Był sobie pan doktor Janek. Pan doktor był bardzo miły i mądry. Codziennie przychodził do swojego gabinetu. W gabinecie miał wiele książek i zabawek. Kiedy dzieci przychodziły do pana doktora, mówiły: "Dzień dobry, panie doktorze!" A pan doktor uśmiechał się i mówił: "Dzień dobry, maluchy!"
Pan doktor Janek miał ważne zadanie. Pomagał dzieciom, żeby czuły się lepiej. Pewnego dnia przyszła mama z małym Antkiem. Antek był smutny i miał czerwony nosek. Mama powiedziała: "Antek jest chory, panie doktorze. Czy może pan pomóc?"
Pan doktor Janek powiedział: "Oczywiście, pomogę!" Usiadł przy Antku i zapytał: "Jak się czujesz, Antosiu?" Antek powiedział cicho: "Nie czuję się dobrze."
Pan doktor wziął małe lusterko i spojrzał do buzi Antka. Potem posłuchał jego serduszka. "Twoje serduszko mówi bum-bum, bum-bum," powiedział pan doktor. Antek się uśmiechnął. "Teraz posłuchajmy twojego brzuszka," powiedział pan doktor. "Brzuszek mówi gul-gul, gul-gul."
Pan doktor Janek pomyślał chwilę. "Hmmm, może to przeziębienie," powiedział. "Ale nie martw się, Antek. Dam ci lekarstwo i poczujesz się lepiej." Mama Antka była zadowolona. "Dziękuję, panie doktorze," powiedziała.
Pan doktor Janek dał Antkowi syrop. "Pij to, a poczujesz się lepiej," powiedział z uśmiechem. Antek wypił syrop i powiedział: "Dziękuję, panie doktorze!" Pan doktor pomachał mu na pożegnanie.
Na końcu dnia pan doktor Janek był szczęśliwy. Pomógł Antkowi i innym dzieciom. "To był dobry dzień," pomyślał. Pan doktor Janek wiedział, że jego praca jest bardzo ważna. Każdego dnia pomagał dzieciom być zdrowymi i szczęśliwymi. I to sprawiało mu wielką radość.