Mały króliczek Bąbelek obudził się w wiosennym świetle. Słonko jeszcze było nisko. Bąbelek przeciągnął uszy i pomyślał o Wielkanocy. W jego głowie zapłonęła myśl jak iskierka.
„Zróbmy nocne poszukiwanie!” zawołał do siebie. „Ale jeszcze dziś noc będzie kolorowa.”
Przyjaciele usłyszeli szept. Ptaszek Pik przyfrunął, a żółwik Mruś wyjrzał z domu. Wszyscy lubili zabawy Bąbelka. Nikt nie bał się nocy. Była cicha i miękka, jak kocyk.
Wieczorem niebo pokryło się gwiazdkami. Bąbelek ubrał swój mały płaszczyk z kwiatów. Nos zaśmiał się, bo pachniało trawą i czekoladą. „To będzie magicznie” mruczał.
Zaczęli od ogrodu. Na trawie leżały jaja pomalowane na różne kolory. Złote, niebieskie, różowe. Bąbelek dotknął jednego piórkiem. Piórko zamigotało. Jajko otworzyło się troszeczkę i wyskoczył z niego maleńki cukierkowy króliczek.
„Cześć!” powiedział cukierkowy króliczek. „Chcecie zabawę?”
„Tak!” krzyknęli wszyscy. I tak rozpoczęła się nocna wyprawa.
Wędrowali po łące. Gwiazdy świeciły jak maleńkie lampki. Co krok znajdowali niespodzianki. Pod kamieniem ukryła się czekoladowa marchewka. W krzaku zaś czekały pisanki, które śpiewały delikatnie piosenkę.
„Posłuchajcie!” szepnął Pik. Muzyka była miękka i kołysała. Bąbelek zatańczył, a żółwik Mruś potupał nóżką. Śmiech brzmiał jak dzwoneczki.
W pewnym momencie zobaczyli ścieżkę z migoczących skorupek. Poprowadziła ich do stawu. Woda odbijała księżyc jak srebrne lustro. Na brzegu siedziała pani Kaczka z wianuszkiem z liści.
„Przyniosłam wam trochę światła” powiedziała i podarowała im małe lampiony z płatków. Lampiony pachniały bzem i marchewką. Każdy dostał jeden. „Świecą, gdy pamiętasz o radości” dodała Kaczka.
Z lampionami wyruszyli dalej. Spotkali babkę z miodem — nie ludzką, lecz małą miseczkę, która pachniała słodyczą. „Weźcie po łyżeczce szczęścia” mrugnęła. Wzięli i poczuli ciepło w brzuszkach.
Noc powoli zamieniała się w poranek. Na niebie pojawił się różowy pasek. Bąbelek spojrzał na przyjaciół. Mieli na twarzach spokój i uśmiech.
„To była najpiękniejsza noc” powiedział cicho. „Znaleźliśmy radość, kolory i przyjaźń.”
W domu Bąbelek położył się pod kocykiem. Lampion delikatnie mrugał. W uszach miała jeszcze dźwięk śpiewających pisanek. Zasnęła z myślą, że każda noc może być pełna kolorów, gdy dzieli się ją z przyjaciółmi.
Światło poranka wpadło przez okno. Nowy dzień pachniał czekoladą i trawą. Wszyscy obudzili się pogodnie, gotowi na świętowanie.