Trwa ładowanie...
Opowieści o kowbojach 3-4 lat Czytanie 4 min.

Mia i Kasztan ratują telegraf przy Suchym Potoku

Młoda kowbojka Mia wraz z koniem Kasztanem wyrusza przez prerię, by naprawić przechylony słup telegraficzny, po drodze pomagając innym i ucząc się odwagi oraz wytrwałości.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Uśmiechnięta zdeterminowana kowbojka około 12 lat, piegami i kasztanowymi włosami w warkoczu pod dużym skórzanym kapeluszem, w dżinsowej kurtce i zakurzonych butach, pcha liną drewniany słup, by go ustawić; obok stoi ogier alezjan o imieniu Kasztan z uniesionymi uszami i łagodnym, zakurzonym pyskiem, lekko ciągnący słup rzemieniem przy kantarze; kilka metrów za nimi na ganku małej drewnianej stacji stoi uśmiechnięty starszy mężczyzna (Pan Sam) w kraciastej koszuli i czapce, klaszczący; sceneria to sucha, otwarta łąka z żółtą trawą, kilkoma kaktusami i czerwonymi skałami na horyzoncie, niebieskie niebo z puchatymi chmurami i wirującym pyłem; główny motyw — podnoszenie słupa telegraficznego z widocznym ruchem, świeżą ziemią u podstawy, narzędziami obok i nieznacznie poluzowanymi przewodami, ciepła, odważna atmosfera, kompozycja skoncentrowana na dziewczynce i koniu. zgłoś problem z tym obrazem

Słońce świeciło wysoko nad wielką prerią. Trawa falowała jak zielone morze. W oddali stały czerwone skały, a na niebie krążył biały ptak.

Młoda kowbojka Mia poprawiła kapelusz. Mia miała szybkie oczy i odważne serce. Obok stał jej koń, Kasztan. Kasztan prychnął cicho, jakby mówił: „Jedziemy?”

„Jedziemy, Kasztanie” – powiedziała Mia. „Musimy naprawić słup telegraficzny. Pan Sam czeka na wiadomości.”

Pan Sam był miły. Miał mały domek przy stacji. Kiedy Mia wsiadła na konia, Sam pomachał jej z progu.

„Mia!” – zawołał. „Słup przy Suchym Potoku się przechylił. Bez niego telegraf milczy.”

„Nie martw się” – odpowiedziała Mia. „Dam radę. Krok po kroku.”

Mia ruszyła kłusem. Tup-tup, tup-tup. Kurz tańczył za kopytami. Po drodze minęła kaktusy i żółte kwiaty. Wiatr był ciepły i pachniał szałwią.

Nagle drogę przeciął wąski wóz z beczkami. Stary kowboj, pan Roy, próbował go popchnąć.

„Koło utknęło w piasku” – westchnął.

Mia zeskoczyła z siodła. „Pomogę. Razem będzie łatwiej.”

„Ale ty się spieszysz” – powiedział Roy.

„Ważne rzeczy robi się spokojnie” – odparła Mia. „Najpierw to.”

Mia spojrzała na koło. Piasek był miękki. „Potrzebujemy deski” – powiedziała. Znalazła płaski kawałek drewna przy płocie. Wsunęła go pod koło. Roy pchnął, Mia pchnęła, a Kasztan pociągnął za dyszel.

„Hop!” – zawołała Mia.

Wóz drgnął. Potem ruszył. Razem! Roy uśmiechnął się szeroko.

„Dziękuję, młoda pani” – powiedział. „Masz głowę do takich spraw.”

„I wytrwałość” – dodała Mia. „Do zobaczenia!”

Po chwili znów była na szlaku. Preria była wielka, ale Mia nie czuła się sama. Kasztan był obok, a wiatr jak przyjaciel szeptał.

Gdy dojechała do Suchego Potoku, zobaczyła słup. Przechylił się mocno. Druty zwisały jak smutne wstążki.

„Ojej” – szepnęła Mia, ale od razu przytuliła Kasztana po szyi. „Spokojnie. Damy radę. Krok po kroku.”

Mia wyjęła z torby młotek, gwoździe i mocny sznurek. Najpierw obejrzała ziemię. Była popękana i twarda. Słup nie miał dobrego oparcia.

„Potrzebujemy nowej dziury” – powiedziała głośno, żeby dodać sobie odwagi. Znalazła przy potoku miększe miejsce. Zaczęła kopać małą łopatką. Kop, kop. Potem znów kop.

To było męczące. Mia wytarła czoło. „Jeszcze trochę” – powiedziała. „Nie poddajemy się.”

Kasztan stał blisko. „Pryy” – prychnął cicho.

„Dziękuję, że czekasz” – powiedziała Mia. „Ty też jesteś dzielny.”

Gdy dół był gotowy, Mia owinęła słup sznurkiem. Drugi koniec przywiązała do siodła. „Powoli, Kasztanie. Tylko powoli.”

Koń zrobił krok. I jeszcze krok. Słup uniósł się od ziemi. Mia prowadziła go rękami, uważnie, jak przy zabawie klockami.

„Dobrze… dobrze…” – szeptała.

Słup stanął prosto nad dołem. Mia go wsunęła. Potem ubijała ziemię wokół: tup, tup, tup. Na koniec przybiła luźną listwę, żeby wszystko trzymało się mocno. Druty zaczepiła z powrotem i sprawdziła je palcem.

„Gotowe!” – zawołała.

W tej samej chwili w małej skrzynce telegrafu przy słupie kliknęło: klik-klak, klik-klak. To był miły, wesoły dźwięk, jak małe bębenki.

Mia roześmiała się. „Słyszysz, Kasztanie? Telegraf mówi!”

Wróciła do stacji szybkim kłusem. Pan Sam już czekał. Gdy zobaczył Mię, klasnął w dłonie.

„Słychać wiadomości!” – powiedział. „Udało się!”

„Udało się, bo nie przestałam próbować” – odpowiedziała Mia. „I bo Kasztan pomagał.”

Sam podał jej kubek wody i małą bułkę. „Zasłużyłaś. Jesteś odważna i mądra.”

Mia usiadła na ławce, a Kasztan chrupał owies. Słońce powoli miękło, robiło się złote jak miód.

„Jutro znów będzie przygoda” – szepnęła Mia.

„Klik-klak” – odpowiedział telegraf, jakby mówił: „Tak, tak.”

A na prerii było spokojnie, ciepło i dobrze. Mia uśmiechnęła się i poczuła w sercu miłą, mocną ciszę po wielkim wysiłku.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Preria
Duża, otwarta łąka z wysoką trawą, gdzie pasą się zwierzęta.
Kapelusz
Nakrycie głowy, które chroni przed słońcem i wygląda jak duży rondo.
Prychnął
Wydmuchał powietrze przez nos krótko, jak mały, cichy dźwięk.
Telegraficzny
Coś związanego z telegrafem, maszyną do wysyłania wiadomości po drucie.
Telegraf
Maszyna lub skrzynka, która wysyła krótkie dźwięki zamiast słów, by przesyłać wiadomości.
Przechylił
Pochylił się na bok, nie stał już zupełnie prosto w miejscu.
Druty
Cienkie metalowe linki, po których płyną sygnały lub prąd, łączą miejsca.
łopatką
Mała łopata do kopania, którą trzyma się w ręce, żeby zrobić dół.
Ubijała
Naciskała mocno ziemię rękami lub stopą, żeby była twarda i stabilna.
Listwę
Cienki kawałek drewna, który przybija się, żeby coś trzymało się razem mocno.
Owies
Ziarno, które jedzą konie; to rodzaj jedzenia dla zwierząt gospodarskich.
Klik-klak
Dźwięk składający się z krótkich stuknięć, który robi telegraf.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Tematy związane z tą opowieścią:

współpraca odwaga pomoc misja naprawa koń

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.