Pan Doktor Marek wstaje rano. Uśmiecha się, bo lubi swój dzień. Zakłada biały fartuch. „Dziś pomogę dzieciom” – mówi cicho.
Pan Doktor idzie do swojego gabinetu. Gabinet jest jasny. Są tam kolorowe misie. Na biurku leży stetoskop. To jest narzędzie pana Doktora. Służy do słuchania serduszka.
Przychodzi mały Jaś z mamą. Jaś trzyma misia. Pan Doktor mówi: „Dzień dobry, Jasiu! Jak się dziś czujesz?” Jaś się uśmiecha. „Dobrze!” – odpowiada.
Pan Doktor siada obok Jasia. „Posłucham twojego serduszka” – mówi miękko. Przykłada stetoskop do brzuszka Jasia. „Bum, bum!” – śmieje się Jaś. Pan Doktor też się śmieje. „Twoje serduszko jest silne!” – mówi z radością.
Potem pan Doktor ogląda Jasiowi gardło. „Powiedz aaa” – prosi. Jaś mówi „aaa” i szeroko się uśmiecha. „Wszystko w porządku!” – mówi pan Doktor.
Na koniec pan Doktor daje Jasiowi naklejkę z uśmiechem. „Dziękuję, panie Doktorze” – mówi mama. „Zawsze myj rączki i pij wodę, Jasiu” – przypomina pan Doktor. Jaś kiwa głową.
Kiedy Jaś wychodzi, pan Doktor otwiera okno. Wpada świeże powietrze. Pan Doktor patrzy na misie i myśli: „Lubię pomagać dzieciom”.
Bycie lekarzem to pomaganie, słuchanie i troska.
Pomagamy sobie i dbamy o zdrowie każdego dnia.