłkę”.

Borys zmieszał się. „Ja… ja nie umiem grać” – szepnął. Leon przyklęknął przy nim. „Każdy kiedyś nie umiał. Odwaga to próbowanie”. Borys wziął piłkę. Raz podać. Drugi raz podać. Dzieci śmiały się łagodnie, nie z niego, tylko z radości. Borys też się uśmiechnął.

Wtedy na wieży zamku zadzwonił dzwon. Prawdziwy król i królowa wyszli na balkon. Król pomachał ręką. „Rycerzu Leonie, dziękujemy. Widzimy spokój na rynku”. Leon ukłonił się. Potem spojrzał na Borysa.

Borys spuścił głowę. „Chciałem być ważny” – powiedział cicho. Leon odpowiedział: „Możesz być ważny. Nie przez koronę. Przez dobro”. Król zawołał: „Borysie, jeśli chcesz, możesz pomagać w stajni i w ogrodzie. To praca dla odważnych”. Borys podniósł głowę. „Naprawdę?”. „Naprawdę” – powiedzieli wszyscy.

Słońce było już nisko i złote. Leon wsiadł na Kasztankę. „Dobra przygoda” – szepnął jej do ucha. Wrócił na zamek, gdzie czekała ciepła zupa i miękki koc.

Wieczorem Leon patrzył na spokojne światła w miasteczku. Wiedział, że dzielność może być cicha. I że tolerancja to miejsce przy stole dla każdego. Zamek oddychał spokojnie. Królestwo było bezpieczne. A Leon zasnął z uśmiechem, gotów na kolejną jasną wyprawę.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Królestwie
Duże miejsce, gdzie mieszka król i wiele ludzi, jak duże miasteczko.
Zamek
Duży dom z wieżami, gdzie mieszka król i królowa.
Rycerz
Człowiek, który pomaga i chroni innych, czasem nosi zbroję.
Tarcza
Okrągła rzecz, którą trzyma się, by się osłonić.
Hełm
Czepiec z metalu na głowę, chroni przed uderzeniem.
Dziedzińcu
Otwarty plac wewnątrz zamku, gdzie ludzie mogą stać.
Klacz
Mama konia, duży koń.
Grzywę
Długie włosy konia na szyi.
Straganie
Miejsce na rynku, gdzie ktoś sprzedaje owoce i rzeczy.
Płaszcz
Długi kawałek materiału, który nosi się na ramionach, żeby było cieplej.
Pieczęć
Znak na skrzyni lub liście, który coś potwierdza.
Skrzynia
Duże pudełko do trzymania rzeczy.
Supełek
Mały węzeł na sznurku, który trzeba rozwiązać.
Studnia
Głęboka dziura w ziemi, skąd bierze się wodę.
Sznurek
Cienka lina, którą można ciągnąć lub wiązać rzeczy.
Konewka
Naczynie do podlewania kwiatów, ma ucho i dziobek.
Tolerancja
Szacunek dla innych, nawet gdy są inni i inni robią inaczej.
Próbę rycerską
Zadanie, które pokazuje, czy ktoś jest odważny i dobry.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o rycerzach dla 3-4 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.